Notowania

Prawnik, którego szef KNF polecał Czarneckiemu, pracuje u Solorza-Żaka

Radca prawny Grzegorz Kowalczyk zasiada w radzie nadzorczej Plus Banku Zygmunta Solorza-Żaka. To jego były już przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego rekomendował Leszkowi Czarneckiemu jako pracownika, którego warto zatrudnić.

Podziel się
Dodaj komentarz
(ARKADIUSZ ZIOLEK/East News)
Grzegorz Kowalczy, którego nazwisko pojawiło się w rozmowie szefa KNF z Leszkiem Czarneckim, zasiada w radzie nadzorczej Plus Banku

"Gazeta Wyborcza" potwierdziła w rozmowie z Kowalczykiem, że jest on obecnie członkiem rady nadzorczej Plus Banku. Kto go do niej rekomendował? - Rozmawiałem z prawnikami pana Zygmunta Solorza - odpowiada gazecie. Przyznaje, że zna miliardera i zasiada z nim w radzie banku.

Na pytanie o to, dlaczego prawnicy Solorza zwrócili się akurat do niego, Kowalczyk odpowiada krótko: - Myślę, że na tym zakończymy rozmowę. Jednak wywiad ma ciąg dalszy. Prawnik jest pytany o to, kto rekomendował go do rady nadzorczej GPW, w której zasiadał przez cztery miesiące w 2017 roku. Odpowiada, że nie pamięta.

Kowalczyk mówi, że nie dziwi go, że prawnicy Solorza zaproponowali mu wejście do rady nadzorczej Plus Banku. Radca, który ma obecnie kancelarię w Częstochowie, tłumaczy też, jakie ma doświadczenie w tej branży bankowej. - Pracowałem przez wiele lat w banku na początku mojej kariery zawodowej - mówi gazecie.

Zobacz też: Przedstawiciel służb specjalnych w KNF. "Banki boją się tego rozwiązania"

Jak uściśla, był zatrudniony w nieistniejącym już Prywatnym Banku Częstochowa. Zaczynał w nim od stanowiska referenta, a skończył - "o ile dobrze pamięta" - na byciu naczelnikiem biura spółki.

Dodaje, że pisał też pracę magisterską z prawa bankowego. - Mam wiele doświadczeń zawodowych, pracuję wiele lat w tym zawodzie, m.in. wykładałem dla aplikantów radcowskich sprawy z prawa bankowego i finansowych zagadnień - kontynuuje.

Zapewnia, że do rady nadzorczej Plus Banku nie rekomendował go szef KNF i nigdy z nim o tym nie rozmawiał.

We wtorek Kowalczyk zapewniał też, że nic nie wiedział o tym, że Marek Chrzanowski rekomendował go Leszkowi Czarneckiemu jako prawnika godnego zatrudnienia, który pomoże - za zasugerowaną przez szefa KNF pensję - w restrukturyzacji banku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Tagi: afera knf, grzegorz kowalczyk, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-11-2018

Bo im się należyPis to mafia. Obsadza swoimi bmw wszystkie możliwe posady państwowe i za to wymusza kasę od prywatnego biznesu.

15-11-2018

wkrobi się coraz ciekawiej, ale nic prawo mamy takie jakie mamy, nikt nikogo nie kontroluje no i mamy

15-11-2018

edekMajątek WSI i SB w dziwny sposób zawsze obraca się w kręgach P I S

Rozwiń komentarze (157)

Wybrane dla Ciebie