Nowy obowiązek dla kupujących działki budowlane? Prezydent forsuje przepisy
Coraz częściej osoby przeprowadzające się na wieś skarżą się na zapachy czy hałas. Prezydent Karol Nawrocki przedstawił projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi i aktywnie forsuje jego wprowadzenie. Kupujący nieruchomość na wsi będzie musiał oświadczyć, że ma świadomość, iż w sąsiedztwie może być prowadzona działalność rolnicza.
Na rynku nieruchomości pojawia się nowy, ważny temat regulacyjny, który może wpłynąć na decyzje osób planujących zakup działki czy budowę domu. W debacie publicznej i pracach legislacyjnych przewija się pomysł wprowadzenia obowiązku informowania, a w dalszej kolejności także podpisania formalnego oświadczenia przez kupujących nieruchomości na terenach wiejskich w sąsiedztwie działalności rolniczej.
To odpowiedź na narastający w ostatnich latach konflikt pomiędzy napływowymi mieszkańcami a rolnikami. Coraz częściej osoby przeprowadzające się na wieś składają skargi na zapachy, hałas czy funkcjonowanie gospodarstw, które są przecież integralną częścią lokalnej gospodarki rolnej.
Kluczowym motorem tych zmian jest prezydent, który przedstawił projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi i aktywnie forsuje jego wprowadzenie.
"Do zrobienia jest wiele". Jerzy Buzek mówi o największej bolączce Węgier
- To jest ustawa, która wynika z fundamentalnego i sprawiedliwego przeświadczenia, że praca rolnika nie jest problemem, jest wartością. Polska wieś to wspaniałe miejsca do życia, do zamieszkania. Ale trzeba powiedzieć uczciwie: polska wieś to przede wszystkim ciężka, codzienna praca. To hodowla zwierząt, ale to też dźwięk maszyn o świcie i podczas żniw. Taki jest naturalny rytm życia i pracy na terenach rolniczych. Bez tego nie ma wsi, bez tego nie ma rolnictwa - mówił prezydent w nagraniu opublikowanym na platformie X, gdy uzasadniał projekt ustawy.
Z projektu ustawy wynika, że nadrzędnym celem proponowanych rozwiązań jest prawna ochrona rolnictwa jako fundamentu bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Przepisy mają zapobiegać bezzasadnym pozwom sąsiedzkim poprzez wprowadzenie domniemania legalności typowych uciążliwości, takich jak zapachy, hałas maszyn czy zapylenie.
To kupujący byli chronieni mocniej
Równolegle nad podobnymi rozwiązaniami pracuje resort rolnictwa. Projekt ustawy ws. ochrony funkcji produkcyjnych wsi został opublikowany 30 marca na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Trafił do konsultacji, które mają potrwać do końca kwietnia. Celem ustawy jest także zabezpieczenie realizacji funkcji produkcyjnych wsi oraz ograniczenie na tym tle konfliktów społecznych.
Oba projekty i rządowy, i prezydencki mają wzmocnić pozycję rolników i ograniczyć liczbę sporów sądowych wynikających z przyspieszającej suburbanizacji.
Z punktu widzenia rynku nieruchomości oznacza to znaczącą zmianę. Dotychczas to kupujący byli mocniej chronieni jako słabsza strona transakcji. Nowe regulacje mogą przesunąć tę równowagę i zwiększyć odpowiedzialność inwestorów za świadomy wybór lokalizacji.
Rynek gruntów w Polsce wchodzi w nową fazę
Pojawiają się głosy, że to próba rozwiązania realnego problemu, ale w dość jednostronny sposób. Bo wieś już dziś mierzy się z odpływem mieszkańców i ograniczonymi dochodami gmin. Wprowadzanie dodatkowych barier po stronie popytu może ten proces tylko pogłębić.
Jak wskazują niektórzy eksperci, w praktyce może to wpłynąć na atrakcyjność niektórych gruntów podmiejskich. Działki położone w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstw rolnych mogą wymagać nie tylko dokładniejszej analizy, ale również akceptacji formalnych ograniczeń związanych z przyszłym użytkowaniem.
Źródło: PAP, Extradom.pl