Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wybory samorządowe
15.05.2012 16:55

Zadłużenie samorządów. Większym problemem jest brak dochodów

Problemem polskich samorządów nie jest ich zbyt duże zadłużenie, ale brak stabilnych dochodów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Radomil/CC/Wikipedia)

Problemem polskich samorządów nie jest ich zbyt duże zadłużenie, ale brak stabilnych dochodów - przekonywał uczestników Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

W drugim dniu kongresu jego uczestnicy rozmawiali m.in. o finansach samorządów. Prezydent Poznania wskazał w debacie, że w 2008 r., gdy wprowadzono m.in. ulgi prorodzinne, samorządy zostały wybite _ ze stanu równowagi finansowej _.

_ - System, który był dobry i dobrze funkcjonował, został wtedy popsuty. Wskutek wprowadzonych wówczas zmian mamy nieuzasadniony spadek dochodów gmin _ - przekonywał Grobelny.

Jego zdaniem polskie samorządy nie są zbytnio zadłużone. Wskazał, że dług samorządów wynosi niecałe 4 proc. PKB, podczas gdy w Niemczech to 30 proc., a w Hiszpanii - 15 proc. Grobelny uważa, że gdyby nie zmiany ustawowe, wprowadzone w 2008 r., zadłużenie samorządów byłoby mniejsze.

_ - Oczywiście mogliśmy straty z tytułu ulg prorodzinnych zrównoważyć, ale to odbyłoby się kosztem zaplanowanych wcześniej inwestycji _ - tłumaczył prezydent Poznania.

Według Elżbiety Kamińskiej z firmy Fitch Polska obowiązujący w Polsce od wielu lat wskaźnik zadłużenia samorządów - do wysokości 60 proc. dochodów ogółem - jest niewłaściwy, podobnie jak wskaźnik wysokości rocznej spłaty kredytów w wysokości do 15 proc.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/50/m201010.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/inwestycje;polskich;miast;mniejsze;przez;regule;wydatkowa,39,0,1012263.html) *Te miasta stracą najwięcej przez Rostowskiego * Samorządy będą musiały zrezygnować w 2012 r. z inwestycji na kwotę co najmniej 5,1 mld zł, jeżeli wdrożona zostanie propozycja resortu finansów w sprawie ograniczenia deficytu gmin, powiatów i województw. W innych europejskich krajach wskaźnik te są kształtowane w różny sposób. We Francji i we Włoszech nie ma limitów zadłużania samorządów, w Rosji to 100 proc. rocznych dochodów, w Hiszpanii do niedawna obowiązywał wskaźnik 125 proc. dochodów bieżących, ostatnio zmniejszony do 75 proc.

Polski wskaźnik zadłużenia samorządów odwołuje się do dochodów ogółem. _ 60 procent dla niektórych samorządów to dużo, dla innych stanowczo za mało. Problemem nie jest poziom zadłużenia samorządów, lecz ich zdolność do spłaty długu _ - tłumaczyła Kamińska.

W jej ocenie nowy wskaźnik zadłużenia, który ma obowiązywać od 2014 r., może być pod tym względem jeszcze bardziej kłopotliwy dla samorządów. W dużym stopniu opiera się on na danych z kilku poprzednich lat. Ponieważ 2008 r. samorządowcy wspominają jako bardzo dobry, dane z tego roku mogą wypaczyć końcowy wynik i zmniejszyć możliwość zadłużania się - wskazują.

Podczas sesji dyskutowano również o funduszach unijnych. Prezydent Chorzowa Andrzej Kotala nie miał wątpliwości, że środki unijne były i są poważnym zastrzykiem dla miast i gmin. _ Ale pamiętajmy, że do każdego projektu realizowanego ze środków unijnych musimy dopłacać co najmniej 15 proc. wkładu własnego _ - zaznaczył.

Chorzów nie ma problemów z zadłużeniem, kształtuje się ono na poziomie 19 proc. dochodów. Miasto ma jednak - jak mówił prezydent - problem z tworzeniem nadwyżki budżetowej, potrzebnej do spłaty długów.

Zaproszeni do dyskusji niemieccy goście podkreślali, że zadłużanie samorządów nie jest dobrą polityką. _ To przynosi krótkotrwałe efekty, ale na dłuższą metę nie jest dobre _ - podkreślał niemiecki poseł Joachim Zeller, przywołując przykład Berlina. Jak mówił, stolica Niemiec, z 16 mld euro długu, ma problemy z finansowaniem bieżących zadań, w tym utrzymania dróg.

Czytaj więcej o zadłużeniu samorządów w Money.pl
"Już niedługo to my będziemy rządzić krajem" SLD szykuje nowy program wyborczy i przygotowuje się do przejęcia sterów w kraju.
Planowany deficyt w samorządach będzie... Deficyt jednostek sektora samorządowego w tym roku nie powinien przekroczyć 10,5 mld zł.
Tyle wielkie miasta tracą na janosikowym Samorządowcy się buntują. - Duże miasta na tym tracą, brakuje pieniędzy na inwestycje - uważają.
Tagi: wybory samorządowe, samorządy, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, gospodarka polska, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz