Pracownicy z Ukrainy się kończą. Polskie firmy jeżdżą już po ludzi z Bangladeszu
Bangladesz, Nepal, Indie - azjatyckie kraje będą dla Polski nową „pracowniczą Ukrainą”. - Każdego dnia odbieram kilkanaście telefonów z zapytaniem o możliwość ściągnięcia do Polski pracowników z Bangladeszu. Jedna z firm budowlanych potrzebuje natychmiast 1000 pracowników - opowiada money.pl Jacek Zieliński z firmy Promoman. W Bangladeszu ma swoją halę do testowania pracowników.
Źródło zdjęć: © Mariusz Gaczynski

