Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Rynek pocztowy w Kanadzie. W mieście listonosz nie przyniesie już listów

0
Podziel się

Przyczyną zmian są koszty. W drugim kwartale tego roku kanadyjska poczta miała stratę w wysokości 104 mln dolarów kanadyjskich.

Rynek pocztowy w Kanadzie. W mieście listonosz nie przyniesie już listów
(scazon/CC/Flickr)
bDJdnHrF

Kanadyjska poczta, Canada Post, zdecydowała się na radykalne reformy, by obniżyć koszty funkcjonowania. Wśród zapowiedzianych zmian jest m.in. zakończenie dostarczania listów do domu w miastach, podwyżka cen znaczków i redukcja zatrudnienia.

Jak poinformowała Canada Post w tym tygodniu w komunikacie, od 2014 roku te domy w miastach, do których listonosze dostarczają korespondencję, będą musiały się przestawić na tzw. community boxes - typ skrzynek pocztowych, jaki znajduje się np. w budynkach wielorodzinnych.

Obecnie dwie trzecie Kanadyjczyków - według poczty - już korzysta z _ community mailboxes _. To zarówno skrzynki na listy w budynkach wielorodzinnych, jak i wolnostojące _ kioski pocztowe _ składające się z wielu skrzynek zamykanych na klucz. Z ponad 15 mln adresów pocztowych w Kanadzie, bezpośrednia obsługa przez listonosza dotyczy nieco ponad 5 mln adresów. W Toronto codzienny widok znajomego listonosza jest jeszcze na porządku dziennym. W drugiej połowie 2014 roku poczta poinformuje, od jakich obszarów rozpocznie wygaszanie doręczania korespondencji do domu; cały proces ma zająć pięć lat.

bDJdnHrH

Przyczyną zmian są koszty. W drugim kwartale tego roku poczta miała stratę w wysokości 104 mln dolarów kanadyjskich. Według raportu rocznego Canada Post za 2012 rok roczna obsługa tradycyjnej skrzynki na listy kosztuje 283 dolary kanadyjskie. Obsługa _ community mailbox _ - 108 dolarów. Likwidacja dostarczania poczty do domu ma dać od 400 mln do 500 mln CAD oszczędności rocznie.

Canada Post to przedsiębiorstwo należące do państwa, ale funkcjonujące na zasadach rynkowych. Rząd federalny popiera plany poczty.

Winny takiej sytuacji jest internet. Jak wynika z danych Canada Post, jeszcze w 2008 roku przedsiębiorstwo obsłużyło przesłanie ponad 11 mld listów. Już w 2012 roku ta liczba spadła poniżej 10 mld. Instytucje wystawiające rachunki czy wyciągi zachęcają do przestawiania się na elektroniczne dokumenty, oszczędzając w ten sposób na kosztach papieru. Niektóre doliczają dwa dolary do faktury za przesyłanie rachunków w formie papierowej. Sama poczta oferuje bezpłatną dla odbiorców usługę e-bill, faktur elektronicznych powiązanych z rachunkiem bankowym.

Drugim problemem poczty są koszty pracy. Poczta przewiduje odejście w ciągu najbliższych pięciu lat około 15 tys. osób, w tym na emerytury. Koszty to m.in. skutek silnej pozycji związków zawodowych, na co w komentarzach internetowych wskazywało wiele osób, przypominając jak w czasach przed internetem strajki na poczcie paraliżowały kraj.

bDJdnHrN

Źródła dochodów Canada Post są ograniczone do obsługi przesyłek listowych, paczek, dostarczania ulotek reklamowych i sprzedaży monet kolekcjonerskich. Canada Post nie dysponuje, jak np. Poczta Polska, dodatkowym źródłem przychodów w postaci banku, dla którego urzędy pocztowe są jednocześnie placówkami. Nie prowadzi też obsługi płatności rachunków, bo te płaci się przelewem, poleceniem zapłaty, w oddziale banku lub czekiem.

Właśnie kwestia dostarczania listów z czekami będzie jednym z największych wyzwań, m.in. dla tysięcy niewielkich firm, którym klienci płacą czekiem. Dla takich firm za drogie jest obciążanie kart kredytowych klientów, ze względu na koszty związane z tą formą płatności. Nie ma też zwyczaju wystawiania faktury z numerem rachunku bankowego do wpłat. Być może rozwinie się przelew e-mailem za pomocą usługi Interac e-Transfer, w niektórych bankach dostępnej nie tylko dla klientów indywidualnych, także dla właścicieli niewielkich firm.

Drugim problemem jest dostęp do otrzymywania korespondencji przez osoby z problemami ruchowymi. Sprawa ta wywołała polityczną polemikę, w której przedstawiciel rządzących konserwatystów porównał przeciwników zmian do mieszkańców zamożnych dzielnic Toronto, którym nie podobała się kiedyś konieczność wystawiania pojemników na śmieci w pobliżu ulicy. Wykorzystała to opozycja, podkreślając, że porównanie niepełnosprawnej osoby do leniwego bogacza świadczy o tym, jak bardzo rządzący są dalecy od codziennych problemów. Tradycyjnie popierającym konserwatystów mieszkańcom rejonów wiejskich nie grożą zresztą zmiany w dostarczaniu korespondencji.

Trzeci problem to bezpieczeństwo _ kiosków pocztowych _. Publiczna telewizja CBC po śledztwie dziennikarskim wskazała, że między 2008 a 2013 rokiem było prawie pięć tysięcy włamań, podpaleń i aktów wandalizmu. Poczta jednak twierdzi, że skrzynki są bezpieczne.

bDJdnHrO

Kanada będzie jedynym krajem grupy G7, najbogatszych państw świata, w którym w miastach poczta nie będzie dostarczać listów pod wskazany adres.

Czytaj więcej w Money.pl

bDJdnHsi
wiadomości
wiadmomości
Źródło:
KOMENTARZE
(0)