Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Emerytura tylko dla pracujących odpowiednio długo? Prezes ZUS znów wspomina o dodatkowym warunku

Emerytura tylko dla pracujących odpowiednio długo? Prezes ZUS znów wspomina o dodatkowym warunku

Emerytury tylko dla tych, którzy popracują odpowiednio długo? To pomysł, który rozważa prezes ZUS Gertruda Uścińska. Fot. KRYSTIAN DOBUSZYNSKI/REPORTER/EAST NEWS
Emerytury tylko dla tych, którzy popracują odpowiednio długo? To pomysł, który rozważa prezes ZUS Gertruda Uścińska.

Być może warto się zastanowić nad pomysłem, żeby emeryturę dostawały tylko te osoby, które przepracują odpowiednio długi okres - wspomina prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS.

To jedna z konkluzji zawartych w przeglądzie emerytalnym, który był opublikowany już rok temu. Jednak teraz prezes ZUS znów wraca do tego pomysłu. Przypomniała o nim przy okazji wywiadu dla "Faktu".

- Obecnie najniższa emerytura, jaką wypłaca ZUS, to 4 grosze miesięcznie, największa - 20 tys. zł. Taka różnica sugeruje, że należałoby poważnie zastanowić się nad wprowadzeniem dodatkowego warunku nabycia prawa do emerytury. Mogłoby to być 5 lub 15 lat okresów składkowych lub nieskładkowych albo zgromadzenie kwoty składek pozwalającej na przyznanie co najmniej minimalnej emerytury, albo jakiejś jej części - mówiła w rozmowie z dziennikiem Gertruda Uścińska.

Zobacz też: Nowy sposób opłacania ZUS. O tym powinni pamiętać przedsiębiorcy

Jak wyjaśniła, kto przepracowałby mniej, odłożone przez siebie środki mógłby mieć wypłacane w ratach, ale nie dożywotnio, tylko w skończonej liczbie lat - do momentu, aż odłożone przez niego w ZUS pieniądze się skończą.

- Chodzi o to, aby z jednej strony zapewnić adekwatność emerytury, a z drugiej zachować zasadę zdefiniowanej składki, która oddaje każdemu taką emeryturę, na jaką sobie odłożył - dodała Uścińska.

zus, emerytury, gertruda uścińska
Czytaj także
Polecane galerie
Otozus
2018-02-06 23:21
Kombinują jak koń pod górę:/
miś
2018-01-31 13:44
Ograniczyć kadencje p osłów do dwóch i do pracy.
Kazimierz
2018-01-31 13:09
Dziwny jest ten artykuł. 'Od zawsze' było tak, że emeryturę dostawało się po przepracowaniu 'iluś' lat i było to 'minimum ustawowe'. Zasada ta obowiązywała przynajmniej od początku PRL -jak było wcześniej nie wiem. Skąd w takim razie wzięły się te groszowe emerytury?
Przypuszczam, że w 'IIIRP' Kodeks Pracy w znacznej części nie funkcjonował (tak zdarza się i teraz) i zaczęły się dziać dziwne rzeczy z ZUS-em. Prawdopodobnie te groszowe emerytury są skutkiem dziwnych i co chwilę zmienianych pod dyktando 'biznesmenów' (ze słomą w butach) ustaleń, które kolejne rządy skwapliwie wprowadzały, żeby im kasy na wakacje nie zabrakło. Teraz jest problem, bo wielu ludzi cały czas 'gdzieś, jakoś' pracowało -tylko nikt im składek do ZUS nie odprowadzał i teraz nie ma z czego emerytur naliczyć. Na dobrą sprawę rząd powinien utworzyć jakiś 'obowiązkowy fundusz pracodawców', który dopłacałby takim ludziom do minimalnej emerytury.
Pokaż wszystkie komentarze (925)