Solidarność chce zakazywać pracy w niedzielę. "Rozwiązują nieistniejący problem"

Solidarność płynie na wniesionej przez siebie fali. Zakaz handlu w niedzielę już związkowcom nie wystarczy. Teraz chcą ograniczać pracę w niedzielę dla kolejnych branż. Pracodawcy pytani o ten pomysł przez money.pl nie wierzą własnym uszom.

Przewodniczący Solidarności Piotr Duda, najwyraźniej zachęcony ustawą ograniczającą handel, chce ograniczać pracę w kolejnych branżach
Źródło zdjęć: © Lukasz Kalinowski
Agata Kalińska

Solidarność płynie na wniesionej przez siebie fali. Zakaz handlu w niedzielę już związkowcom nie wystarczy. Teraz chcą ograniczać pracę w niedzielę dla kolejnych branż. Pracodawcy pytani o ten pomysł nie wierzą własnym uszom.

- Chcemy się przyjrzeć i zrobić rewizję w kodeksie pracy, aby kolejne grupy zawodowe mogły w niedzielę odpocząć, bo przecież w kodeksie pracy mamy jasno napisane: niedziela i święta są dniami wolnymi od pracy, ale jest cały katalog wyłączeń - mówił na walnym zebraniu delegatów śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Katowicach szef związku Piotr Duda.

Chodzi o to, by ograniczać pracę w dni wolne tak, "by kolejne grupy zawodowe niedzielę mogły spędzić w domu". Solidarność idzie za ciosem. Od początku marca obowiązuje ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę forsowana właśnie przez związek.

Zobacz też: "Osoby poniżej 40. roku życia będą miały głodowe emerytury"

Kto pracuje w niedzielę

Rzecz jednak w tym, że w niedzielę pracuje coraz mniej Polaków. - Przewodniczący Duda wyważa otwarte drzwi i rozwiązuje nieistniejący problem - wskazuje w rozmowie z money.pl główny ekonomista Pracodawców RP Łukasz Kozłowski.

Sięgnijmy do liczb. Jak wynika z danych Eurostatu opublikowanych niecały rok temu, nawet przy uwzględnieniu szarej strefy przez co najmniej dwie niedziele w miesiącu pracowało 7,1 proc. Polaków wieku 15-64 lat. Czyli nieco ponad milion osób. Natomiast jeszcze dziesięć lat wcześniej było to 12,6 proc., czyli o 600 tys. osób więcej. Oczywiście więcej ludzi pracuje w dni wolne w lecie, na przykład w turystyce albo w rolnictwie. Za to mniej zimą, kiedy prac sezonowych jest po prostu mniej.

- Polacy już teraz są wśród tych nacji, które w niedzielę raczej nie pracują. W Europie jesteśmy raczej w czołówce - mówi ekspert.

Jak wskazuje, pracują te branże, które odpowiadają za funkcjonowanie państwa, a więc mundurowi, służba zdrowia, służby ratunkowe, energetyka, utrzymanie infrastruktury. - Poza tym jest jeszcze cała kultura, rozrywka, gastronomia, media. Czyli ci, na których usługi jest duże zapotrzebowanie społeczne właśnie dlatego, że większość ma wtedy wolne i chce iść do kina, teatru, restauracji, pooglądać telewizję - opowiada Kozłowski.

Natomiast jeśli chodzi o produkcję i duże zakłady przemysłowe, to pracują te, gdzie wymaga tego proces technologiczny. Przykład? Huty. Pieca hutniczego nie wygasza się na kilkanaście godzin, bo akurat jest dzień wolny.

- Niezbyt widzę możliwość dalszego ograniczania pracy w niedzielę. Bo jak? Mają być zamknięte restauracje? Kina? Telewizja ma przestać nadawać? - zastanawia się Kozłowski.

Kapitał nie pracuje

Na co innego zwraca uwagę ekspert Konfederacji Lewiatan Jeremi Mordasewicz. - Polska ma mało kapitału. W naszym kraju na jednego pracownika przypada równowartość 55 tys. euro. Dla porównania, w Niemczech jest to 185 tys. euro na pracownika. Czyli nie dość, że mamy tego kapitału mało, to jeszcze rozważamy scenariusz, by on nie pracował siedem dni w tygodniu, ale sześć. Związki zawodowe w ogóle o tym aspekcie nie myślą - zauważa.

Jego zdaniem, dalsze ograniczanie pracy w niedzielę może zniechęcić do Polski zagranicznych inwestorów. - Chcemy zachęcać wielkie korporacje, by otwierały biura w naszym kraju. Ale jednocześnie w takich firmach zawsze któreś biuro na na świecie akurat pracuje - wskazuje. - Albo zachęcamy: inwestujcie u nas, ale od razu zastrzegamy, że w te i te dni nie pracujemy. Więc pieniądze, które u nas zainwestujecie, też nie będą pracować - mówi Mordasewicz.

A to wszystko - jak wskazuje - w sytuacji, gdy inwestycji i tak jest mało. Stopa inwestycji utrzymuje się w u nas na poziomie niższym niż przeciętna w Unii.

- Piotr Duda proponuje rozwiązanie, które wcale nie jest dla pracowników korzystne. Bo jeśli inwestycje nadal będą niskie i nie będzie rosła produktywność, to pracodawcy nie będą mieli jak podnieść płac. Jeśli jednak ten wzrost płac zostanie wymuszony przez pracowników, to polskie firmy stracą konkurencyjność. A wtedy zaleje nas import, tak jak to się stało w krajach południowej Europy - podsumowuje Mordasewicz.

Wybrane dla Ciebie
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata