Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Bartosz Krzyżaniak
|

Cała Polska specjalną strefą ekonomiczną. Projekt Morawieckiego trafił do konsultacji

26
Podziel się:

Nadchodzi kres Specjalnych Stref Ekonomicznych. Nowa ustawa wprowadzi zwolnienia podatkowe dla inwestorów na terenie całego kraju.

Według Mateusza Morawieckiego, wicepremiera i ministra rozwoju, preferencje podatkowe będą uzależnione od trzech kwestii: lokalizacji inwestycji, jej charakteru i jakości tworzonych miejsc pracy
Według Mateusza Morawieckiego, wicepremiera i ministra rozwoju, preferencje podatkowe będą uzależnione od trzech kwestii: lokalizacji inwestycji, jej charakteru i jakości tworzonych miejsc pracy (Stefan Maszewski/REPORTER)

- To, co dziś proponujemy, nie jest drobną korektą, tylko prawdziwym prorozwojowym przełomem w dotychczasowej polityce gospodarczej Polski. Każda gmina bez, względu na wielkość i swój charakter, każdy kilometr z ponad 312 tys. kilometrów kwadratowych Polski, może stać się atrakcyjną strefą inwestycyjną - w ten sposób na początku września Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju, zachwalał projekt ustawy, którą w piątek opublikowało Ministerstwo Rozwoju.

Projekt zakładający udzielanie pomocy publicznej w formie zwolnienia podatkowego z tytułu realizacji nowej inwestycji na terenie całej Polski - a nie, jak dotąd, na wyznaczonym terenie specjalnej strefy ekonomicznej - trafił do konsultacji i uzgodnień.

- Projektowany instrument pomocy publicznej w postaci zwolnień podatkowych dostępny będzie dla przedsiębiorców planujących dokonanie na terenie kraju nowych inwestycji, które zgodnie z ustawodawstwem polskim oraz prawem Unii Europejskiej obejmować będą utworzenie nowego zakładu produkcyjnego oraz reinwestycje - czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy o zasadach wspierania nowych inwestycji.

Zobacz także: Inwestorzy na wahadle. Na razie nie wystraszyli się PiS

Jak tłumaczył Morawiecki, preferencje podatkowe będą uzależnione od trzech podstawowych kwestii: lokalizacji inwestycji, charakteru inwestycji i jakości tworzonych miejsc pracy.

Wsparcie na długo

Decyzje o wsparciu będą wydawane na czas oznaczony, nie krótszy niż 10 i nie dłuższy niż 15 lat. Jednocześnie im wyższa intensywność pomocy publicznej w regionie dozwolona przez Unię Europejską, tym dłuższy okres zwolnienia. Jeżeli w dniu wydania decyzji o wsparciu teren, na którym ma być zlokalizowana nowa inwestycja, będzie położony w granicach specjalnej strefy ekonomicznej, decyzja o wsparciu nowej inwestycji będzie wydana na 15 lat.

Autorzy projektu deklarują, że przedsiębiorcy, którzy mają zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej wydane na gruncie ustawy o Specjalnych Strefach Ekonomicznych będą działali w reżimie prawnym ustawy o SSE do końca 2026 roku. Wszystkie prawa nabyte przez przedsiębiorców realizujących inwestycje na terenie SSE zostaną przez nich zachowane.

Projekt przewiduje, że warunki uzyskania pomocy będą uzależnione m.in. od stopy bezrobocia w powiecie i dostosowane do wielkości przedsiębiorcy.

Zakłada się, że skutkiem wprowadzonych zmian będzie zwiększenie stopy inwestycji wśród mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.

- Dla MMŚP wprowadzone zostaną osobne, znacznie niższe kryteria, które musi spełnić przedsiębiorca, aby otrzymał decyzję o wsparciu - wynika z uzasadnienia projektu.

Zamiast stref

Minimalne kryteria dotyczące kosztów inwestycji zostaną zróżnicowane w zależności od rozmiaru przedsiębiorcy oraz stopy bezrobocia w powiecie.

Projektowane wsparcie zastąpi wsparcie dotychczas funkcjonujące w ramach ustawy o SSE. Ma zlikwidować "długotrwałą i obciążającą przedsiębiorcę procedurę zmiany granic specjalnych stref ekonomicznych oraz ograniczenie 25 000 ha, na których można uzyskać wsparcie".

- Pozytywne doświadczenia z funkcjonowania SSE wskazują na konieczność utrzymania narzędzia opartego na ulgach podatkowych dla podmiotów deklarujących chęć przeprowadzenia nowych inwestycji i tworzenia miejsc pracy - twierdzą autorzy.

Przyznali zarazem, że "strefy okazały się niewystarczającym instrumentem oddziaływania na rzecz zrównoważonego rozwoju".

- W praktyce nie wykorzystywano możliwości uzyskania większej pomocy np. w województwach Polski wschodniej - wskazali autorzy.

Wartość dodana

Projektodawcy zakładają większy napływ inwestycji w rejony słabiej rozwinięte, które nie są w stanie sprostać wygórowanym wymaganiom dużych inwestorów, jak np. infrastruktura czy dostępność zasobów ludzkich.

Ponadto - jak czytamy w uzasadnieniu - w miarę upływu lat nie dostosowano przewidzianego w ustawie o SSE instrumentu wsparcia przedsiębiorców do zmieniających się warunków. Wśród najważniejszych problemów obecnej formuły wymieniono skomplikowaną i długotrwałą procedurę włączania nowych terenów w granice stref, nieuwzględniającą spójności terytorialnej oraz ograniczenia czasowe funkcjonowania stref (mają działać do końca 2026 roku).

- Wraz ze zbliżaniem się do daty końca funkcjonowania SSE obniża się atrakcyjność Polski względem innych państw stosujących podobny instrument wsparcia nowych inwestycji. W innych krajach UE czas, podczas którego inwestor może skorzystać z pomocy publicznej to 10 lat. W obecnych warunkach w Polsce jest to niecałe 10 lat (do końca 2026 roku) - czytamy w uzasadnieniu.

Autorzy zwracają uwagę, że systemy wsparcia stosowane w Czechach, na Węgrzech i Słowacji są bardziej dostosowane do oczekiwań inwestorów zagranicznych.

W wyniku zmiany - jak czytamy w Ocenie Skutków Regulacji - Polska poprawi swoją konkurencyjność odnośnie państw sąsiedzkich.

- W pozostałych krajach Grupy Wyszehradzkiej inwestor mógł uzyskać zwolnienie podatkowe na całym terytorium kraju. Ponadto w tych państwach nie została wyznaczona data końcowa obowiązywania instrumentu - napisano.

Zwrócono jednak uwagę, że w krajach Grupy Wyszehradzkiej nie ma zróżnicowania kryteriów pod kątem jakości.

- Oznacza to uśrednienie oferty dla zarówno prostych, odtwarzalnych inwestycji, jak i tych bardzo nowoczesnych. W Polsce zróżnicowanie kryteriów pozwoli na skoncentrowanie oferty na inwestycjach wnoszących wartość dodaną dla polskiej gospodarki - wskazano.

Szczegóły w rozporządzeniu

Uzyskanie przez przedsiębiorcę decyzji o wsparciu będzie uzależnione od spełnienia kryteriów jakościowych i ilościowych. Kryteria te zostaną określone w rozporządzeniu dotyczącym zasad udzielania pomocy publicznej przedsiębiorcom chcącym realizować nowe inwestycje. Będzie ono określało m.in.: przedmioty działalności gospodarczej, na które nie będzie wydawana decyzja o wsparciu; szczegółowe kryteria dotyczące zasad wydawania decyzji o wsparciu; zasady weryfikacji spełniania wymagań, które przedsiębiorca musi spełnić, aby otrzymać decyzję o wsparciu; warunki udzielania pomocy publicznej w formie zwolnienia podatkowego; maksymalną dopuszczalną wielkość pomocy publicznej, której można udzielić przedsiębiorcy; koszty kwalifikujące się do objęcia pomocą z tytułu nowej inwestycji.

- Zaprojektowany w ustawie system wsparcia w postaci prawa do uzyskania przez przedsiębiorcę zwolnienia od podatku dochodowego stanowić będzie ważne i skuteczne narzędzie zachęcające przedsiębiorców do inwestowania na terenie całego kraju" - podkreślono w uzasadnieniu.

Podobnie jak w przypadku SSE nowy instrument zakłada udzielanie pomocy w formie zwolnienia od podatku dochodowego. A to wiąże się z brakiem wpływów do budżetów samorządów.

Projektowana ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Jak podano w uzasadnieniu, na koniec grudnia 2016 r. przedsiębiorcy mieli 2 263 ważne zezwolenia na prowadzenie na terenie SSE działalności gospodarczej. Skumulowana wartość zainwestowanego kapitału wyniosła blisko 112,3 mld zł a inwestorzy zatrudniali łącznie ponad 332 tys. pracowników.

autor: Sonia Sobczyk

gospodarka
prawo
inwestycje
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(26)
rysiek
4 lata temu
Zajefajnie tylko, że pińcet pluszy do pracy i tak się nie ruszą. W Polsce nie opłaca się pracować! 40-letnia kobieta, 4 dzieci w wieku szkolnym, nie przepracowała w życiu ani dnia, z 500 plus ma 2000 zł, z alimentów 2000 zł, mops 1200 zł (w ym dopłaty do czynszu i ogrzewania), przyszłości emeryturę 1000 zł. Mało takich pasożytów? Chcecie ją wysłać do pracy? A ja powiadam, za chiny ludowe to to już do roboty nie pójdzie!
Donald
5 lata temu
Szukam osób do wspólnych inwestycji na Hot forex
Anka
5 lata temu
..."i dostosowane do wielkości przedsiębiorcy." Przekażę info mojemu znajomemu przedsiębiorcy. Ma prawie 2 metry wzrostu i waży ok 200 kg. Powinien się załapać na dofinansowanie.
Dlaczego?
5 lata temu
Dlaczego ESBEKOM jedynie obniżyli emerytury mundurowe z np. 12 tysięcy złotych do ręki na 2 tysiące złotych do ręki? Oni tylko pracowali 10 lat, a my musimy pracować conajmniej średnio 45 lat i mamy mniej niż 2 tysiące złotych do ręki. Dlaczego dopiero teraz się tym zainteresowano? Przecież przez tyle "kupę" lat oni sobie tyle kasy odłożyli że my przez całe życie nigdy tyle nie mieliśmy. Dlatego nie zostały całkiem im zlikwidowane emerytury mundurowe i dostali od Rządu taką PROMOCJĘ? Powinni jeszcze oddać do Skarbu Państwa tą kasę którą brali przez tyle lat, a jak nie mają z czego, to zacytuję naszego byłego Prezydenta Komorowskiego: "niech wezmą kredyt i zmienią pracę na lepiej płatną", wtedy będą mieli z czego oddać tą kasę.
RYŚ
5 lata temu
Zlikwidować komunistyczne emerytury mundurowe! Nigdzie w Unii Europejskiej nie ma tych śmiesznych emerytur, tylko w Polsce. Ja nie wyrażam zgody płacenia pseudo-haraczy na emerytury mundurowe dla biuralistów z abw, cbś, bor, cbś, policji, wojska, służby więziennej, inspekcji transportu drogowego itd.itp. Ciągle tylko słyszę w tv że dostają podwyżki, to jeszcze im mało? Ja nie chcę płacić na emerytury mundurowe gdzie pracują 15-20 lat czy nawet 30 lat. Każdy z nas musi średnio przepracować 45 lat w pracy żeby dostać tysiąc dwieście emerytury, a my z naszych podatków musimy jeszcze płacić pseudo-haracz na osoby które raptem 15 lat przepracowały. Nami nikt się nie przejmuje, więc dlaczego my mamy przejmować się innymi, czy my mamy inne żołądki, czy mamy niższe rachunki bankowe albo opłaty? Nie!
...
Następna strona