Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Ile warta jest polska gospodarka? Trochę więcej niż Facebook, ale mniej od Microsoftu

Ile warta jest polska gospodarka? Trochę więcej niż Facebook, ale mniej od Microsoftu

 

 

1,7 biliona złotych, a w przeliczeniu 430 mld dolarów. Tyle jest warta cała nasza gospodarka według wyliczeń money.pl. Gdyby potraktować Polskę jako firmę, to porównując ze światowymi koncernami i ich wyceną giełdową dawałoby to nam w sumie czwarte miejsce na świecie, po Apple, Alphabecie (Google) i Microsofcie. Pocieszeniem jest, że wyprzedzamy Amazona i Facebooka, choć... pewnie już niedługo.

Jak otrzymaliśmy wyliczenie tych 430 mld dolarów dla polskiej gospodarki? Na giełdzie do określenia wartości firm służy głównie ich zdolność do osiągania zysku, wypłaty dywidendy. Z tego punktu postanowiliśmy wyjść. Podsumowaliśmy zyski firm, deficyt budżetu państwa i potem przeliczyliśmy na bazie wskaźnika cena do zysku dla warszawskiej giełdy.

Zwyczajowo do prezentacji siły gospodarki używa się „Produktu Krajowego Brutto” (PKB), wskaźnika obrazującego zmiany w kluczowych dla ekonomii obszarach. Ten podaje ile wytworzono wartości dodanej, jakie są inwestycje, spożycie, jak wygląda handel zagraniczny. Ale nadal nie daje informacji, ile to wszystko jest naprawdę warte.

Kłopot z PKB - nieefektywne inwestycje

Przy PKB jest ten problem, że państwo może sztucznie stymulować gospodarkę i to wcale nie w tym kierunku, który da jej przyszłość, nawet jeśli urzędnicy państwowi mieli jak najlepsze intencje. Inwestycje publiczne często stają się obciążeniem, kulą u nogi całego kraju, a PKB zwiększają tylko przez krótki czas.

Takie rzeczy działy się na przykład po wielkich imprezach sportowych w Portugalii, czy Grecji. Niby dane makroekonomiczne w okresie inwestycji cieszyły, liczby na papierze prezentowały się dobrze, później okazywało się jednak, że a to dróg jest za dużo i są słabo wykorzystywane a trzeba płacić na ich utrzymanie, a to obiekty sportowe najlepiej byłoby zaorać i po wielkiej imprezie tylko niszczeją. Zresztą daleko nie trzeba szukać - wielu jeszcze na pewno pamięta, jakie były konsekwencje epoki wielkich inwestycji Edwarda Gierka.

Stadiony, baseny, hale sportowe są budowane często dla efektu politycznego, bez analizy, czy kiedykolwiek przyniosą zyski, a nawet czy takie przedsięwzięcia są w stanie w ogóle wyjść na zero. Pożytki przez czas budowy osiągają wykonawcy i producenci materiałów budowlanych, ale dla gospodarki jako całości są to profity chwilowe.

Oczywiście nie wszystko musi dawać zysk, są inwestycje wspólne, które mają uprzyjemnić, polepszyć jakość życia ludzi, finansujących to z podatków. Problem dopiero w tym, jeśli takich inwestycji jest za dużo, a udział efektywnej część gospodarki maleje. Taką tendencję stopniowo da się zauważyć w naszym kraju.

Ile zarabia gospodarka?

Bezpiecznym sposobem wyliczenia czy gospodarka rośnie, czy maleje, ale realnie, a nie tylko w zapisach księgowych jest obserwacja zysku. Zysk to główny cel działania firm. Przedsiębiorczy ludzie zakładają swoje przedsięwzięcia, by przynosiły im pożytki materialne, przy okazji często realizując swoje pasje i talenty. Firma się rozwija, gdy rosną możliwości generowania pozytywnego wyniku.

Można więc przyjąć, że i cały kraj się rozwija, gdy zyski w gospodarce rosną. Dzięki temu staje się potem m.in. możliwe podwyższanie płac, czy zwiększanie zatrudnienia, a w konsekwencji więcej wpływa podatków, za które można zbudować... basen, czy publiczny plac zabaw.

Do naszych wyliczeń, które pokazały jakie kwoty zarabia cała gospodarka, zebraliśmy dane z GUS, KNF, NBP i Ministerstwa Finansów, sumując zyski przedsiębiorstw niefinansowych (produkcyjnych, handlowych, usługowych), sektora finansowego (banki, ubezpieczyciele, firmy leasingowe, maklerskie, TFI, PTE) co skorygowaliśmy o ujemny wynik budżetu państwa. Potraktowaliśmy to wszystko jak jeden wielki organizm o nazwie „Polska Gospodarka”, który daje określone wyniki.

Zyski w polskiej gospodarce (mln zł)
rodzaj firm
niefinansowe sektor finansowy
w tym: banki w tym: ubezpieczyciele deficyt budżetowy razem budżet + firmy zmiana proc. zmiana proc. pkb (nominalnie)
2006 81287 19945 10697 6653 -25063 76169 31,7 7,8
2007 102176 23007 13674 5298 -15956 109227 23,7 11,0
2008 76534 22218 13658 5779 -24346 74406 -21,1 8,4
2009 92608 17670 8278 6631 -23845 86434 11,7 5,3
2010 105259 20684 11420 6746 -44591 81352 14,2 7,5
2011 110259 24785 15539 6004 -25124 109920 7,2 8,4
2012 100071 21938 15445 6301 -30407 91602 -9,7 4,0
2013 108165 28571 15394 8963 -42194 94542 12,1 1,7
2014 109208 25376 15864 6682 -28977 105608 -1,6 3,8
2015 113442 21169 13095 5726 -42607 92004 0,0 4,1
1 p. 2015 63676 12185 7926 3493 -26149 49712
1 p. 2016 70905 10913 8023 2263 -18684 63134 7,9 3,4
Źródło: money.pl wyliczenia własne na podstawie danych GUS, KNF, NBP, Ministerstwa Finansów

 

Powyższe dane, nie uwzględniające inflacji, pokazują jak oficjalny wzrost gospodarczy przekłada się na zyskowność przedsiębiorstw.

I tak, o ile nominalny (bez uwzględnienia inflacji) PKB wzrósł w latach 2006-2016 (rok 2016 liczony od lipca 2015 do czerwca 2016) o 71 proc., to zysk gospodarki o zaledwie 38 proc. Przy tym obraz i tak jest lepszy dzięki pierwszym sześciu miesiącom bieżącego roku, kiedy zyski wzrosły o 7,9 proc. w porównaniu z półroczem 2015 r.

Z wyliczeń wynika, że największy zysk polska gospodarka osiągała w 2011 roku - 109,9 mld zł. Najsłabszy w ostatniej dekadzie był rok 2008, kiedy łączny wynik firm i budżetu państwa wyniósł 74,4 mld zł i spadł wtedy o aż 21 proc. rok do roku. Nastąpiło to zaraz po drugim najlepszym 2007 roku, kiedy zysk był na poziomie 109,2 mld zł, tj. wyższy o 23,7 proc. niż rok wcześniej. Można powiedzieć, że po kryzysie finansowym wyszliśmy na zero.

Odnośnie światowego kryzysu finansowego ciekawą wiadomością jest, że w 2008 roku wyniki polskiej branży finansowej, spadały wolniej (o 3,4 proc.) niż firm niefinansowych (o 25,1 proc.), czyli produkcyjnych, handlowych i usługowych. A przecież to banki miały na kryzysie ucierpieć najbardziej. Cały sektor finansowy zarobił wtedy 22,2 mld zł, co stanowiło 22 proc. zysków wszystkich firm, czyli najwięcej w dekadzie. Słabość dopadła banki dopiero rok później.

Dla porównania w pierwszym półroczu 2016 roku udział sektora finansowego w zyskach ogółu firm wyniósł zaledwie 13 proc. Strumień zysków wyraźnie przesunął się do sektora produkcyjno-usługowo-handlowego.

Ile jest warta gospodarka? Facebook i Amazon nas gonią

Teraz wyliczmy, na ile można wycenić całą polską gospodarkę. Według danych Giełdy Papierów Wartościowych na koniec września średni wskaźnik ceny do zysku spółek giełdowych wyniósł 16,0 dla indeksu WIG. Oznacza to, że spółki wyceniane są na poziomie 16-krotnie przewyższającym ich jednoroczne zyski.

Przez tę liczbę mnożymy łączny zysk, jaki firmy i budżet państwa razem dały od lipca 2015 r. do czerwca 2016 r., czyli przez 105,4 mld zł. Otrzymujemy kwotę 1,7 bln zł, czyli 430 mld dolarów według ostatniego kursu średniego NBP.

Dałoby to firmie „Polska Gospodarka” czwarte miejsce w świecie pod względem wartości. W tym rankingu pierwszą pozycję zajmuje producent iPhone'ów, Apple Inc. z wyceną 613 mld dolarów na koniec trzeciego kwartału. Za Polską Gospodarką byłby Amazon (402 mld dolarów) i Facebook (369 mld dolarów). Obie internetowe potęgi urosły zresztą w ciągu kwartału o odpowiednio 68 mld i 42 mld dolarów. Z czwartego miejsca nie będziemy się więc cieszyć zbyt długo.

Wartość rynkowa największych spółek świata na tle polskiej gospodarki - dane na koniec trzeciego kwartału 2016 r.
Apple (USA) 612,7
Alphabet (Google) (USA) 541,7
Microsoft (USA) 448,2
Polska Gospodarka 430,7
Amazon (USA) 401,6
Facebook (USA) 368,7
Exxon Mobil (USA) 363,2
Berkshire Hathaway (USA) 357,1
Johnson & Johnson (USA) 325,3
General Electric (USA) 266,4
Tencent (Chiny) 260,9
Źródło: wikipedia

 

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
sław
2016-10-26 15:47
moim zdaniem gospodarka jest więcej warta, ale nie da się tego dokładnie wyliczyć bo jest dużo szarej sterfy... która nie jest liczona.....,
Ed
2016-10-24 16:39
Żałosne te kalkulacje niedouczonego "ekonomisty" Jak widać firmy money.pl nie stać na zatrudnianie ludzi lepiej wykształconych. Szkoda mi czasu na wskazywanie rażących błędów w tej pseudoanalizie. Do łopaty chłopie, bo w szkole nie dasz rady.
Przemek
2016-10-24 15:26
Podsumowanie fantastycznej transformacji polskiej gospodarki.Z silnej prężnej i własnej gospodarki zjechaliśmy do poziomu wiejskiego kurnika.Rzygać się chce na tych wszystkich zdrajców.
Pokaż wszystkie komentarze (184)