Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
likwidacja kopalń
17.01.2015 08:20

Przełom w sprawie upadającej Kompanii Węglowej? "Światełko nadziei"

Premier Ewa Kopacz zaakceptowała treść porozumienia z górnikami - przekazała kancelaria premiera. - Skończył się niespokojny czas dla 47 tysięcy górników - powiedziała.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Andrzej Grygie)

Premier Ewa Kopacz zaakceptowała treść porozumienia wypracowanego przez stronę rządową i górnicze związki zawodowe. po godz. 17.00 w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach nastąpiło podpisanie porozumienia. -_ Skończył się niespokojny czas dla 47 tysięcy górników - _powiedziała premier.

Aktualizacja: 21:25.

- _ Chciałabym podziękować za kompromis dla dobrej przyszłości polskiego górnictwa _ - powiedziała premier Ewa Kopacz. - _ Uchroniliśmy wszystkich tych, którzy pracowali w Kompanii Węglowej przed upadłością i utratą pracy _ - dodała.

Ewa Kopacz zaznaczyła, że oparta na polskim węglu energetyka jest stabilna. - _ Chcę, żeby na Śląsku biło serce polskiego przemysłu - _ mówiła.

_ - Po wielu merytorycznych bojach najważniejsze jest to, że uratowaliśmy kopalnie i miejsca pracy _- powiedział Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej _ Solidarności _. Obecny w budynku Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach dodał, że przed wszystkimi jest jeszcze sporo pracy.

Podziękował tym, którzy pracowali przy tworzeniu i opracowaniu dobrego porozumienia. Zaznaczył, że jest ono trudne lecz jednocześnie dobre, zarówno dla Śląska jak i dla Polski.

- _ Obyśmy już nigdy nie musieli przeżywać na Śląsku takich dramatów, jak w ostatnich dniach _ - powiedział szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności,

- _ Te kopalnie i miejsca pracy zostaną utrzymane. Kopalnie nie zostaną zlikwidowane _- powiedział o podpisanym porozumieniu Piotr Duda. - _ Podpisanie porozumienia nie uzdrowi całkowicie polskiego górnictwa, ale doprowadzi do zakończenia strajków _.

Zgodnie z porozumieniem, nie dojdzie do planowanej likwidacji kopalń Kompanii Węglowej, zamiast tego będą restrukturyzowane, niektóre uprzednio podzielone. Część z nich ma przejść, jak powiedział szef śląsko-dąbrowskiej _ S _ Dominik Kolorz, _ głęboki proces naprawczy _ w Spółce Restrukturyzacji Kopalń (SRK), by potem trafić do inwestorów.

Zgodnie z porozumieniem do procesu naprawczego w SRK zostaną przekazane kopalnie: Piekary, ruch Centrum (część kopalni Bobrek-Centum), ruch Makoszowy (część kopalni Sośnica-Makoszowy) oraz Brzeszcze. Reszta zakładów trafi do nowego podmiotu, tzw. Nowej Kompanii Węglowej. - _ Spółka celowa, na bazie której ma powstać Nowa Kompania Węglowa, powstała w piątek. Jest to spółka ze 100 proc. udziałem Węglokoksu, czyli 100 proc. udziałem skarbu państwa _ - poinformował Kolorz.

Proces tworzenia Nowej Kompanii Węglowej, jak podaje porozumienie, ma zostać zakończony do 30 września. Według porozumienia, znajdą się w niej kopalnie Chwałowice, Rydułtowy-Anna, Marcel, Jankowice, Ruch Sośnica (część kopalni Sośnica-Makoszowy), Bolesław Śmiały, Ziemowit, Piast, Bielszowice, Halemba-Wirek, Pokój, oraz cztery zakłady: Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych, Zakład Logistyki Materiałowej, Zakład Informatyki i Telekomunikacji, Zakład Elektrociepłowni, Zakład Remontowo-Produkcyjny.

Tworzenie nowej spółki, jak zaznaczono, odbywać się będzie _ w trybie pełnych konsultacji ze stroną społeczną _.

Kolorz przyznał, że podczas procesów naprawczych będzie trzeba zacisnąć pasa. - _ Po drugie nie ma co ukrywać, że procesy naprawcze będą też w samej nowej KW i tutaj może być dla niektórych pracowników sytuacja trudna i mówię to odpowiedzialnie _ - dodał.

_ - Nie mówię o tym, że będą zwalniani, ale być może diametralnie trzeba będzie zmienić w stosunku pracowników administracji system wynagradzania. Jeżeli będzie dobra sytuacja na rynku, jeżeli to wszystko się powiedzie, to programy naprawcze, które się zrealizuje, spowodują, że - mówiąc w skrócie - będzie dobrze _ - podkreślił.

Kolorz poinformował też, że w trakcie negocjacji zmieniły się założenia pakietu socjalnego. Został wprowadzony dodatkowy urlop przedemerytalny dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla, nie ma odpraw jednorazowych dla pracowników dołowych, są wyższe odprawy dla pracowników powierzchni.

Z treści porozumienia, rozdawanego mediom w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim, wynika, że strona rządowa _ biorąc pod uwagę bezpieczeństwo energetyczne kraju wystąpi do Komisji Europejskiej z wnioskiem o skorzystanie z tzw. Europejskiego Funduszu dla Inwestycji dla sektora górnictwa węgla kamiennego _. Wniosek ten po konsultacjach ze stroną społeczną ma być przygotowany 28 lutego. _ - To jest dobre zobowiązanie _ - ocenił Kolorz.

Senatorowie przerwali prace

Senatorowie z Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej oraz Komisji Gospodarki Narodowej wysłuchali wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiewicza, który przedstawił założenia ustawy. Następnie odpowiadał na pytania senatorów. Po dwóch godzinach nastąpiła przerwa, a posiedzenie miało zostać wznowione o 17.20.

Ostatecznie jednak zdecydowano, że w związku z porozumieniem osiągniętym w rozmowach strony rządowej ze związkami zawodowymi w Katowicach, senatorowie poczekają na jego szczegółowe zapisy i wznowią posiedzenie we wtorek. W środę Senat ma się zająć ustawą górniczą na posiedzeniu plenarnym.

Nocne Polaków rozmowy

Grono, które wczoraj przed południem rozpoczęło obrady, to zespół roboczy z udziałem trzech przedstawicieli górniczych związków. Rząd reprezentują: pełnomocnik ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk, wiceminister skarbu Rafał Baniak i wiceminister pracy Jacek Męcina.

Rozmowy zostały przerwane w nocy z piątku na sobotę. Wychodzący nocą z urzędu mówili o rodzącej się szansie na porozumienie, nie informując jednak o dotychczasowych ustaleniach. Po uzgodnieniach zespołu roboczego zostaną wznowione negocjacje w poszerzonym gronie - z pełną reprezentacją związkową i być może liczniejszą reprezentacją rządu. Ma to nastąpić w sobotę po południu.

_ - Nocne Polaków rozmowy, które toczyły się przez ostatnie dni trzy dni wyglądały rzeczywiście przyzwoicie. Natomiast rozmawialiśmy, używając porównania, z sierżantami. Teraz trzeba poczekać na generałów i zobaczymy jak oni do tego wszystkiego, co - mam nadzieję uda się na roboczo wypracować - się odniosą _ - powiedział przed wejściem do urzędu szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

Dodał, że rozmowy dotyczą tego, jak mają wyglądać procesy naprawcze najsłabszych kopalń, które - jak zaznaczył - muszą zostać przeprowadzone. Innym tematem są potencjalni inwestorzy. Najważniejszą kwestią jest utrzymanie miejsc pracy - powiedział Kolorz.

Rządowy plan naprawczy dla Kompanii Węglowej zakłada sprzedaż nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce celowej dziewięciu z 14 kopalń KW. Z pozostałych jedną ma kupić Węglokoks (Piekary), a kolejne cztery mają być przekazane Spółce Restrukturyzacji Kopalń. Chodzi o Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Pokój i Brzeszcze. Według związkowców oznacza to likwidację tych kopalń. Z kolei premier Ewa Kopaczpo ostatnich rozmowach zapewniła, że rząd nie chce likwidować kopalń, lecz je restrukturyzować.

W regionie trwają protesty przeciwko planom rządu. Według Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, w ponad 20 kopalniach w sobotę rano protestowało 2249 górników. Jako pierwsi akcję rozpoczęli przed kilkoma dniami górnicy z czterech kopalni przewidzianych do likwidacji, później dołączyli do nich pracownicy innych zakładów KW oraz innych spółek węglowych.

W piątek plan dla KW skrytykowali wojewódzcy radni, którzy przyjęli uchwałę w tej sprawie na nadzwyczajnej sesji. Wezwali rząd do stworzenia długofalowej polityki dla naprawy branży, zamiast doraźnych działań.

Każdego dnia w śląskich miastach są też organizowane pikiety, marsze i blokady dróg. Na sobotnie popołudnie zaplanowano marsz w Zabrzu, gdzie odbędzie się gala wręczenia Laurów Umiejętności i Kompetencji. Główny Laur został przyznany prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, ale - jak przekazali organizatorzy - nie będzie on uczestniczył w uroczystości ze względu na inne obowiązki.

W nocy z czwartku na piątek Sejm uchwalił zmiany, które pozwalają na realizację rządowego programu naprawy KW. Nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa pozwala przede wszystkim na wydzielenie z KW zakładów i objęcie ich załóg osłonami.

Nowością w przyjętej nowelizacji jest zapis, zezwalający SRK zbycie przejętej kopalni lub jej części, zamiast obowiązkowej likwidacji. Kowalczyk już wcześniej mówił, że może to otworzyć drogę do podziału niektórych likwidowanych kopalń i np. sprzedania rokujących nadzieje części potencjalnym inwestorom. Posłowie przyjęli też poprawki, które umożliwiają przejęcie przez SRK nie tylko kopalni, ale też zakładu górniczego lub jego części.

Plan przewiduje pakiet osłonowy dla pracowników likwidowanych kopalń. 2100 osób, którym do emerytury górniczej brakuje mniej niż cztery lata, ma zostać objętych urlopami górniczymi - do nabycia uprawnień emerytalnych będą dostawać 75 proc. wynagrodzenia z możliwością dodatkowego samozatrudnienia albo pracy poza górnictwem.

3100 osób ma zostać objętych dobrowolnymi jednorazowymi odprawami. Odejść ma ok. 400 pracowników dołowych, którym przysługiwać będzie 24-krotne wynagrodzenie, oraz ok. 1100 pracowników przeróbki z prawem do 10-krotności wynagrodzenia. Dla 1600 innych pracowników na powierzchni odprawy mają wynieść 3,6-krotność wynagrodzenia.

Do innych kopalń _ nowej _ KW przeniesionych ma zostać do końca 2016 r. 6 tys. pracowników likwidowanych zakładów, jednak pod warunkiem, że w spółce uda się wprowadzić 6-dniowy tydzień pracy.

Nie gasną emocje wokół sytuacji w górnictwie. Politycy - goście _ Śniadania w Trójce _ - dyskutowali na temat rządowego planu dla Kompanii Węglowej. Koalicja PO-PSL uważa, że w obecnej sytuacji nie było innego wyjścia niż przyjęcie ustawy zakładającej przeniesienie czterech kopalń do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Zdaniem polityków opozycji, rządowy plan to prosta droga do likwidacji tych czterech zakładów.

Szef klubu PO Rafał Grupiński przekonywał, że głównym powodem ekspresowego tempa prac nad ustawą są spadki cen węgla na światowych rynkach. Poseł Platformy nie zgodził się z sugestią jakoby rząd Ewy Kopacz pomijał związkowców w dialogu społecznym. Od dłuższego czasu były prowadzone rozmowy ze związkami i z dyrekcjami kopalń na Śląsku, natomiast ze względu na ostatnie, bardzo mocne spadki cen węgla, sytuacja zaczęła dramatycznie narastać, stąd też podjęliśmy się szybkiego działania w Sejmie - powiedział Rafał Grupiński.

Mariusz Błaszczak z PiS przekonywał, że rządowy plan to _ pogrążanie górników _, a nie pomoc dla kopalni. Ocenił, że przyjęta w nocy z czwartku na piątek ustawa łamie Konstytucję, ponieważ nie odbyły się konsultacje społeczne. W ocenie posła PiS, przyjęcie rządowego planu oznacza poważne kłopoty na przykład dla Bytomia. To 170-tysięczne miasto, kiedyś było 7 kopalń, dziś została jedna, zatrudniająca 6 tysięcy ludzi, bezrobocie sięga prawie 20 procent, po zamknięciu tej kopalni największym pracodawcą będzie urząd miasta Bytomia - podkreślał Mariusz Błaszczak.

Europoseł Jarosław Kalinowski z PSL stwierdził, że nie wie _ co powodowało premierem Tuskiem _, który w czerwcu zapewniał na Śląsku, że nie będzie likwidacji kopalń. W ocenie Jarosława Kalinowskiego, w czasach głębokich przemian w polskim przemyśle zawinili także związkowcy. Pamiętam te sztandarowe zakłady, które przez upór politycznych działań związkowych doprowadził do tego, że tych zakładów już nie ma i nie będzie, patrz Ursus czy w Ostrołęce największy zakład mięsny, który miał iść na giełdę, ale związkowcy powiedzieli 'nie, bo nie' - przypominał polityk PSL.

Wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich z SLD przekonywał, że państwo ma proste instrumenty do realnego działania w sprawie górnictwa. Wskazał między innymi na konieczność zmniejszenia obciążeń fiskalnych dla wydobycia węgla. Krytykował również wysokie koszty jakie generują zarządy spółek górniczych. Jeśli zarządzanie kopalniami kosztuje już nie miliard, a 2 miliardy i przy tych wysokich wynagrodzeniach dla kadr zarządczych przynoszą miliardowe straty, to trzeba to wyjaśniać - apelował Jerzy Wenderlich.

Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu wytykał rządowi Ewy Kopacz opieszałość w reformowaniu Kompanii Węglowej. Stwierdził jednocześnie, że przyjęta ustawa o górnictwie, choć przeprowadzona bez konsultacji, nie narusza Konstytucji. Rządzący próbują nam wmawiać, że nie należy negocjować żadnych zmian ze stroną społeczną, tylko trzeba to po prostu ogłaszać na konferencji prasowej, a potem ewentualnie jak ktoś chce, to może się wypowiedzieć, choć i tak rząd zrobi swoje - zaznaczył Andrzej Rozenek.

Jarosław Gowin, szef klubu Sprawiedliwa Polska, powiedział, że rząd już w kwietniu wiedział o katastrofalnej sytuacji Kompanii Węglowej. Wyliczał, że mimo to Donald Tusk, Janusz Piechociński i Ewa Kopacz składali obietnice bez pokrycia. Prezes Polski Razem ocenił, że przyjęta ustawa to tylko kupowanie czasu przez koalicję PO-PSL. Zostaje 10 kopalń w Kompanii Węglowej, z czego 7 jest dzisiaj nierentownych, a rząd mówi, że w tych kopalniach, w których już jest przerost zatrudnienia prace znajdzie dodatkowe 6 tysięcy górników, zwalnianych z 4 likwidowanych kopalń, czyli te 10 następnych zaraz znajdzie się pod wodą i będziemy musieli dopłacić kolejne miliardy, by ta ekipa dotrwała jakoś do wyborów - przekonywał Jarosław Gowin.

Doradca prezydenta Henryk Wujec liczy, że mimo napięć, dojdzie do porozumienia rządu ze związkowcami. Z pewnym uznaniem chciałbym powiedzieć zarówno o ekipie związkowej, jak i rządowej, że ona stara się to odpolityzować, szuka rozwiązania i je znajduje - powiedział doradca prezydenta. Dodał, że rzeczywiście rządowy plan dla górnictwa został przeprowadzony bez konsultacji, ale - jak zaznaczył - sytuacja była podbramkowa i wymagała działania. Widać wolę porozumienia i to daje nadzieję - stwierdził Henryk Wujec.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: likwidacja kopalń, kopalnie, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz