Wojna na Ukrainie. W ciągu ostatniej doby separatyści atakowali 22 razy
Ukraińcy nie odpowiadali ogniem artylerii. Przez pomyłkę, separatyści zaatakowali też rosyjskie oddziały specjalne.
Przed zawieszeniem broni, notowano 50 ataków na dobę.
Separatyści cały czas ostrzeliwują ukraińskie wojska w okolicach Ługańska, Doniecka i Debalcewa, a także Mariupola. Ekspert wojskowy Dmytro Tymczuk informuje tymczasem, że separatyści przez pomyłkę zaatakowali rosyjskie oddziały specjalne myśląc, że są to Ukraińcy.
Wśród Rosjan są ofiary śmiertelne, w tym sam dowódca grupy. Na terenach kontrolowanych przez bojówkarzy trwa przymusowa mobilizacja, organizowane są także punkty remontu uszkodzonego sprzętu wojskowego. Korzystając z zawieszenia broni separatyści ewakuują ostrzelane czołgi i transportery z linii frontu.
Ukraińcy zaostrzyli też kontrole na swoich posterunkach. Wcześniej bowiem notowano przypadki wyjazdów bojówkarzy przebranych w cywilne ubrania. Trwają także starania o uwolnienie Ukraińców, wojskowych i cywilów, którzy są przetrzymywani przez separatystów.
Dotąd na wolność wyszło 1267 osób, w rękach bojówkarzy nadal są 684 osoby. Jeszcze 1667 uznawanych jest za zaginionych. Sytuację utrudnia to, że formalnie nie ogłoszono wojny, dlatego przetrzymywani są de iure zakładnikami, a nie jeńcami, zatem nie można stosować międzynarodowego prawa dotyczącego zatrzymanych wojskowych.
Czytaj więcej w Money.pl