Notowania

skok
31.07.2015 15:44

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SKOK. Nadzór KNF musi zmienić formę

Z powodu dużej liczby pytań sędziów do stron postanowiono przedłużyć rozprawę do piątku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Tomasz Gzell)

Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodne z Konstytucją niemal wszystkie zakwestionowane zapisy ustaw o SKOK-ach. Za niezgodny z ustawą zasadniczą został uznany zapis ustawy z 2009 r. przewidujący objęcie nadzorem finansowym małych kas SKOK. Część wniosków umorzona z powodów formalnych. Zdanie odrębne do całego wyroku lub jego części zgłosiło troje sędziów.

Aktualizacja 17:04

- Nadzór finansowy nad działalnością małych kas jest niezgodny z art. 22 w związku z art. 31 ust. 3 i art. 58 ust.1 konstytucji - powiedział przewodniczący składu sędziowskiego TK Andrzej Rzepliński.

Jak sprecyzował w orzeczeniu sędzia sprawozdawca Leon Kieres, ustawodawca przygotowując przepisy o SKOK-ach, powinien dokonać zróżnicowania stosowania prawnych środków nadzorczych nad kasami ze względu na m.in. rozmiar ich działalności.

TK poinformował, że parlament ma 18 miesięcy na poprawienie częściowo wadliwych przepisów o SKOK-ach.

Trybunał nie zakwestionował nadzoru KNF nad SKOK-ami, prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego. Sędzia sprawozdawca Leon Kieres uznał, że był on "nie tylko legalny, ale i konieczny i nie miał znamion arbitralności".

Zdaniem Trybunału, nadzór pełni też funkcje gwarancyjne dla tych, którzy powierzyli Spółdzielczym Kasom swój kapitał . W tym kontekście konieczność zapewnienia porządku publicznego była nadrzędna wobec wolności gospodarczej - uzasadniono.

Jak mówił Kieres, ustawodawca ma prawo zapisywać w ustawie idee samopomocy finansowej i kształtowania postaw obywatelskich, jakie leżą u podstaw takiej unii kredytowej. Dodał, że ustawodawca może kreować SKOK-i jako realizację idei samopomocy bez celów komercyjnych, na zasadzie zrzeszenia ich członków, między którymi musi istnieć specyficzna więź.

Trybunał Konstytucyjny nie podzielił wątpliwości prezydenta Bronisława Komorowskiego w kwestii przejmowania wybranych praw lub zobowiązań kasy SKOK przez bank krajowy - wskazywał w orzeczeniu sędzia sprawozdawca składu orzekającego Leon Kieres.

Jak tłumaczył sędzia Kieres, przepisy ustawy o SKOK nie przewidują obowiązku zachowania określonej proporcji między przejmowanymi prawami majątkowymi a zobowiązaniami pozostałymi w kasie. Sprawozdawca zaznaczył, że skarżony przez prezydenta przepis reguluje sytuację, w której zarówno KNF jak i przejmujący bank krajowy "muszą działać w nadzwyczajnych okolicznościach".

- Istotą przejęcia kas, jej praw majątkowych lub zobowiązań przez bank krajowy jest ochrona środków pieniężnych członków kasy, której organy zarządzające doprowadziły do tego, że nie jest ona zdolna, by zapewnić bezpieczeństwo zgromadzonym oszczędnościom i nie jest w stanie funkcjonować na rynku depozytowo-kredytowym - wskazał sędzia.

Trybunał umorzył część sprawy, ponieważ uznał, że wnioski grup posłów PiS budzą istotne zastrzeżenia formalno-prawne i ograniczył zakres ich rozpatrywania. Leon Kieres
sprecyzował,, że nieprawidłowości wniosków polegały m.in. "na polemice z ratio legis ustawy, zdawkowości motywów zaskarżenia" oraz na argumentach "niemających charakteru prawnego".

- TK nie może zastępować wnioskodawców i korygować ich pism procesowych, tak aby spełniały warunki formalne - dodał Kieres.

TK zakończył w piątek trzydniową rozprawę w sprawie czterech wniosków o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy o SKOK-ach. Odczytywanie wyroku rozpoczęło się w piątek ok. 15.30. Przedstawianie wyroku wraz z uzasadnieniem może zająć sędziom kilka godzin.

Sędziowie rozpatrywali cztery wnioski dotyczące wątpliwości związanych z przepisami dotyczącymi SKOK-ów: z 2009 roku oraz ich nowelizacji z 2013 roku. Wnioski złożyli: prezydent Bronisław Komorowski, dwie grupy posłów PiS, a także senatorowie tego klubu.

Początkowo rozprawa była zaplanowana na dwa dni - środę i czwartek. Z powodu dużej liczby pytań sędziów do stron postanowiono przedłużyć rozprawę do piątku.

Tego dnia sędziowie TK kontynuowali zadawanie pytań stronom. Pytali m.in. czy przepisy stanowiące o tym, że nie sąd, a KNF podejmuje decyzje i działania w przypadku pojawienia się zagrożenia upadłością instytucji finansowej, takiej jak bank czy SKOK, jest właściwe.

Przedstawiciel Prokuratury Generalnej Andrzej Sankowski odpowiadając na pytania, stwierdził, że nadzór Komisji nad kasami, jaki przewidują obecne przepisy, jest uzasadniony ze względu na stabilność systemu finansowego oraz bezpieczeństwo samych członków SKOK.

Wskazywał też, że KNF w przeciwieństwie do sądów jest instytucją wyspecjalizowaną w kwestiach finansowych, dzięki czemu w relatywnie szybki i odpowiedni sposób zareagować w sytuacji zagrożenia. Dodał, że w przypadku postępowania sądowego, którego celem miałoby być merytoryczne rozstrzygnięcie takiej sprawy, trwałoby to zbyt długo.

Zwrócił też uwagę, że gdyby to sąd miał zastąpić Komisję w takich sytuacjach, to trzeba byłoby stworzyć specjalny sąd, wyspecjalizowany w kwestiach finansowych. - Obecny mechanizm jest jak najbardziej racjonalny. Mamy instytucję, która może zadziałać szybko i we właściwy sposób - podkreślił.

Sędzia Teresa Liszcz pytała natomiast szefa KNF Andrzeja Jakubiaka, czy zdarzały się przypadki bankructw oraz czy informacje o konkretnych instytucjach, które popadły w tarapaty finansowe były utajniane.

Jakubiak przyznał, że bankructwa banków zdarzały się. Dodał, że jeśli chodzi o sytuację instytucji finansowych, to Komisja co kwartał publikuje dane na temat sytuacji: banków, banków spółdzielczych oraz, po zmianie przepisów, także SKOK-ów. Zaznaczył przy tym, że KNF stara się przestrzegać takiej zasady, aby nawet na podstawie opublikowanych danych, nie dało się stwierdzić, o jaką konkretnie instytucję chodzi.

Szef KNF dodał, że jeśli chodzi o przypadki upadłości instytucji finansowych, to dane są publiczne, ale dopiero w momencie podjęcia już działań naprawczych bądź upadłościowych.

Sędzia Liszcz pytała też przedstawiciela Sejmu, dlaczego ustawodawca nie uchwalił ustawy chroniącej kredytobiorców korzystających m.in. z usług firm pożyczkowych. Pytanie to - jak wskazała - odnosiło się do czwartkowych wypowiedzi posła Roberta Maciaszka (PO). Mówił on, że przygotowując nowelę ustawy o SKOK-ach, kierowano się głównie bezpieczeństwem depozytariuszy.

Przedstawiciel Sejmu Jacek Brzezinka (PO) poinformował, że Sejm zajął się także i tą kwestią uchwalając ustawy m.in. dotyczące rolowania kredytów czy ograniczenia kosztów pozaodsetkowych kredytów. Jak mówił, Sejm uchwalił też przepisy zwiększające możliwości KNF w odniesieniu do firm pożyczkowych.

Prezydent Komorowski we wniosku, który skierował do TK chciał m.in., by sędziowie ocenili konstytucyjność zapisanej w ustawie "procedury przejęcia spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej przez bank krajowy, możliwości przejęcia przez bank krajowy wybranych praw lub zobowiązań kasy", a także procedury likwidacji kasy oraz ochrony wierzycieli kasy, w przypadku częściowego jej przejęcia.

Pełnomocnik prezydenta, mecenas Roman Nowosielski, podkreślił, że prezydent nie jest przeciwny nadzorowi KNF nas SKOK-ami. Na początku rozprawy mecenas stwierdził, że interes państwa może w tym wypadku przeważać nad interesem obywateli.

Z kolei przedstawiciele PiS zaskarżyli bardzo wiele artykułów obu ustaw, przede wszystkim przesądzających o przejęciu przez KNF nadzoru nad SKOK-ami, a także rozstrzygających, że to komisja wyraża zgodę na utworzenie kasy, a nawet zmianę jej statutu.

Do tej pory "chore" kasy były przejmowane przez banki: Kasa SKOK Kopernik przez Bank Pekao, SKOK im. Św. Jana z Kęt przez Alior Bank, SKOK Wesoła przez PKO BP. Dwie Kasy: SKOK Wspólnota i SKOK Wołomin ogłosiły bankructwo. Bankowy Fundusz Gwarancyjny, przeznaczył na wypłatę depozytów do równowartości 100 tysięcy euro ponad 3 miliardy złotych.

Tagi: skok, wiadomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości, czołówki, banki
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz