Notowania

ustawa prezydencka
15.01.2016 11:34

Pomoc dla frankowiczów. Przedstawiono prezydencki projekt ustawy pomocowej

Projekt o pomocy frankowiczom będzie wysłany w piątek do KNF z listą pytań, które pomogą oszacować skutki tej regulacji - poinformował minister w kancelarii prezydenta Maciej Łopiński.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Radek Pietruszka)

Pomysł kancelarii prezydenta zakłada, że zadłużenie będzie przeliczane na złotówki po tzw. kursie sprawiedliwym, a kredytobiorcy będą mieli do wyboru trzy warianty restrukturyzacji zadłużenia - zapowiedział w piątek Maciej Łopiński z Kancelarii Prezydenta RP.

Czym ma być proponowany w projekcie "kurs sprawiedliwy"? Jak wyjaśniał Łopiński, ma on wynikać z porównania kosztów kredytów walutowych i złotówkowych. Ma być wyliczany dla każdego klienta indywidualnie i "raz na zawsze". Oznacza to, że po takim kursie trzeba będzie spłacać kredyt aż do końca, niezależnie od przyszłych wahań kursów walut.

Projekt ustawy zakłada, że jeżeli kredytobiorca będzie chciał spłacać kredyt po kursie sprawiedliwym, to bank będzie musiał na to przystać. I to bank, jako kredytodawca, będzie musiał na życzenie klienta wyliczyć raty tzw. kredytu hipotetycznego. Upraszczając: to kredyt zaciągany na taką samą kwotę i przy takiej samej marży, jak faktyczny kredyt. Tyle, że zamiast stopy LIBOR, będzie stosowany WIBOR.

Projekt obejmuje trzy warianty restrukturyzacji kredytów: dobrowolną, przymusową, oraz zakładający przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu.

Ustawa obejmuje konsumentów, czyli tych, którzy brali kredyty na własne potrzeby. Nie będzie dotyczyć przedsiębiorców, którzy odsetki włączali do kosztów uzyskania przychodów. W projekcie nie zapisano limitów związanych z metrażem mieszkania czy dochodem kredytobiorcy.

- Prezydent Andrzej Duda nie chciał, by projekt ustawy o kredytach walutowych dyskryminował lub uprzywilejowywał jakąś grupę kredytobiorców - zapewniał Maciej Łopiński. - Prezydent chciał też, by projekt ustawy zapewniał również bezpieczeństwo finansowe. Nie chcemy zachwiać systemem bankowym - dodał

Jak stwierdził, właśnie dlatego, by nie preferować żadnej grupy kredytobiorców, czyli np. kredytobiorców frankowych, nie uwzględniono w projekcie pomysłu, by kredyty walutowe były przeliczane po prostu po kursie z dnia ich zaciągnięcia.

Obecna na konferencji mec. Aneta Frań-Adamek, odpowiadając na pytania, zapewniała, że nieobjęcie ustawą osób prowadzących działalność gospodarczą, a objęcie nią jedynie konsumentów przeznaczających kredyty na własne potrzeby, nie jest niekonstytucyjne. - W wielu ustawach konsumenci są pod szczególną ochroną - wskazała.

Z kolei Przemysław Bryksa, wicedyrektor Biura ds. powołanej przez prezydenta Narodowej Rady Rozwoju, powiedział, że Rada chce, by banki, rozliczając nowy podatek bankowy, mogły kompensować sobie brak spodziewanych korzyści, wynikający z przewalutowania kredytów.

- Zakładamy możliwość odliczania, bilansowania z podatkiem tych ubytków w zyskach po stronie banku, pochodzących ze spłaty kredytu po kursie "sprawiedliwym". Nie będzie to możliwość pełnego odliczenia, czyli wyzerowania podatku. Tylko zakładamy, iż każdorazowo, miesięcznie bank będzie mógł odliczyć do 20 proc. kwoty należnego podatku. Ale będzie to następowało w systemie "kroczącym" w przyszłość. Kwota nieodliczona w danym miesiącu, będzie przechodziła na kolejne okresy. To będzie kumulowane - tłumaczył na konferencji prasowej Bryksa.

Projekt bez konsultacji z MF i NBP

Z kolei Łopiński zastrzegł, że zarówno banki, jak i część zadłużonych w obcych walutach mogą być niezadowoleni z propozycji kancelarii prezydenta. - Ale tak bywa z kompromisami, że nie wszyscy są zaspokojeni. Prezydent postawił przed nami zadanie, by znaleźć rozwiązanie, które nie będzie krzywdziło ani uprzywilejowywało żadnej grupy - dodał.

Projekt ustawy ma być teraz skierowany do Komisji Nadzoru Finansowego. Prezydencki minister przyznał, że nie on był konsultowany z bankami ani NBP. Przewidziano jednak, że banki będą mogły odliczać do 20 proc. miesięcznego nowego podatku bankowego (w piątek uchwalił go Sejm) z tytułu strat poniesionych w skutek ustawy frankowej.

Projektu nie konsultowano jeszcze również z ministerstwem finansów. Szef tego resortu Paweł Szałamacha napisał w opublikowanym na stronie ministerstwa oświadczeniu, że uważa proponowane rozwiązania "co do zasady są możliwe do przyjęcia", jednocześnie wymagają one według niego dopracowania z uwzględnieniem szczegółowych danych z Komisji Nadzoru Finansowego. "Za wcześnie jest jednak, aby zająć jednoznaczne stanowisko w sprawie szczegółowych zapisów proponowanego projektu, gdyż wymaga to analizy z punktu widzenia interesów Skarbu Państwa oraz konsultacji z innymi instytucjami, w których kompetencjach leży polityka monetarna i budżetowa" - napisał minister.

W projekcie zapisano 30-dniowe vacatio legis. Jeszcze nie wiadomo, kiedy miałby trafić do Sejmu, prawdopodobnie zajmie to około miesiąca. Ustawa będzie odnosić się do kredytów "denominowanych" we wszystkich obcych walutach, nie tylko frankach.

KNF policzy skutki ustawy

Prace nad nową ustawą o przewalutowaniu kredytów mieszkaniowych to konsekwencja braku reakcji banków na skokowy wzrost kursu franka szwajcarskiego - oświadczył w piątek rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego Łukasz Dajnowicz.

- Standardowo, jak przy każdym projekcie ustawy, KNF policzy skutki regulacji dla stabilności systemu finansowego. Prace nad ustawą to wynik braku ze strony banków dobrowolnej i adekwatnej reakcji na skokowy wzrost kursu franka, w tym braku zgody banków na systemowe rozwiązanie zaproponowane przez przewodniczącego KNF na początku 2015 r. - tak Dajnowicz skomentował piątkową inicjatywę Kancelarii Prezydenta dot. przewalutowania kredytów.

Zaznaczył jednocześnie, że Komitet Stabilności Finansowej, w skład którego wchodzi m.in. minister finansów, w stanowisku z 23 grudnia 2015 r. wskazał, że "inicjatywy regulacyjne dotyczące nowych obciążeń dla instytucji finansowych, zwłaszcza banków, powinny być konstruowane rozważnie, tak aby nie wpływały negatywnie na stabilność systemu finansowego i nie ograniczały zdolności banków do kredytowania gospodarki."

Michał Zenka ze stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu powiedział, że warunki ustawy przewalutowującej kredyty frankowe będą dla kredytobiorców mniej korzystne. - Przedstawione przez nas postulaty doskonale zrozumiane przez pana prezydenta podczas kampanii wyborczej, również przez panią premier Beatę Szydło, teraz są przez nich rozmiękczane - dodał Michał Zenka.

Tagi: ustawa prezydencka, ustawa pomocowa, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz