Pożary wysypisk śmieci skaziły ziemię. Ekobombą nikt się nie zajmuje

Koszty utylizacji odpadów z pogorzelisk po pożarach nielegalnych wysypisk śmieci są wysokie. Nikt nie chce wziąć tego na swoje barki.

Pożar wysypiska w Zgierzu.
Źródło zdjęć: © Lukasz Szelag/REPORTER
Przemysław Ciszak

Kilka miesięcy po serii pożarów wysypisk sytuacja wciąż nie została w pełni opanowana. Były hałdy śmieci, teraz straszą tam pogorzeliska, za które nich nie chce wziąć odpowiedzialności – informuje ”Dziennik Gazeta Prawna”.

Najbardziej jaskrawa jest sprawa Zgierza. Trwa tam szczególny impas. Pięć miesięcy temu płonęło tam nielegalne wysypisko odpadów sprowadzanych do Polski z Zachodu. Prokuratura do dziś nie ustaliła sprawcy, a co za tym idzie nie sposób ruszyć z procedurami, które uwolniłyby samorząd od finansowego i organizacyjnego ciężaru – pisze ”DGP”.

Jak informuje dziennik, na tym tle rozgrywa się regulacyjna przepychanka między ministrem a starostwem. Zaangażowani w nią są również wojewódzki inspektor ochrony środowiska i wojewoda.

Jednak koszty utylizacji odpadów z pogorzelisk są wysokie i rozwiązania impasu wciąż nie widać – czytamy w ”DGP”.

Obraz

Tymczasem, jak informowaliśmy w money.pl, badanie próbek gleby pobranej na miejscu pożarów miejsc składowania śmieci w Zgierzu i Trzebini wykazały poważne skażenie arsenem, ołowiem i kadmem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie