Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Rybiński odpowiada Kaczyńskiemu. Chodzi o debatę

0
Podziel się:

- Jeśli tylko otrzymam zaproszenie do debaty gospodarczej to je przyjmę - zadeklarował profesor Krzysztof Rybiński.

Rybiński odpowiada Kaczyńskiemu. Chodzi o debatę
(Maszewski/REPORTER)

[aktualizacja 08:53]

- _ Jeśli tylko otrzymam zaproszenie do debaty gospodarczej to je przyjmę _- zadeklarował profesor Krzysztof Rybiński. Debatę na temat programu gospodarczego dla Polski zaproponowało Prawo i Sprawiedliwość.

Gość Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce powiedział, że taka debata na pewno jest potrzebna. - _ Jeżeli dowiem się jaka jest godzina spotkania i agenda i nie będzie to kolidowało z moimi obowiązkami jako rektora, to zawsze warto wziąć udział w mam nadzieję merytorycznej i głębokiej debacie _- mówi.

Rektor uczelni _ Vistula _ jest zdania, że debata gospodarcza jest niezbędna ponieważ w przyszłym roku naszemu krajowi grozi recesja. - _ Na pewno poważne spowolnienie wzrostu, a na pewno recesja. To pokazuje, że zestaw działań, które podejmował rząd w ostatnich latach okazał się nieskuteczny. Dlatego trzeba porozmawiać o potrzebie szerszych działań _- mówi.

Zdaniem profesora Krzysztofa Rybińskiego Polsce w przyszłym roku grozi także wzrost bezrobocia ponieważ rząd będzie prawdopodobnie redukował przerost zatrudnienia urzędników.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaproponował, by 24 września odbyła się konferencja z udziałem 30 ekonomistów i przedstawił listę zaproszonych ekspertów.

Rybiński mówił, że obliczenie, ile będzie kosztować realizacja propozycji PiS, jest niemożliwe. Zwrócił uwagę, że nie da się oszacować na przykład tego, jakie będą koszty ulg.

Zdaniem Krzysztofa Rybińskiego, minister Rostowski, przedstawiając obliczenia kosztów propozycji Jarosława Kaczyńskiego, postąpił jak polityk, który chce wytrącić opozycji broń z ręki. Ekonomista powiedział też, że w jesiennym expose premier powinien powiedzieć Polakom, jakie efekty przyniosła dotychczasowa polityka finansowa rządu.

Zdaniem Krzysztofa Rybińskiego, Donald Tusk ma trzy wyjścia; kontynuować cięcia wydatków i podwyżki podatków, pozwolić na wzrost deficytu budżetowego lub zabrać kolejną sumę pieniędzy z OFE, co pozwoli sztucznie obniżyć oficjalny dług i przenieść go do ZUS.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)