Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
kryzys na krymie
03.03.2014 16:45

Rosjanie okrążyli sztab floty Ukrainy. Zażądali kapitulacji

Ukraińcy: Dojdzie do prowokacji. Nieznani ludzie, chcą zabić kilku rosyjskich żołnierzy. Moskwa zaprzecza.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Dowódca Floty Czarnomorskiej Rosji Aleksandr Bitko postawił ukraińskim żołnierzom ultimatum - powiedział agencji Interfax-Ukraina przedstawiciel ukraińskiego resortu obrony. Ukraińskie MSZ nie wyklucza dalszych wtargnięć Rosji na terytorium Ukrainy. Z kolei rosyjski Interfax przekazuje oświadczenie Floty Czarnomorskiej, która podkreśla, że nie ingeruje w sprawy wewnętrzne Krymu i zaprzecza doniesieniom o groźbach wobec ukraińskich wojsk.

Aktualizacja: 19:05

_ - Jeśli do godziny 5 dnia jutrzejszego nie poddadzą się, rozpocznie się rzeczywisty szturm pododdziałów i jednostek sił zbrojnych Ukrainy na całym Krymie _ - powiedział przedstawiciel resortu obrony. Dodał, że takie ultimatum przekazują do wiadomości żołnierzy w ukraińskich jednostkach wojskowych żołnierze rosyjscy.

Tymczasem rzecznik MSZ Ukrainy Jewhen Perebyjnis nie wykluczył, że Rosja może planować dalsze wtargnięcia na terytorium Ukrainy. Jego zdaniem świadczy o tym m.in. koncentracja sprzętu wojskowego na granicy z obwodami charkowskim, ługańskim i donieckim. Zaznaczył, że na terytorium Ukrainy kontynuowane jest przemieszczanie rosyjskich sił zbrojnych z udziałem Floty Czarnomorskiej oraz z wykorzystaniem samolotów wojskowych.

Według informacji Państwowej Straży Granicznej Ukrainy, przekazanej MSZ, w ciągu ostatniej doby dochodziło do systematycznych ataków grup żołnierzy rosyjskich na ukraińskie jednostki. _ Przedstawiciele tych oddziałów specjalnych w formie ultimatum dają ukraińskim pogranicznikom czas do zastanowienia - od trzech do 12 godzin. Najdłuższy termin to godz. 18 dzisiejszego dnia (17 czasu polskiego) _ - powiedział. _ Mimo umyślnego niszczenia środków łączności system kierowania nadal skutecznie działa. Nieprzerwanie odbywa się gromadzenie informacji i kontrola sytuacji _ - dodał.

Minister obrony narodowej Ukrainy Ihor Teniuch powiedział, że Rosja bezprawnie zwiększyła liczebność swoich wojsk na Ukrainie do około 16 tys. _ Około 5,5 tys. żołnierzy wojsk specjalnych zostało przemieszczonych z Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. W ten sposób liczebność wojsk rosyjskich wzrosła do 16 tys. _ - oświadczył. Jak podkreślił, jest to ostre złamanie porozumienia dotyczącego stacjonowania Floty Czarnomorskiej na Krymie.

Dodał, że rosyjscy żołnierze zablokowali większość jednostek wojskowych Ukrainy na Krymie. Według niego jest to próba skłonienia ukraińskich żołnierzy, aby ulegli prowokacji, i wtedy _ już dawno zaplanowana operacja, która była planowana niejeden rok, zacznie być realizowana _.

Rosjanie zabiją kilku swoich żołnierzy?

Ukraina ostrzega przed prowokacjami na Krymie. Wiceszef ministerstwa spraw wewnętrznych Ukrainy Mikołaj Wełykowycz mówi, że do Kijowa dotarły informacje o przygotowywaniu przez Rosjan działań, które uprawomocnią ich obecność na półwyspie. _ Dostaliśmy wiadomość, że w nocy na Krymie dojdzie do prowokacji. Nieznani ludzie, podający się za stronę ukraińską, chcą zabić kilku rosyjskich żołnierzy. To ma udowodnić potrzebę wkroczenia wojsk rosyjskich na Krym _.

Od końca zeszłego tygodnia na Krymie trwa rosyjska interwencja wojskowa. Żołnierze zaczęli otaczać i przejmować budynki należące do ukraińskiego wojska, floty i Służby Granicznej. Rosjanie kontrolują też strategiczną Cieśninę Kerczeńską łączącą półwysep z Rosją.

Rosja pójdzie na całość? Na razie zaprzeczają

Przedstawiciel sztabu Floty Czarnomorskiej stwierdził w rozmowie z agencją, że tego typu informacje są kłamstwem. Zaznaczył też, że _ nikomu nie uda się napuścić na siebie rosyjskich i ukraińskich żołnierzy _. O sprzecznych sygnałach w sprawie ultimatum mówił też w Brukseli minister Radosław Sikorski.

Szef polskiej dyplomacji stwierdził po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Unii, że informacji o ultimatum nie potwierdzają źródła ukraińskie._ - Zarówno MON Ukrainy jak i sztab generalny Ukrainy nie potwierdzają doniesień o rosyjskich groźbach _ - zaznaczył Sikorski. Dodał, że jednocześnie są informacje z samego Sewastopola, że mają tam miejsce negocjacje.

Przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Siergiej Naryszkin oświadczył, że nie ma na razie konieczności użycia sił zbrojnych na Ukrainie. Zgodę na działanie rosyjskiej armii na Ukrainie wydała w sobotę na wiosek prezydenta Władimira Putina Rada Federacji, wyższa izba rosyjskiego parlamentu, .

_ - Decyzja Rady Federacji, po prostu daje takie prawo i prawo to może być zastosowane w przypadku, gdyby było to konieczne. Ale w tej chwili takiej konieczności nie ma _ - powiedział Naryszkin w telewizji państwowej dodając, że nigdy nie chciałby wypowiedzieć słowa _ wojna _.

Próba przejęcia Krymu przez Rosjan zagraża niezależności całej Ukrainy. Tak uważa pochodzący ze Lwowa Andrij Pyzhyk, były ukraiński korespondent prasy niezależnej w Warszawie. Rosjanie w coraz większym stopniu kontrolują półwysep. Teraz ważne jest wzmocnienie dyplomacji europejskiej. Ukraina nie może być pozostawione sobie - podkreśla ekspert. Ważne jest także wsparcie gospodarcze.

W jego opinii, okupacja Krymu to odwet Putina, że nie udało się doprowadzić do federalizacji i podziału Ukrainy, ale to tylko gra sił. Dziennikarz liczy, że nie dojdzie do konfliktu zbrojnego i rozlewu krwi. Od końca zeszłego tygodnia na Krymie trwa rosyjska interwencja wojskowa.

Żołnierze zaczęli otaczać i przejmować budynki należące do ukraińskiego wojska, floty i Służby Granicznej. Rosjanie kontrolują też strategiczną Cieśninę Kerczeńską łączącą półwysep z Rosją.

Co zrobi NATO

Na wniosek Polski zbierze się we wtorek Rada Północnoatlantycka (NAC) - poinformowałszef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Ambasadorowie państw NATO spotkają w trybie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego.

_ - Polska prowadzi bardzo intensywny dialog z sojusznikami w Sojuszu Północnoatlantyckim i ten dialog będzie kontynuowany także jutro rano. Będzie się on odbywał w zależności od rozwoju sytuacji _ - powiedział Sikorski na konferencji prasowej w Brukseli.

Źródła w NATO potwierdziły, że narada odbywa się na wniosek Polski w trybie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego. Artykuł ten stanowi, że strony traktatu _ będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron _.

Rada Północnoatlantycka jest najwyższym organem decyzyjnym NATO, w skład której wchodzą przedstawiciele wszystkich państw członkowskich, a jej obradom przewodniczy sekretarz generalny. Na jej forum przeprowadzane są m.in. konsultacje w sprawie bezpieczeństwa.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: kryzys na krymie, ukraina, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz