Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
sankcje wobec rosji
19.07.2014 07:00

"USA i UE nie odpuszczą Rosji". Nowe sankcje pogrążą gospodarkę?

Rosyjska gospodarka już teraz jest w recesji, a Europa szykuje sankcje wobec tamtejszych firm.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EAST NEWS)

Zestrzelenie malezyjskiego boeinga nad Ukrainą zaostrza eskalację konfliktu. Osłabi zaufanie inwestorów, wyhamuje rosyjską gospodarkę i zaszkodzi perspektywie jej wzrostu w przyszłości. Skutki odczują już nie tylko prominentni politycy i biznesmeni, ale także rosyjskie firmy. Świat zamierza przeciwstawić się Rosji gospodarczo, a nie zbrojnie.

Katastrofa malezyjskiego samolotu może być przełomem w konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Obecność na pokładzie osób różnej narodowości nadaje temu konfliktowi aspekt międzynarodowy - podkreślają eksperci.

Dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI Jan Piekło ocenia, że obecność na pokładzie malezyjskiego samolotu obywateli wielu krajów zdecydowanie zmienia wymiar tragedii i wpłynie na rozstrzygnięcie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. _ - USA i kraje unijne nie odpuszczą Rosji, nie pozwolą im na to obywatele w ich własnych krajach _ - podkreślił.

Zdaniem analityków duńskiego banku inwestycyjnego Danske, wskazanie na prorosyjskich separatystów, jako prawdopodobnych sprawców zestrzelenia samolotu, czyni prawdopodobnym nałożenie na Rosję nowych sankcji. Tym razem będą obejmować sektor finansowy, co utrudni rosyjskim firmom dostęp do zachodnich rynków kapitałowych i zwiększy koszt finansowania i obsługi długu.

_ - Sama perspektywa takich sankcji będzie miała taki sam skutek, co ich faktyczne wejście w życie - międzynarodowi finansowi gracze najprawdopodobniej zmniejszą zakres zaangażowania w niektórych rosyjskich instytucjach finansowych, które jeszcze nie zostały objęte sankcjami, ale mogą zostać objęte w przyszłości _. _ Wyhamowanie rosyjskiej gospodarki utrzyma się w najbliższych kwartałach. Rosyjska gospodarka już teraz jest w recesji _ - zaznaczył Danske.

Eskalacja konfliktu i ryzyko nowych sankcji wyrazi się we wzroście cen surowców i towarów: gazu i pszenicy, które zdrożały o 2 procent po ogłoszeniu wiadomości o losie malezyjskiego boeinga MH17. Ukraina jest ważnym eksporterem kukurydzy i pszenicy, a Rosja gazu, niklu, aluminium i pszenicy._ _

_ - Konflikt wewnętrzny na Ukrainie nie miał jak dotąd wymiernych skutków na rynku surowcowym i towarowym, ale zachodzi ryzyko, że nałożenie nowych sankcji na Rosję może zaszkodzić rosyjskiemu eksportowi, tak jak stało się to w przypadku sankcji nałożonych na Iran. W takim przypadku na rynkach surowcowych i towarowych mogłoby dojść do zakłóceń podaży, co spowodowałoby znaczną zwyżkę cen _ - stwierdza Danske Bank.

Pierwsze decyzje dotyczące sankcji już zapadły

Rada UE przyjęła wczoraj tzw. rozszerzoną podstawę prawną, która umożliwi obejmowanie sankcjami rosyjskich firm wspierających destabilizację Ukrainy. Pierwsza lista takich przedsiębiorstw ma być ustalona do końca lipca.

_ - Praca nad wdrożeniem wniosków Rady Europejskiej trwa. Terminy wyznaczone przez szczyt są całkiem krótkie, więc praca idzie pełną parą _ - powiedziała w Brukseli rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton, Maja Kocijanczicz. Wyjaśniła, że najpierw trzeba rozszerzyć podstawę prawną, żeby potem wziąć na celownik firmy związane z sytuacją na Krymie i na wschodzie Ukrainy.

_ - (Potem) będziemy w stanie zacząć dodawać (do listy osób i firm objętych unijnymi sankcjami) nazwy (nazwiska i nazwy firm - PAP) na podstawie tych rozszerzonych kryteriów _ - wyjaśniła rzeczniczka. _ To dwustopniowy proces. Krok pierwszy jest już finalizowany, ale krok drugi zajmie trochę czasu _- dodała Kocijanczicz.

Anonimowy urzędnik UE zaznaczył, że sprawa z typowaniem firm do objęcia sankcjami jest znacznie trudniejsza i trzeba być ostrożnym. Podkreślił, że w odróżnieniu od Stanów Zjednoczonych UE musi mieć dowody na określoną działalność osób i firm obejmowanych sankcjami, a to zabiera czas. _ - Mamy nadzieję, że w następnym tygodniu będziemy nie tylko mieć nazwy, ale także zdołamy podjąć decyzje w ich sprawie _ - podsumował.

Dopytywany o możliwość dalszych unijnych sankcji w reakcji na zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego na Ukrainie, urzędnik odparł, że najpierw trzeba zrealizować to, co postanowiła Rada Europejska. - _ Po drugie, musimy poczekać i obserwować bardzo uważnie dochodzenie, które powie nam prawdę o wczorajszej tragedii i wtedy zobaczymy, czy kraje członkowskie życzą sobie iść dalej _ - powiedział.

Dotychczas w związku z kryzysem ukraińskim UE objęła zakazem wizowym i zamrożeniem aktywów 72 osoby: prorosyjskich separatystów na Ukrainie, rosyjskich polityków i wojskowych, a także zamroziła aktywa dwóch spółek energetycznych z zajętego przez Rosję Krymu.

Bliżej wojny gospodarczej niż zbrojnej

- _ Katastrofa _ jest dzwonkiem alarmowym do przebudzenia dla Europy i świata _ w sprawie _ konsekwencji eskalacji na wschodzie Ukrainy _ _ - ostrzegł amerykański prezydent Barack Obama.

_ - Nadszedł czas, by na Ukrainie przywrócone zostały pokój i stabilność _ - powiedział Obama. Podkreślił że dotychczas to Rosja - mimo apeli społeczności międzynarodowej - odmawiała podjęcia niezbędnych kroków, by doprowadzić do deeskalacji konfliktu na Ukrainie. _ - Zamiast tego Rosja wciąż narusza integralność terytorialną Ukrainy i wspiera separatystów _ - dodał. Zaapelował do prezydenta Władimira Putina o podjęcie strategicznej decyzji, by wreszcie Rosja zaczęła współpracę z rządem w Kijowie.

Pytany, czy widzi rolę dla amerykańskich sił zbrojnych w konflikcie na Ukrainie, Obama zaprzeczył - z wyjątkiem tego, co USA już robią obecnie, a więc zwiększenia obecności wojskowej i ćwiczeń w należących do NATO krajach bałtyckich.

O zbrojnej interwencji NATO także nie ma mowy, choć jak ocenia szef BBN Stanisław Koziej, z_ estrzelenie malezyjskiego samolotu nad Ukrainą będzie bodźcem, który zmieni podejście zachodnich sojuszników do tego konfliktu. Będzie także argumentem za postulowanym przez Polskę wzmocnieniem wschodniej flanki NATO _.

Szef BBN za ważne uznał także umieszczenie w krajach brzegowych NATO wysuniętej logistyki i infrastruktury sojuszu - magazynów, składów, które umożliwiają szybkie przyjęcie sojuszniczych wojsk w razie potrzeby.

_ - Kolejne nasze zadanie to zwiększenie stopnia gotowości do użycia sił szybkiego reagowania - NRF. Chodzi o to, by były to rzeczywiście siły szybkiego, a w części także natychmiastowego reagowania. Widzimy, że Rosja bardzo intensywnie ćwiczy i przygotowuje swoje wojsko do szybkiego rozwijania, NATO musi mieć siły zdolne odpowiednio reagować _ - podkreślił. Przypomniał polską propozycję, by stacjonujące w Szczecinie dowództwo Korpusu Północ Wschód, wykorzystać do roli dowództwa sił natychmiastowego reagowania.

W czwartek Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych, najprawdopodobniej zestrzelony pociskiem ziemia-powietrze, rozbił się na Ukrainie, niedaleko granicy z Rosją, w rejonie objętym walkami między siłami ukraińskimi a prorosyjskimi separatystami. Samolot leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Na pokładzie było 298 osób. Wszystkie zginęły.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: sankcje wobec rosji, katastrofa samolotu, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz