Notowania

Wojna w Syrii. Oto konsekwencje dla giełd i walut

Szczyt państw G20 nie rozwiązał sporu Rosji i USA w sprawie interwencji w Syrii. Oto, jakie będą jej ekonomiczne konsekwencje.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)
Władimir Putin i Barack Obama

Benzyna na stacjach podrożeje o kilkanaście groszy na litrze. Dolar - o maksymalnie 2-3 grosze, a rynki finansowe czekają mocne, aczkolwiek krótkotrwałe zawirowania. Taki będzie zdaniem komentatorów efekt interwencji w Syrii. Zakończony wczoraj szczyt państw G20 nie przyniósł rozstrzygnięcia w tej kwestii. Bez względu na to Barack Obama czeka już tylko na zgodę Kongresu by dać sygnał do ataku.

- _ Sprawę Syrii już odczuliśmy na rynku ropy naftowej ze względu na położenie tego kraju blisko jej producentów _ - komentuje ekonomista, profesor Dariusz Filar. - _ Innym aspektem jest fakt, że graniczy ona z Izraelem, który jest strategicznym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w tym regionie co grozi także destabilizacją relacji Izraela z krajami arabskimi. _

W sprawie interwencji w Syrii doszło do konfliktu na linii USA-Rosja. Kraj ten to sojusznik Moskwy w tym regionie. Kreml uważa, że konflikt w Syrii trzeba załatwić pokojowo, Waszyngton zamierza wysłać samoloty, w odpowiedzi na użycie broni chemicznej na przedmieściach Damaszku. Sporu nie udało się rozwiązać podczas zakończonego wczoraj szczytu G20. Do ataku dojdzie nawet bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ, którą zablokować mogą Rosja i Chiny, przeciwne atakowi. Barack Obama zapowiadał, że interwencja zależy już tylko od zgody Kongresu, który ma odpowiedzieć już 9 sierpnia.

We wcześniejszych oświadczeniach, Barack Obama zapowiedział, że interwencja będzie miała charakter krótki oraz prowadzona będzie wyłącznie z powietrza, bez wprowadzenia wojsk amerykańskich na teren Syrii.

Sama Syria nie jest wielkim producentem ropy. Już w maju wydobycie w tym kraju spadło do 20 tysięcy baryłek dziennie z 380 do 20 tysięcy baryłek dziennie. Jest to spadek o 95 procent mniej, niż przed konfliktem, który rozpoczął się 2011 roku. Ropa naftowa reaguje na każde większe zawirowanie polityczne na Bliskim Wschodzie. Cena czarnego złota od połowy sierpnia wzrosła z poziomu 108 do prawie 120 dolarów za baryłkę.

- _ Jeszcze zanim prezydent Obama poprosił kongres o poparcie planu ataku na Syrię, była widoczna pierwsza reakcja wzrostowa ceny ropy naftowej _ - przypomina Urszula Cieślak, ekspert monitorującej rynek paliw firmy BM Refleks.- _ Zatem rynek zareagował na plany interwencji. Kiedy oczekiwaliśmy na wyniki inspekcji czy doszło do użycia broni chemicznej zanotowano kolejny wzrost cen. Chwilę po tych informacjach mieliśmy pewną realizację zysków. _

Notowania ropy naftowej na London Metal Exchange Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Z uwagi na panującą sytuację na rynku reakcja kursu ropy naftowej na informacje o ataku jest pewna. Pozostaje tylko oszacować jej wielkość.

-_ W przypadku ataku kluczowym pytaniem jest czy zwyżka ceny będzie krótkotrwała czy długotrwała, bo to że nastąpi jest oczywiste. Reakcja rynku nie potrwa długo, jeżeli atak przybierze zapowiedzianą wcześniej formę, czyli krótkie uderzenie. Nie oznacza to jednak, że potrwa jeden lub dwa dni. _

Jak wojna w Syrii wpłynie na kieszenie Polskich kierowców? Zwyżka cen paliw na polskich stacjach była widoczna już w momencie doniesień o prawdopodobnym użyciu broni chemicznej. Pierwsza reakcja przyczyniła się do wzrostu średniej ceny litra paliwa o średnio dziesięć groszy na litrze.

- _ Wzrost cen paliw na rynku hurtowym jest reakcją na zwyżkę notowań surowca na rynkach światowych oraz spadkiem ceny złotego do dolara. W momencie ataku wojsk amerykańskich cena ropy na światowym rynku wzrośnie na tyle, że litr paliwa na stacji pójdzie w górę o kolejne kilka-kilkanaście groszy na litrze _ - szacuje ekspertka BM Reflex. _ Poziomem kulminacyjnym będą ubiegłoroczne szczyty cenowe, czyli około 5,89 za litr. _

Osłabienie się złotego względem dwóch ważnych walut przyczyni się nie tylko do dodatkowego wzrostu cen na polskich stacjach, ale także przełoży się na ceny innych towarów importowanych.

Notowania euro i dolara względem złotego w ostatnich tygodniach Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Ewentualny atak pogłębi tylko spadek wartości złotego. Informacje dotyczące Syrii były już wcześniej częściowo uwzględnione przez rynek, a długie oczekiwanie na akceptację przez Kongres interwencji w Syrii spowodowało, że rynek zaczął odreagowywać ostatnie wahania. -_ Jeżeli atak nastąpi, można spodziewać się, że dolar umocni się o maksymalnie 2-3 grosze, gdyż temat jest już przetrawiony przez rynek finansowy _ - komentuje Marcin Kiepas, analityk walutowy Admiral Markets.

W przypadku głównej pary walutowej EUR/USD, od 20 sierpnia euro konsekwentnie traci w stosunku do dolara. Według Przemysława Kwietnia, głównego ekonomisty XTB w tym przypadku dużo większe znaczenie ma wrześniowe posiedzenie FED, na którym zostanie ograniczony program skupu obligacji. Jego zdaniem jego zdaniem możliwość interwencji w kursie EUR/USD jest uwzględnione.

Poparcie przez większość kongresmenów ataku spowoduje, że dobrą inwestycją są surowce oraz pary walutowe euro oraz dolar. Przeciwnie mogą się zachować akcje, na które atak USA na Syrię wpłynie negatywnie.

Według głównego ekonomisty XTB reakcja rynków giełdowych na ogłoszenie ataku poskutkuje przeceną. Reakcja powinna być gwałtowna ale krótkoterminowa - _ Inwestorzy zarówno na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie jak i na pozostałych rynkach w Europie oraz Stanach Zjednoczonych zareagują podobnie _ -twierdzi Kwiecień. - _ Rynki mają to do siebie, że na takie sytuacje reagują dość gwałtownie, ale chwilowo, przy czym reakcja w tym przypadku nie będzie specjalnie duża, ponieważ temat jest obecny na rynku od ponad tygodnia i inwestorzy zdążyli się z nim oswoić. _

Zatem w przypadku inwestycji w akcje inwestorzy, powinni uważać, aby nie realizować zleceń sprzedaży, kiedy rynki będą dyskontować ewentualny atak. Natomiast w przypadku graczy dopiero rozważających wejście na rynek, może to być dobrą chwilą do kupna.

Pod szczególną obserwacją inwestorów powinny być spółki powiązane z kursem surowców, w szczególności ropy naftowej. Przykładowo cena akcji PKN Orlen zarysowała trend spadkowy na początku zeszłego tygodnia. Od tego czasu jej kurs spadł około 8 procent. Trzeba jednak pamiętać, że przyczyniła się do tego kwestia związana z OFE.

Notowania PKN Orlen w minionym tygodniu Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

W skali globalnej gospodarki, jak uważa profesor Dariusz Filar, nie należy jednak spodziewać się większego odzwierciedlenia konfliktu.

- _ W kontekście makroekonomicznym ewentualny atak Stanów Zjednoczonych na Syrię nie przełoży się na dodatkowy wzrost gospodarczy krajów zaangażowanych w konflikt _ - komentuje ekonomista. - _ Oczywiście pod warunkiem, że nie rozpęta się z tego jakiś ponadregionalny kataklizm. _

Czytaj więcej w Money.pl
Merkel ostrzega przed sprawą Syrii - _ Wojna ta musi zostać zakończona, ale da się to osiągnąć wyłącznie metodami politycznymi _- powiedziała Merkel dziennikarzom.
26 przywódców grupy G20 debatuje o Syrii Choć konfliktu syryjskiego nie ma w oficjalnym porządku obrad, to jednak oczekuje się, że właśnie temat Syrii zdominuje to dwudniowe spotkanie.
Przełomowe decyzje na szczycie G20? _ Zgoda Rosji na interwencję w Syrii pozostaje mało realna, a Barack Obama nie liczy już, że Moskwa zmieni zdanie _ - uważa niemiecki dziennik.

- Sprawę Syrii już odczuliśmy na rynku ropy naftowej ze względu na położenie tego kraju blisko jej producentów - komentuje ekonomista, profesor Dariusz Filar. - Innym aspektem jest fakt, że graniczy ona z Izraelem, który jest strategicznym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w tym regionie co grozi także destabilizacją relacji Izraela z krajami arabskimi.
W sprawie interwencji w Syrii doszło do konfliktu na linii USA-Rosja. Kraj ten to sojusznik Rosji w tym regionie. Kreml uważa, że konflikt w Syrii trzeba załatwić pokojowo, Waszyngton zamierza wysłać samoloty, w odpowiedzi na użycie broni chemicznej w Damaszku. Sporu nie udało się rozwiązać podczas zakończonego wczoraj szczytu G20. Do ataku dojdzie nawet bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ, którą zablokować mogą Rosja i Chiny, przeciwne atakowi. Barack Obama zapowiadał, że interwencja zależy już tylko od zgody Kongresu, który ma odpowiedzieć już 9 sierpnia.
We wcześniejszych oświadczeniach, Barack Obama zapowiedział, że interwencja będzie miała charakter krótki oraz prowadzona będzie wyłącznie z powietrza, bez wprowadzenia wojsk amerykańskich na teren Syrii.
Sama Syria nie jest wielkim producentem ropy. Już w maju wydobycie w tym kraju spadło do 20 tysięcy baryłek dziennie z 380 do 20 tysięcy baryłek dziennie. Jest to spadek o 95 procent mniej, niż przed konfliktem, który rozpoczął się 2011 roku. Ropa naftowa reaguje na każde większe zawirowanie polityczne na Bliskim Wschodzie. Cena czarnego złota od połowy sierpnia wzrosła z poziomu 108 do prawie 120 dolarów za baryłkę.
- Jeszcze zanim prezydent Obama poprosił kongres o poparcie planu ataku na Syrię, była widoczna pierwsza reakcja wzrostowa ceny ropy naftowej - przypomina Urszula Cieślak, ekspert monitorującej rynek paliw firmy BM Refleks.- Zatem rynek zareagował na plany interwencji. Kiedy oczekiwaliśmy na wyniki inspekcji czy doszło do użycia broni chemicznej zanotowano kolejny wzrost cen. Chwilę po tych informacjach mieliśmy pewną realizację zysków.
WYKRES ROPY NAFTOWEJ (12.08-03.09)
Z uwagi na panującą sytuację na rynku reakcja kursu ropy naftowej na informacje o ataku jest pewna. Pozostaje tylko oszacować jej wielkość.
- W przypadku ataku kluczowym pytaniem jest czy zwyżka ceny będzie krótkotrwała czy długotrwała, bo to że nastąpi jest oczywiste. Reakcja rynku nie potrwa długo, jeżeli atak przybierze zapowiedzianą wcześniej formę, czyli krótkie uderzenie. Nie oznacza to jednak, że potrwa jeden lub dwa dni.
Jak wojna w Syrii wpłynie na kieszenie Polskich kierowców? Zwyżka cen paliw na polskich stacjach była widoczna już w momencie doniesień o prawdopodobnym użyciu broni chemicznej. Pierwsza reakcja przyczyniła się do wzrostu średniej ceny litra paliwa o średnio dziesięć groszy na litrze.
- Wzrost cen paliw na rynku hurtowym jest reakcją na zwyżkę notowań surowca na rynkach światowych oraz spadkiem ceny złotego do dolara. W momencie ataku wojsk amerykańskich cena ropy na światowym rynku wzrośnie na tyle, że litr paliwa na stacji pójdzie w górę o kolejne kilka-kilkanaście groszy na litrze - szacuje ekspertka BM Reflex. Poziomem kulminacyjnym będą ubiegłoroczne szczyty cenowe, czyli około 5,89 za litr.
Osłabienie się złotego względem dwóch ważnych walut przyczyni się nie tylko do dodatkowego wzrostu cen na polskich stacjach, ale także przełoży się na ceny innych towarów importowanych.
WYKRES EUR/PLN ; USD/PLN (19.08-03.09)
Ewentualny atak pogłębi tylko spadek wartości złotego. Informacje dotyczące Syrii były już wcześniej częściowo uwzględnione przez rynek .
Długie oczekiwanie na akceptację przez Kongres interwencji w Syrii spowodowało, że rynek zaczął odreagowywać ostatnie wahania. - Jeżeli atak nastąpi, można spodziewać się, że dolar umocni się o maksymalnie 2-3 grosze, gdyż temat jest już przetrawiony przez rynek finansowy - komentuje Marcin Kiepas, analityk walutowy Admiral Markets.
W przypadku głównej pary walutowej EUR/USD, od 20 sierpnia euro konsekwentnie traci w stosunku do dolara. Według Przemysława Kwietnia, głównego ekonomisty XTB w tym przypadku dużo większe znaczenie ma wrześniowe posiedzenie FED, na którym zostanie ograniczony program skupu obligacji. Jego zdaniem jego zdaniem możliwość interwencji w kursie EUR/USD jest uwzględnione.
Poparcie przez większość kongresmenów ataku spowoduje, że dobrą inwestycją są surowce oraz pary walutowe euro oraz dolar. Przeciwnie mogą się zachować akcje, na które atak USA na Syrię wpłynie negatywnie.
Według głównego ekonomisty XTB reakcja rynków giełdowych na ogłoszenie ataku poskutkuje przeceną. Reakcja powinna być gwałtowna ale krótkoterminowa - Inwestorzy zarówno na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie jak i na pozostałych rynkach w Europie oraz Stanach Zjednoczonych zareagują podobnie -twierdzi Kwiecień. Rynki mają to do siebie, że na takie sytuacje reagują dość gwałtownie, ale chwilowo, przy czym reakcja w tym przypadku nie będzie specjalnie duża, ponieważ temat jest obecny na rynku od ponad tygodnia i inwestorzy zdążyli się z nim oswoić.
Zatem w przypadku inwestycji w akcje inwestorzy, powinni uważać, aby nie realizować zleceń sprzedaży, kiedy rynki będą dyskontować ewentualny atak. Natomiast w przypadku graczy dopiero rozważających wejście na rynek, może to być dobrą chwilą do kupna.
Pod szczególną obserwacją inwestorów powinny być spółki powiązane z kursem surowców, w szczególności ropy naftowej. Przykładowo cena akcji PKN Orlen zarysowała trend spadkowy na początku zeszłego tygodnia. Od tego czasu jej kurs spadł około 8 procent. Trzeba jednak pamiętać, że przyczyniła się do tego kwestia związana z OFE.
WYKRES PKN ORLEN (26.08-03.09)
Jak mówi profesor Dariusz Filar z perspektywy danych gospodarczych nie należy jednak spodziewać się odzwierciedlenia konfliktu.
- W kontekście makroekonomicznym ewentualny atak Stanów Zjednoczonych na Syrię nie przełoży się na dodatkowy wzrost gospodarczy krajów zaangażowanych w konflikt - komentuje Dariusz Filar.- Oczywiście jeżeli nie rozpęta się z tego jakiś ponadregionalny kataklizm.

Tagi: konflikt w syrii, giełda, wiadomości, waluty, wiadmomości, gospodarka, raport, porady, raporty giełdowe, pieniądze, najważniejsze, gospodarka światowa, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz