Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Strajk statystów. Do gry wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich

Strajk statystów. Do gry wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich

Statyści chca zarabiać na planie minimalną stawkę godzinową Fot. Szymczak Krzysztof / POLSKA PRESS
Statyści chca zarabiać na planie minimalną stawkę godzinową

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w sprawie strajkujących statystów w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego - dowiedział się money.pl.

Jak udało nam się ustalić, Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpi do Departamentu Narodowych Instytucji Kultury w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego o przedstawienie stanowiska w tej kwestii. „Czy Urzędowi znana jest sytuacja polskich statystów i epizodystów, traktowanych na planach filmowych niczym bydło, stonka czy inny śmieć, którym płaci się stawki poniżej minimalnej stawki godzinowej obowiązującej w Polsce?” – czytamy w liście statystów RPO, do którego dotarł money.pl.

Ich desperacja rośnie. Strajk trwa już trzy tygodnie. Na razie udało się zrealizować tylko część celów. Dotyczyły one przede wszystkim lepszego traktowanie statystów na planie, gdzie dotychczas, jak sami mówią, mieli status piątego koła u wozu.

Jakie to zmiany? Przede wszystkim lepsze posiłki, bo do tej pory statyści przeważnie nie mieli dostępu do cateringu dla pozostałej części ekipy. Musieli niejednokrotnie zadowolić się kubkiem zupy i bułką, a często przez kilkanaście godzin pracy nie dostawali zupełnie nic do jedzenia.

Jak wygląda oscarowa kreacja Doroty Kobieli? Reżyserka "Twojego Vincenta" uchyliła nam rąbka tajemnicy


 

- Dzięki strajkowi, zagraniczne firmy producenckie zauważyły nasz problem i powoli starają się wyjść jemu naprzeciw. Poza stawkami, których powiększenia wcześniej niestety nie ujęto w budżetach. Natomiast Polskie produkcje filmowe, serialowe i telewizyjne nadal uważają że ten strajk jest tylko farsą i nie mają zamiaru zmieniać niczego - mówi money.pl Artur Domagała, który koordynuje działania statystów.

Zwraca uwagę, że poza Warszawą, np. we Wrocławiu stawki nadal osiągają 40 zł za dzień. A ostatnio w Łodzi, gdzie na stacji Łódź Fabryczna w chłodzie i w nocy kręcono reklamówkę, statystom płacono zaledwie 100 zł. – A plany reklamowe mają dużo wyższe budżety niż filmy fabularne – podkreśla Domagała.

Nadal na realizację czekają ich postulaty ekonomiczne. Są to przede wszystkim: minimalna stawka 13,70 zł netto za godzinę pracy a także: 91 zł netto za pierwsze osiem godzin pracy, 25 proc więcej za dziewiątą i dziesiątą godzinę pracy na planie oraz 50 proc. za 11 i 12 godzinę. Za każdy czas powyżej 12 godz. – dwukrotny wzrost stawki.

Statyści próbują swoją sytuacją zainteresować posłów w Sejmie. Na razie bez powodzenia. Zwrócili się więc do Rzecznika Praw Obywatelskich. - Dziwię się, że Minister Kultury nie zna sytuacji na własnym podwórku, w dodatku to trwa od początku lat dziewięćdziesiątych – komentuje Domagała.

Czytaj także
Polecane galerie
Radosław
2018-03-02 13:54
O! A ja myślałem, że statyści są tylko na wiejskiej.
ski 54
2018-03-02 13:32
Statysta PO broni jemu podobnych, niech ich wspomoże, ma z czego.
ZK590
2018-03-02 12:38
podobno mamy rynek pracownika więc trzeba zmienić pracodawcę.
Pokaż wszystkie komentarze (24)