Rząd przerzuci odpowiedzialność za wybór ludzi do spółek Skarbu Państwa na nowy organ

Nowe przepisy dotyczące nadzoru nad SP mają wejść w życie w pierwszym kwartale 2017 roku.

Obraz
Źródło zdjęć: © STANISLAW KOWALCZUK/East News
Damian Słomski

Afera z "misiewiczami" skłoniła PiS do zmiany sposobu wybierania władz spółek z udziałem Skarbu Państwa. Teraz będzie za to odpowiedzialny specjalnie powołany do tego organ. Według zapowiedzi ma składać się z profesorów i ekonomistów nie związanych z polityką. Eksperci pomysłem nie są zachwyceni, wątpiąc w apolityczność i sens tworzenia nowych instytucji, które tylko uwalniają rząd z odpowiedzialności za kadry w spółkach.

Premier Beata Szydło we wtorek mówiła o planach związanych z likwidacją Ministerstwa Skarbu Państwa. Do końca roku odpowiedzialność za poszczególne spółki mają przejąć resorty odpowiedzialne za konkretne sektory gospodarki. Dla przykładu takie firmy, jak PGE, Tauron, Enea czy Energa będą teraz pod kontrolą Ministerstwa Energii.

Eksperci w odniesieniu do tylko tej zmiany są podzieleni, ale też przyznają, że jakkolwiek ją oceniać - nie jest ona kontrowersyjna.

- Ministerstwo Skarbu Państwa jest jednym z tych resortów, który nie ma wiele obowiązków. Sama likwidacja nie jest więc złym pomysłem - komentuje profesor Marian Noga. Jego zdaniem można to było jednak przeprowadzić inaczej. Zamiast rozdzielania spółek między różne ministerstwa, lepiej byłoby utrzymać resort gospodarki, który całościowo przejąłby obowiązki Ministerstwa Skarbu Państwa. - Tak tworzy się chaos. Nie wiadomo, kto będzie zarządzał niektórymi spółkami - podkreśla Noga.

Likwidacji ministerstwa skarbu nie ocenia za to pozytywnie Roland Paszkiewicz, ekonomista CDM Pekao. Z drugiej strony wskazuje, że nie ma większego znaczenia nazwa instytucji, pod którą podlegają spółki państwowe. - Problemem jest brak długofalowej myśli i strategii prowadzenia działalności w spółkach. Niezależnie, czy będzie za to odpowiedzialna jedna instytucja, czy kilka, jak politycy nie zmienią myślenia o zarządzaniu, nic się nie zmieni na lepsze - komentuje Paszkiewicz.

Wskazuje przy tym także na problem konfliktu interesu między oczekiwaniami Skarbu Państwa i innych akcjonariuszy. Powołuje się m.in. na przykład grup energetycznych, których postrzeganie przez inwestorów pogorszyło się i - co za tym idzie - spółki te tracą na wartości m.in. w notowaniach giełdowych. Chodzi m.in. o ratowanie górnictwa czy pomysły podnoszenia kapitałów spółek, które mogą kosztować te podmioty miliardy złotych.

W przyszłym tygodniu wicepremier Mateusz Morawiecki i minister Henryk Kowalczyk zaprezentują szczegóły legislacyjne w odniesieniu do nowego sposobu zarządzania spółkami SP. Nowością ma być powołanie specjalnego organu podlegającego premierowi, który będzie odpowiadał m.in. za politykę kadrową w spółkach, czyli np. powoływanie osób do rad nadzorczych - tak żeby trafiały tam tylko osoby kompetentne i nie dochodziło do sytuacji, że jedna osoba pełni funkcje w różnych podmiotach.

Minister Henryk Kowalczyk zdradził, że w skład takiego organu mogłoby wchodzić kilkanaście osób - autorytety ekonomiczne, profesorowie, ludzie apolityczni. Ma to być m.in. odpowiedź na aferę "misiewiczów".

Ekonomiści mają jednak wątpliwości co do faktycznego składu tego organu. - Wydaje się to być dobry pomysł, choć z drugiej strony pojawia się pytanie, na ile nowy organ będzie apolityczny i na ile w jego skład będą wchodzić rzeczywiście profesorowie - komentuje Paszkiewicz.

Z kolei kreowanie nowych instytucji otwarcie krytykuje profesor Noga. - Jest to zupełnie niepotrzebne. To zasłona dymna rządu, który niejako przyznaje się do błędów przy roszadach kadrowych i chce teraz zrzucić odpowiedzialność za to na innych - uważa ekonomista. Wskazuje, że ludzi wykwalifikowanych jest bardzo wielu, a przepisy określające sposób wyboru są odpowiednie. - Należy tylko uczciwie podchodzić do obsadzania stanowisk i przestrzegać prawa - podkreśla.

Przed nowym organem będzie stało nie lada wyzwanie. Państwo ma udziały w blisko 400 spółkach, w tym w blisko 50 z większościowym udziałem.

Nowe przepisy dotyczące nadzoru nad SP mają wejść w życie w pierwszym kwartale 2017 roku.

Wybrane dla Ciebie
Nowe sankcje USA przeciwko Iranowi. Trump chce uderzyć w przemyt ropy i pranie pieniędzy
Nowe sankcje USA przeciwko Iranowi. Trump chce uderzyć w przemyt ropy i pranie pieniędzy
Pilny apel do premiera ws. elektrowni atomowej
Pilny apel do premiera ws. elektrowni atomowej
Wzrost cen paliw zmusza Francuzów do zaciskania pasa
Wzrost cen paliw zmusza Francuzów do zaciskania pasa
Blokada USA testem dla Iranu. Wtedy musiałby ograniczyć wydobycie ropy
Blokada USA testem dla Iranu. Wtedy musiałby ograniczyć wydobycie ropy
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.04.2026
Będą próbować odrzucić weto. Jest sygnał z Pałacu ws. kryptowalut
Będą próbować odrzucić weto. Jest sygnał z Pałacu ws. kryptowalut
Zmasowany atak na Ukrainę. Zamknięte dwa lotniska w Polsce
Zmasowany atak na Ukrainę. Zamknięte dwa lotniska w Polsce
Rekordzista ma do oddania ok. 100 mln zł. Tak rosną długi seniorów
Rekordzista ma do oddania ok. 100 mln zł. Tak rosną długi seniorów
Ani jednej transakcji na akcjach. Nietypowy debiut na warszawskiej giełdzie
Ani jednej transakcji na akcjach. Nietypowy debiut na warszawskiej giełdzie