Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Prezes UOKiK przeszkadzała Tuskowi. Zemsta po latach

0
Podziel się:

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel dała głowę za nieustępliwość. Kto następny?

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, obecnie pełniąca obowiązki prezes UOKiK
Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, obecnie pełniąca obowiązki prezes UOKiK

Prezes UOKiK została odwołana z powodu jej twardego stanowiska w sprawie konsolidacji rynku energetycznego - twierdzą eksperci i opozycja. Podwładni Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel nadal są zaskoczeni decyzją premiera. Podobnie eksperci i politycy opozycji. Ci ostatni podzieleni są jednak co do jej słuszności.

Małgorzata Cieloch, rzeczniczka prasowa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów powiedziała Money.pl, że nie może odnieść się do decyzji premiera, jak to określiła _ z powodu braku argumentacji merytorycznej _, przy ogłoszeniu odwołania prezes UOKiK. Poinformowała natomiast, że do czasu wybrania w drodze konkursu następcy, Krasnodębska-Tomkiel pełnić będzie swoje obowiązki, a urząd nie zostanie sparaliżowany brakiem możliwości wydawania wiążących decyzji.

W najbliższych tygodniach UOKIK poinformuje o kolejnych działaniach urzędu. Jak podkreśla Cieloch, nie było w planach spraw związanych z rynkiem energetycznym._ - Obecnie zajmujemy się raportami dotyczącymi zmów przetargowych dotyczących przesyłek pocztowych i kurierskich oraz polisolokat _ - wylicza Cieloch. Rzecznika prasowa w rozmowie z Money.pl, wyraziła także nadzieję, że następca Krasnodębskiej-Tomkiel będzie kontynuować politykę poprzedniczki.

Zamach na rynek energetyczny

Eksperci mają obawy wobec braku jasnej argumentacji po ogłoszeniu decyzji premiera. Za to politycy opozycji nie mają wątpliwości, co do powodów odwołania obecnej prezes UOKiK. Wszyscy zgodnie wiążą ją z twardym stanowiskiem w sprawie konsolidacji rynku energetycznego.

W 2011 roku UOKiK zablokował transakcję zakupu przez koncern energetyczny PGE mniejszej firmy Energa. Połączenie firm było w planach strategicznych rządu dotyczących energetyki.

Na początku 2011 roku PGE i Energa podpisały już nawet umowę warta ponad 7 mld zł. Jej finalizację zablokował UOKIK, który stwierdził, że fuzja ograniczy konkurencję. PGE skierowało decyzję do sądu - ten jednak oddalił odwołanie.

Premier chcąc wdrożyć w życie plany strategiczne rządu dla energetyki musiał się pozbyć Krasnodębskiej-Tomkiel. -_ Gdyby pani prezes została odwołana w 2011 roku, to głosy krytyczne byłyby dużo głośniejsze. Wtedy byłoby to bezpośrednio z związane z postawieniem się decyzjom członków rządu _ - twierdzi Marek Tatała, ekspert z Forum Obywatelskiego Rozwoju._ - Opinia publiczna powinna domagać się uzasadnienia merytorycznego takich decyzji, bo byłoby to bardzo niebezpieczne, gdyby jedynym powodem odwołania prezesa byłoby czyszczenie pola przed kolejnymi fuzjami, które miałyby wprowadzić ograniczenie konkurencji w sektorze energetycznym _.

Jak podkreśla Tatała, niektórzy przedstawiciele rządu nawołują do tworzenia silnych, częściowo kontrolowanych przez państwo spółek energetycznych. _ - Takie działania mogą szkodzić konkurencji, a tym samym konsumentom. Także mogą ograniczać efektywność tych quasi-państwowych molochów _- bulwersuje się Tatała. _ - W tym kontekście ważne jest, żeby kolejny prezes UOKiK działał w równie niezależny sposób, co Krasnodębska-Tomkiel. _

Wtóruje mu Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka: _ Bardzo dobrze oceniałem panią prezes za kompetencje oraz za cechy charakterologiczne i osobowość . Argumentacja, którą przedstawiono, zupełnie _ do mnie _nie przemawia. Mam nadzieję jednak, że suwerenność i stanowczość pani prezes, która zarysowała się w formie odmiennego zdania m.in. w kwestii konsolidacji energetyki, nie była powodem jej odwołania. _

Zaskoczony jest również Andrzej Szczęśniak, niezależny ekspert ds. ropy i paliw, gazu płynnego i ziemnego, bezpieczeństwa energetycznego i polityki energetycznej. W rozmowie z Money.pl bardzo wysoko ocenił okres urzędowania prezes UOKiK. Szczęśniak twierdzi, że stanowisko Krasnodębskiej-Tomkiel w sprawie zmonopolizowania polskiego rynku energetycznego zapobiegło gwałtownemu wzrostowi cen._ - Była to osoba rozsądna, dlatego jestem zupełnie zdezorientowan y. W swoich poglądach pani prezes nie była fundamentalistyczna. Nie opowiadała się tylko za wolnym rynkiem i nie chciała aplikować narzędzi rynkowych. Tym bardziej jestem zaskoczony _ - dziwi się Szczęśniak._ - Polska władza jest bardzo nieprzejrzysta i zmiany kadrowe, w tym zwolnieni bez powodów, bardzo zniesmaczają _.

_ Sprawa ma drugie dno _

Wątpliwości nie mają politycy opozycji i jak twierdzą będą się domagać wyjaśnień. Odwołaniem prezes zaskoczony jest poseł Twojego Ruchu Łukasz Gibała._ - Podane powody, są bardzo ogólne. Nie zauważyłem, by uzasadniły charakter nadzwyczajny odwołania - zastanawia się w rozmowie z Money.pl członek parlamentarnej Komisji Gospodarki. - Musi to mieć drugie dno i ma to podtekst polityczny. Pewnie nie zgadzała się na decyzje, które Tusk chciał przeprowadzić w sektorze energetyki. Jej rolą było zablokowanie fuzji, w wyniku której powstawałyby oligopole i monopole. Dzięki jej decyzjom zablokowano windowanie cen energii. _

_

_

Gibała nie ocenia jednak kadencji Krasnodębskiej-Tomkiel w samych superlatywach. Poseł podkreśla, że popełniła również sporo błędów i niedopatrzeń. -_ Chodzi tu o brak reakcji w związku z Amber Gold, czy zmowę karteli firm budowlanych _ - wymienia poseł. - _ Ale to było dwa lata temu. Gdyby wtedy premier podjął decyzję o odwołaniu prezes, to bym to zrozumiał. Teraz jednak myślę, że ma to związek z konfliktem politycznym i faktem, że prezes prowadziła własną politykę i działała wbrew założeniom rządu _.

Poseł Solidarnej Polski Patryk Jaki mówi:_ Decyzja jest dziwna. Jako klub będziemy się domagać wyjaśnień. Istnieje obawa, że premier odwołał ją ze względu na blokadę transakcji grupy PGE. Jeżeli by tak było, to byłby to absolutny skandal. Wiadomo, że pani prezes w swoich przekonaniach chroniła polski rynek przed monopolami _.

Decyzja polityczna, ale właściwa

Co do pobudek premiera nie ma wątpliwości także Tomasz Chmal z Instytutu Sobieskiego. W przeciwieństwie do innych uważa, że decyzja jest słuszna._ - W mojej ocenie jest szansa na nowe podejście w UOKiK w kwestii energetyki. Polska nie jest samotną wyspą i potrzebne jest stworzenie silnej spółki. Jest sporo argumentów, żeby rozważać kontynuowanie dalszej konsolidacji w sektorze tak, aby firmy, które powstaną, mogły konkurować z gigantami na europejskim rynku _ - twierdzi Chmal.

Ekspert Instytutu Sobieskiego uważa, że jeśli polskie firmy energetyczne mają uniknąć wchłonięcia przez europejskie kolosy, musi nastąpić fuzja. Dodaje, że tylko w przypadku istnienia wielkich firm istnieje możliwość inwestycji w infrastrukturę i nowe technologie.

_ - Banki finansujące inwestycje patrzą na stopy zwrotu i oczekują płynności finansowania. Chcą mieć długi kontrakt i pewność tego, że pieniądze, które dadzą, będą im zwrócone. Tutaj akurat konkurencja nie pomaga w podjęciu decyzji - tłumaczy Chmal . - Presja na konkurencję powoduje destabilizację rynku i droższe kredyty niż z kontrakt długo terminowy i pewność zwrotu. To jest argument za konsolidacją. _

Chmal podkreśla, że w sektorze energetycznym inwestycją są na miliardy złotych, a okresy zwrotu pożyczek długie. Dlatego banki nie mają gwarancji ich zwrotu. _ - Rola państwa w tym sektorze jest dość spora. Jeśli rynek będzie konkurencyjny i ceny energii spadną, może się to skończyć brakiem inwestycji - _wyjaśnia Money.pl. Ekspert wyraża również opinię, że następca prezes UOKiK będzie miał świeże spojrzenie na tę kwestię i w inny sposób będzie interpretował prawo związane z przeciwdziałaniu monopolom.

Podobnego zdania jest poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Czerwiński, który wierzy, że konsolidacja rynku energetycznego jest dobrym pomysłem, żeby stanowić ważną pozycję na rynku europejskim. _ - Mam nadzieję, że znajdzie się osoba, która zadba zarówno o rynek krajowy jak i międzynarodowy. Pamiętać trzeba, że ważny jest przede wszystkim klient - _ twierdzi Czerwiński. Podkreśla także, że przyszłe działania rządu wzmocnią konkurencję wewnętrzną.

Dorobek Krasnodębskiej-Tomkiel

Od chwili powołania na urząd, szefowa UOKiK podjęła niemal pięć tysięcy decyzji i nałożyła kary na sumę blisko 1,7 mld złotych. Od 2008 roku wydała niemalże półtora tysięcy decyzji mających zapobiegać tworzeniu się monopoli.

##Decyzje i kary nałożone przez Małgorzatę Krasnodębską-Tomkiel w walce z monopolami i kartelami
Rok Kary nałożone w mln zł Liczba decyzji antymonopolowych: antykonkurencyjne porozumienia Liczba decyzji antymonopolowych: nadużycie pozycji dominującej Liczba decyzji antymonopolowych: koncentracje
(źródło: UOKiK)
2008 95,37 20 84 158
2009 558,32 16 68 103
2010 347,56 28 68 150
2011 397,29 28 72 171
2012 165,90 22 67 137
2013 135,30 28 64 158
SUMA 1699,74 142 423 877

Do rekordowych należą kary za zmowę producentów cementu przed czterema laty - ponad 411 mln zł. Według Urzędu siedem firm przez 11 lat dzieliło rynek i ustalało ceny. Łączny udział tych producentów w polskim rynku wynosił niemal sto procent.

##Decyzje Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel dot. jakości i bezpieczeństwa produktów
Rok Liczba decyzji: ogólne bezpieczeństwo produktów Liczba decyzji: zasadnicze wymagania wobec wyrobów Liczba decyzji dotyczących naruszenia zbiorowych interesów konsumentów
(źródło: UOKiK)
2008 125 473
2009 121 340 208
2010 84 269 221
2011 104 342 294
2012 136 312 324
2013 129 266 326
SUMA 699 609 1846

Na podstawie zebranych dokumentów UOKiK ustalił, że producenci cementu co najmniej od 1998 roku dzielili rynek, ustalając dopuszczalne udziały poszczególnych graczy oraz ceny minimalne cementu, wysokość podwyżek, terminy i kolejność ich wprowadzania. W tym celu wymienili między sobą informacje poufne - m.in. o wielkość sprzedaży.

Jak podało dzisiaj biuro prasowe UOKiK, decyzje wydawane i wszczęte postępowania przeprowadzane będą w sposób normalny, tak jakby prezes pełniła swój urząd _ - Prezes będzie pełnić obowiązki do powołania następcy - wyjaśnia Cieloch. - Każda podejmowana _ decyzja _, wszczęte postępowanie, mają normalne umocowanie prawne _.

Czytaj więcej w Money.pl
Ekologiczna energia? Rząd szuka sposobu Polska będzie szukała takich źródeł energii odnawialnej, które są najbardziej adekwatne do naszych możliwości - zapewnia premier. Czyli jakich?
Decyzja UOKiK. Dotyczy setek tysięcy Polaków Prezes urzędu nałożyła wysoka karę na duża kablówkę. Poszło o jednostronne zmienianie umów z klientami.
Donald Tusk stracił zapał do tego, by likwidować KRUS i Fundusz Kościelny Premier nie kwapi się do trudnych reform.
giełda
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)