Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Potwierdzają się informacje money.pl. GPW wypadła z gry o udziały w giełdzie w Tel Avivie

Potwierdzają się informacje money.pl. GPW wypadła z gry o udziały w giełdzie w Tel Avivie

Warszawska giełda nie kupi tej w Tel Awiwie. Choć plany były ambitne. Fot. Michal Dyjuk/REPORTER
Warszawska giełda nie kupi tej w Tel Awiwie. Choć plany były ambitne.

Polacy mogą najwyżej pomarzyć o kupnie izraelskiej giełdy - pisaliśmy w środę. Informacje, które nieoficjalnie uzyskało money.pl, właśnie się potwierdziły. Warszawska giełda wypadła z wyścigu o kupno udziałów w Tel Aviv Stock Exchange.

GPW poinformowała o tym fakcie w lakonicznym komunikacie. "GPW uzyskała oficjalną informację, że nie została wybrana przez Tel Aviv Stock Exchange (TASE) do kolejnego etapu rozmów dotyczących zakupu części udziałów w TASE" - czytamy.

Informacja, że Polacy są zainteresowani kupnem izraelskiej giełdy gruchnęła na początku tygodnia. GPW potwierdziła, że wraz z Polskim Funduszem Rozwoju złożyła wstępną ofertę zakupu 71,7 proc. udziałów w Tel Aviv Stock Exchange.

Zobacz też: Zakaz handlu w niedziele. "Solidarność" chce wnioskować o nowelizację ustawy

 

 

Jak udało nam się dowiedzieć, było to zaskoczenie tylko w Polsce, ponieważ w Izraelu sprawa była znana od dłuższego czasu. Poszukiwania inwestora, który wyłoży niemal 500 mln szekli (1 szekel to mniej więcej 1 złoty – red.) za ponad 70 proc. udziałów w telawiwskim parkiecie to kolejny element skomplikowanego procesu, który w Izraelu trwa od kilku miesięcy.

- Tak, w kręgach inwestorów wiele się o tym mówi od przynajmniej kilku tygodni – przyznał w rozmowie z money.pl współpracownik jednego z polityków, który zna kulisy sprawy.

Jednak w Polsce informacja pojawiła się w samym środku polsko-izraelskiej awantury o nowelizację ustawy o IPN. Relacje z Tel Awiwem dawno nie były tak napięte. Dlatego trudno byłoby sobie wyobrazić, by izraelska giełda trafiła w polskie ręce. Tak samo argumentował nasz rozmówca. - Zakup akcji przez Polaków jest możliwy, ale trudno wyobrazić sobie, żeby regulator izraelskiego rynku zgodził się na przejęcie większości akcji giełdy przez firmę kontrolowaną w ponad 50 proc. przez polski rząd. Zwłaszcza w obecnej sytuacji politycznej - mówił.

Wiadomo też, że GPW nie była jedynym zainteresowanym. Wręcz przeciwnie. W gronie potencjalnych kupców mogła uchodzić za jednego z mniejszych graczy.

Czytaj także
Polecane galerie
Darek z DG
2018-04-22 03:33
A to ci nowina
M.R
2018-03-12 18:07
Przyznam, ze czytam sporo wiadomosci z portalu JERUSALEM POST W wersji angielsko jezycznej. Podejzewam, ze wlasnie dlatego na moim ekranie wyskakuja mi reklamy reklamujacymi Bondy rzadu Izraela, poniewaz w tych sprawach nie jestem na biezaco , zapytalem swojego bylego wspolpracownika Paula, co on o tym mysli. On sie tylko usmiechnal i powiedzial mi: I see better offers ! Byc moze ta oferta zakupu gieldy byla w podobnym rodzaju ?
mendel
2018-03-12 17:52
znajac "talenty" finansowe graczy w T.A nigdy bym sie sie podjal investovania, chocby jednego szekla !!!!
Pokaż wszystkie komentarze (51)