Wraca sprawa "awarii" na Orlenie. Obajtek grzmi: skandal nad skandale
– Chcę powiedzieć jedną rzecz, której tak naprawdę nie podaruję, bo to jest skandal nad skandale. Wydarzyło się to wczoraj. Wczoraj, panie redaktorze, zostali zatrzymani byli moi menedżerowie no i nie tylko moi, bo jeszcze pracownicy, którzy do tej pory pracowali w Orlenie. Wie pan, za co zostali zatrzymani? Za to, że w Polsce były paliwa poniżej 6 zł – powiedział europoseł PiS, były prezes Orlenu w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.
– Myśli Pan, że zostali zatrzymani za to, że paliwo było poniżej 6 zł czy za pewne rzeczy, które towarzyszyły tamtej obniżce, czyli na przykład masowe awarie dystrybutorów? – dopytywał Tomasz Żółciak.
– W żadnym wypadku wtedy nie brakowało nam paliw. Paliwa mieliśmy w magazynach i to nie jest tak, że załamał się import i nie mieliśmy paliw. Co było główną przyczyną? Przyczyną był po prostu kalendarz wyborczy i proszę pana, to, co opozycja wraz z różnymi farmami trolli zaczęła wrzucać w media społecznościowe. Wtedy zrealizowano plan powszechnej paniki, że zaraz paliw nie będzie, że braknie, że po wyborach będą paliwa po 2 zł. Proszę pana, proszę sobie wyobrazić, że przez tę panikę, która została wywołana, trzykrotnie więcej sprzedawaliśmy paliw w detalu niż w normalny dzień. I proszę zobaczyć, dzień po wyborach, wszystko wróciło do normy – mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezes Orlenu.
– Ale w takim razie, panie pośle, to stańmy w prawdzie. Były awarie dystrybutorów, czy nie?
– W momencie, gdyby pan napisał "brak paliwa" to wie pan, jakby wyglądała panika(…). To była strategia, komunikacja firmy i tej strategii żeśmy się trzymali, bo musieliśmy wytrwać. W trakcie największej paniki nie robi się żadnych drastycznych zmian, bo to multiplikuje tak naprawdę panikę – dodał Daniel Obajtek.
Dziennikarz Wirtualnej Polski i Money.pl, zajmujący się tematami politycznymi i gospodarczymi. Prowadzący poranny program "Tłit”.