Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
tłum. Robert Susło
|

Schroeder w finansowych tarapatach

0
Podziel się:

Konsorcjum budujące gazociąg bałtycki, którego szefem rady nadzorczej jest były kanclerz Niemiec, ma poważne problemy finansowe. Europejski Bank Inwestycyjny odmówił mu kredytu.

Schroeder w finansowych tarapatach
(PAP / ITAR TASS)

Konsorcjum budujące gazociąg bałtycki, którego szefem rady nadzorczej jest były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder, ma poważne problemy finansowe. Europejski Bank Inwestycyjny (EIB) odmówił Rosji kredytu.

"Nie możemy brać udziału w tym projekcie do czasu do czasu, aż Rosja dojdzie do porozumienia ze wszystkimi przeciwnikami tego projektu, także z Polską", powiedział szef EIB Phillipe Maystadt.

_ Toczy się bój o europejską kartę energetyczną. Merkel i jej unijni partnerzy chcą ratyfikacji przez Rosję umowy, która zabezpieczy swobodny tranzyt ropy i gazu do Europy. Moskwa tymczasem broni się ze wszystkich sił by nie stracić monopolu Gazpromu. _ Według analityków, nadzorowane przez Gasprom konsorcjum Nord Stream, które zamierza poprowadzić po dnie Bałtyku gazociąg z rosyjskiego Wyborgu do niemieckiego Greifswald, popadnie z tego powodu w poważne problemy finansowe. EIB miał skredytować 20 do 30 procent kosztów budowy, które mają wynieść 5 miliardów euro.

Opozycja polityczna...

W sporze o gazociąg EIB opowiedział się po stronie przeciwników: Polska, Szwecja i kraje nadbałtyckie są przeciwne inwestycji z przyczyn ekologicznych i politycznych. Tymczasem założone przez Gazprom wraz z Wintershall, Eon-Ruhrgas oraz holenderskim Gusunie konsorcjum Nord-Stream znajduje w Niemczech poparcie zarówno starej jak i nowej koalicji. Rząd niemiecki widzi w gazociągu większe zabezpieczenie dostaw energetycznych dla Europy.

_ Duże plany związane ze Wschodem mają także europejskie koncerny energetyczne. UE chce by znów mogły brać udział w projektach wydobywczych w Rosji. _Powodem sporu o gazociąg bałtycki jest kwestia zaufania w zabezpieczenie rosyjskich dostaw surowców energetycznych dla Europy. Pytania te pojawiły się ponownie po tym, jak rosyjski monopolista Transneft zakręcił kurek w rurociągu „Przyjaźń” odcinając Białoruś od dostaw ropy. W czwartek Transneft zakończył blokadę Białorusi. Nie zmienia to faktu, że Polska, Niemcy, Czechy i Słowacja pozbawione były przez kilka dni dostaw surowca. Działania Moskwy zostały ostro skrytykowane przez kanclerz Niemiec Angele Merkel oraz przewodniczącego komisji UE Manuela Barroso.

ZOBACZ TAKŻE:
Kariery polityków w biznesPolska i kraje nadbałtyckie są zdania, że gazociąg bałtycki uzależni europejskich konsumentów jeszcze bardziej od dostaw rosyjskich surowców i Moskwy. Rosja może zakręcić kurek Europejczykom, tak jak zrobiła to w sporze z Białorusią lub przed rokiem w wojnie gazowej z Ukrainą, jeżeli UE nie będzie skora do spełniania życzeń Moskwy.

... i ekologiczna

Obawy Szwecji dotyczą głównie aspektów ochrony środowiska oraz bezpieczeństwa. Gazociąg konsorcjum Nord-Stream, którym od roku 2010 popłynie rosyjski gaz dla Europy, ma przebiegać w miejscach, w których roi się od bomb i beczek z substancjami chemicznymi, które zostały zatopione przez Wehrmacht pod koniec drugiej Wojny Światowej.

_ Szwecja obawia się też, że Rosja naszpikuje rurociąg pluskwami nasłuchowymi, zamiast wysyłać łodzie podwodne do wybrzeży Skandynawii jak robiła to do tej pory. _

Obawy Europejczyków ma rozwiać kanclerz Angela Merkel podczas styczniowego spotkania z Putinem. Merkel ma duże szanse na usunięcie z drogi wszystkich kwestii spornych i uspokojenie Polski. Zależy na tym także Rosji, która ze swymi surowcami chce dotrzeć także do europejskich odbiorców. Dlatego Gazprom nabył już udziały lokalnych dostawców gazu w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech jak również Holandii.

wiadomości
gospodarka
KOMENTARZE
(0)