Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PILNE
Średnie pensje rosną w skali roku; ale dwa ostatnie miesiące to spadki

Z 930 mln do 4 mld w ciągu roku. Kim jest właściciel sieci Dino, jeden z najbogatszych Polaków?

Z 930 mln do 4 mld w ciągu roku. Kim jest właściciel sieci Dino, jeden z najbogatszych Polaków?

W całym kraju jest blisko 800 placówek Dino Fot. materiały prasowe
W całym kraju jest blisko 800 placówek Dino
Nikt z pierwszej dziesiątki listy najbogatszych "Forbesa" nie zaliczył takiego awansu. Ale nawet dla mieszkańców rodzinnego miasteczka Tomasz Biernacki jest postacią zupełnie anonimową.

Choć mieszka w Krotoszynie, to burmistrz miasta przyznaje, że prawie go nie widuje. Nie udziela się w mediach, prawie nie ma jego zdjęć. Więcej – nie spotyka się nawet z ludźmi ze swojej branży.

W zeszłym roku ujawniliśmy, że w kwietniu 2008 r. na ulicy Krotoszyna rozbiło się luksusowe Ferrai F430. Samochód nagle zmienił pas, przejechał przez krawężnik i rozbił bramę prywatnej posesji. Auto uderzyło w drzewo, okręciło się wokół niego a tyłem wbiło się w betonowy płot. Według świadków pasażer wyszedł rozbitego samochodu o własnych siłach. Bardziej ucierpiał kierowca, który wypadł z pojazdu.

Zakaz handlu w niedzielę. Przez to w sklepach będzie drożej


 

Dotarliśmy do świadka wypadku. Powiedział on, że w aucie był Tomasz Biernacki, który ucierpiał najmocniej. Według policji kierowca miał dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. W rozmowie z nami burmistrz Krotoszyna Franciszek Marszałek określił wypadek jako „jedyny taki eksces”. Podkreślał, że z miliarderem nigdy nie było i nie ma problemów.

Biernacki swoje imperium zaczął budować w 1999 r. Wtedy otwiera swój pierwszy sklep Supermarket Dino. Następne lata poświęca na badanie rynku i różnych formatów sprzedażowych. W końcu decyduje się na inwestycje w sklepy w średnich i małych miastach.

Ofensywa na prowincji

Okazuje się to dobrym krokiem. Sieć się rozwija, ale Biernackiemu zaczyna doskwierać konkurencja ze strony dyskontów. Znajduje na to sposób. W 2003 r. kupuje masarnie Agro-Rydzyna. To pierwszy krok, który pozwala uniezależnić się od dystrybutorów i oszczędzić na marżach dla nich. Dziś na terenie kraju Dino ma trzy centra dystrybucyjne. Ponadto zasadą staje się, że firma otwiera nowe sklepy tylko we własnych lokalach, a nie wynajmowanych.

W 2010 r. za 200 mln zł 49 proc. akcji Dino kupuje fundusz Enterprise Investors. Pozostałe 51 proc. zachowuje Biernacki. W momencie wejścia funduszu do sieci miała ona niecałe sto placówek i 400 mln zł przychodu. Pieniądze z Enterprise Investors pozwalają zdynamizować wzrost. Dziś sieć Dino liczy 775 placówek - o 20 proc. więcej, niż w ubiegłym roku. Nowe punkty powstają głównie w zachodniej Polsce – na Dolnym Śląsku, w Lubuskiem i w Wielkopolsce. Do końca 2020 r. ma być ich ponad 1,2 tys.

W 2017 r. Biernacki jest sklasyfikowany na 38. miejscu listy 100 najbogatszych Polaków „Forbesa”. Jego majątek wyceniany jest na 930 mln zł.

To już przeszłość, bo w tegorocznej edycji właściciel Dino jest już na szóstym miejscu. Tylko że teraz jego stan posiadania jest wyceniany na 4,175 mld zł. To o prawie 350 proc. więcej niż w 2017 r. Żaden biznesmen z pierwszej dziesiątki nie zaliczył takiego skoku. Jedyny, który mógłby się z nim równać, to Zbigniew Juroszek z rodziną, który zajmuje się importem tkanin i deweloperką. Jego aktywa wzrosły jednak „tylko” o 200 proc.

Na własnych zasadach

Przyrost majątku Biernackiego sprawił, że wskoczył on do grona najbogatszych ludzi na świecie. W jego życiu prywatnym niewiele to jednak zmienia. - Tylko dwa tysiące ludzi jest na tej liście. Z drugiej strony jest człowiekiem absolutnie anonimowym. Nawet dla mieszkańców Krotoszyna, gdzie ciągle mieszka. Zupełnie go nie znają – skomentował Piotr Karnaszewski z „Forbesa” .

Biernacki wzrost majątku zawdzięcza przede wszystkim debiutowi giełdowemu swojego biznesowego dziecka. Wydawało się, że przy tej okazji właściciel Dino będzie musiał wreszcie wyjść z cienia. Znów jednak okazało się, że nikt do niego nie dotarł. - Próbowaliśmy my, próbowali inwestorzy giełdowi. Chcieli poznać właściciela. To normalne, jeśli chcesz zainwestować kilkanaście milionów złotych. Mówimy o poważnych spółkach z Londynu. Ale twarzą firmy jest jej prezes, zresztą bardzo sprawny. Informacje o Biernackim pojawiły się tylko w prospekcie emisyjnym. Raptem kilka zdań – mówi Karnaszewski, który listę „Forbesa” przygotowuje od 13 lat.

"Zgodnie z przyjętą polityką komunikacyjną Spółki Pan Tomasz Biernacki nie udziela komentarzy i wywiadów" – powiedziano nam w zeszłym roku w Dino, kiedy i próbowaliśmy się dowiedzieć więcej o tajemniczym miliarderze.

Najwyraźniej wielkopolanin chce wszystko robić na własnych zasadach.

Czytaj także
Polecane galerie
Danuta
2018-04-08 00:03
A wlasnie dzisiaj tam kupowalam.Ale nie ma tam od roky takich pomarańczowych , fajnych ścierek do podłogi za około 2 zł.Jakieś inne niepraktyczne dziadostwo w zamian.Szkoda
Magdalena
2018-02-24 17:14
Pani Tomku sam Pan na to zapracowała. Niech korzysta Pan więc z życia całymi siłami skoro ma pan takie możliwości!!!
Ala
2018-02-23 22:40
Pracowałam w Dino , koszmar wyzysk
Pokaż wszystkie komentarze (101)