Notowania

Leszek Miller
21.08.2014 08:55

SLD poparze dwukadencyjność, ale jeśli kadencje będą pięcioletnie

Projekt nowelizacji kodeksu wyborczego, ograniczający prawo sprawowania mandatu posła, senatora, a także funkcji wójta, burmistrza i prezydenta miasta tylko do dwóch czteroletnich kadencji jest rozpatrywany przez sejmowe komisje.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Tomasz Gzell)

SLD jest w stanie poprzeć pomysły Twojego Ruchu, by ograniczyć do dwóch liczbę kadencji parlamentarzystów i samorządowców - zadeklarował lider SLD Leszek Miller. Sojusz uważa jednak, że takie kadencje powinny być pięcioletnie, a to wymagałoby już zmiany konstytucji.

Projekt nowelizacji kodeksu wyborczego, ograniczający prawo sprawowania mandatu posła, senatora, a także funkcji wójta, burmistrza i prezydenta miasta tylko do dwóch czteroletnich kadencji złożył w Sejmie w ubiegłym roku klub Twojego Ruchu. Projekt jest obecnie rozpatrywany przez sejmowe komisje.

Kwestia ta była ostatnio przedmiotem rozmów programowych między SLD i TR. Sojusz podchodził do propozycji sceptycznie, ale w środowej wypowiedzi dla radiowej Trójki lider SLD Leszek Miller zadeklarował, że SLD mogłoby ograniczenie liczby kadencji poprzeć. Proponuje jednak modyfikację tego pomysłu. Według SLD dwukadencyjność dotyczyłaby parlamentarzystów, radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a także europosłów, ale jedna kadencja trwałaby nie cztery, tylko pięć lat.

Wejście w życie propozycji SLD oznaczałoby zatem konieczność zmiany konstytucji, zgodnie z którą kadencja parlamentarna trwa cztery lata (pięcioletnią kadencję mają tylko posłowie do Parlamentu Europejskiego).

Sprawozdawca projektu Twojego Ruchu Tomasz Makowski tłumaczył sens propozycji TR. _ - Uważamy, że liczba kadencji w parlamencie i samorządach powinna być ograniczona, bo utrudnia to zabetonowanie sceny politycznej czy lokalnych układów władzy, służy wymianie elit, zapewnia ich świeżość _ - mówi PAP Makowski i zwraca uwagę, że w niektórych samorządach ci sami wójtowie czy burmistrzowie sprawują swoje urzędy od dziesięcioleci.

_ - Jesteśmy jednak otwarci na modyfikacje naszych pomysłów. Jeżeli SLD złoży poprawkę do naszego projektu lub zaproponuje projekt komisyjny, możemy się na to zgodzić _ - zaznacza poseł Twojego Ruchu. Makowski przyznaje, że modyfikacja mogłaby oznaczać wydłużenie kadencji do 5 lat albo np. wprowadzenie zasady, że po dwóch kadencjach sprawowania mandatu posła albo radnego lub funkcji wójta następowałaby jednokadencyjna przerwa, po której znów można by sprawować poprzedni urząd.

_ - Każda funkcja sprawowana za długo powoduje wypalenie. Tymczasem przejście na jakiś czas do innej pracy wpływa na świeże spojrzenie _ - tłumaczy Makowski.

Pomysł ograniczenia liczby kadencji parlamentarzystów czy samorządowców ambiwalentnie oceniają politolodzy.

_ - Zaletą jest na pewno cyrkulacja elit czy kadr w obrębie gminy. A brak cyrkulacji elit jest w ogóle bolączką polskiego systemu politycznego. Właściwie na każdym poziomie nie ma zmian pokoleniowych _ - mówi dr Bartłomiej Biskup z Uniwersytetu Warszawskiego.

Przyznaje jednak, że ograniczenie możliwości kandydowania jest jednak formą ograniczenia demokracji i praw wyborczych. _ - Takie ograniczenie dotyczy co prawda dziś prezydenta, ale to jest stanowisko z najsilniejszym mandatem. W imię czego jednak ograniczać w ten sposób bierne prawo wyborcze w gminie? _ - zastanawia się Biskup. - _ Jeśli wójt czy burmistrz dobrze sobie radzi i ludzie go wybierają, to dlaczego miałby dalej nie sprawować swojego urzędu? _ - dodaje.

Wątpliwości ma także prof. Wawrzyniec Konarski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. _ - W Polsce politycy rzeczywiście niechętnie rozstają się ze swoimi funkcjami, więc kadencyjność byłaby czasem potrzebna _ - mówi. _ Tym niemniej w samorządach wójtowie czy burmistrzowie często realizują wieloletnie programy, robią to dobrze, a nowe osoby musiałby się wszystkiego uczyć od nowa. Pomysł ma więc swoje wady i zalety _ - dodaje.

Zdaniem Konarskiego przy analizowaniu takich pomysłów trzeba też zwracać uwagę na intencje polityków. W tym konkretnym przypadku ograniczeniem szans na realizację propozycji dwukadencyjności jest inicjatywa SLD, by kadencję wydłużyć do 5 lat. To wymagałoby zmiany konstytucji, co jest mało realne - przyznaje politolog. - _ Każdy pomysł, który wymaga zmiany konstytucji jest pomysłem nietrafionym, bo wymagałby uruchomienia całej masy działań legislacyjnych i politycznych _ - zaznacza Konarski.

_ - Generalnie byłbym gotów przyjąć pomysł ograniczenia liczby kadencji jako sensowny w przypadku Sejmu i Senatu, natomiast miałbym wątpliwości w przypadku samorządów _ - podkreśla politolog.

Czytaj więcej w Money.pl
Palikot chce zgody z Millerem. Oświadczył, że... W Warszawie zebrała się dzisiaj rada polityczna Twojego Ruchu, która omawiała sprawę list w wyborach samorządowych.
Koalicja SLD i Ruchu Palikota. Dziś spotkanie Wczoraj w Sejmie z kierownictwem SLD spotkało się 16 szefów rad wojewódzkich partii. Po tym spotkaniu politycy SLD nie chcieli wypowiadać się na temat oczekiwań, jakie zostaną zgłoszone podczas rozmów z Nowacką i jej współpracownikami.
Wydatki z kart kredytowych resortów jawne? _ Wszystkie wydatki publiczne, które mogą być traktowane jako niekonieczne, powinny być przedmiotem stałej informacji. Jeżeli resorty takie środki wydatkują, to opinia publiczna powinna być o tym informowana. _
Tagi: Leszek Miller, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, gospodarka polska, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz