Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Krzysztof Olszewski
|
aktualizacja

Wspieranie kultury różnorodności. To nasza kluczowa wartość

0
Podziel się:

Mamy ambicję stworzenia miejsca pracy, w którym każdy będzie czuł się dobrze i będzie mógł w pełni wykorzystać swój potencjał i umiejętności – mówi Alina Pszczółkowska, wiceprezes zarządu AstraZeneca Pharma Poland

Wspieranie kultury różnorodności. To nasza kluczowa wartość
Alina Pszczółkowska, wiceprezes zarządu AstraZeneca Pharma Poland (Materiały prasowe)

Partnerem materiału jest ImpactCEE.

AstraZeneca obecna jest w Polsce od prawie 30 lat. Jak w tej chwili wygląda poziom i struktura zatrudnienia? Czy firma planuje zwiększenie polskiego zespołu mimo pandemii?

Alina Pszczółkowska, wiceprezes zarządu AstraZeneca Pharma Poland: Obecnie w polskim zespole zatrudniamy ponad 2 000 osób. Zespół jest bardzo różnorodny – największa jego część - ponad 1000 osób - zatrudniona jest w działach związanych z R&D. Mamy jednak również duże, obsługujące firmę na poziomie globalnym, działy: zakupów, finansów, HR czy compliance. Oczywiście bardzo istotną rolę na polskim rynku odgrywają również nasi przedstawiciele, działający w wielu różnych regionach Polski.

Nasz zespół R&D to naprawdę unikalna grupa ekspertów i naukowców, którzy na co dzień zajmują się badaniami i rozwojem w różnych obszarach, obsługując rynki na całym świecie. Między innymi zajmują się: zarządzaniem i operacyjnym wsparciem badań klinicznych, nadzorem naukowym i medycznym nad badaniami, kontaktami z agencjami regulatorowymi, nadzorem bezpieczeństwa czy zarządzaniem dostawami leków do badań. Warto wspomnieć, że pracuje u nas ponad 100 osób które posiadają tytuł naukowy doktora lub wyższy. Planujemy dalej inwestować w ludzi - w tych którzy już u nas pracują, jak i systematycznie zwiększać zatrudnienie.

Jak wygląda praca w AstraZeneca i w branży farmaceutycznej z perspektywy kobiety?

Odpowiem nieco przewrotnie - z punktu widzenia umiejętności i możliwości rozwoju zawodowego najlepiej jest, kiedy nie trzeba się w ogóle zastanawiać czy istnieje coś takiego jak perspektywa kobiety, kiedy płeć po prostu nie ma znaczenia. I my takie środowisko staramy się tworzyć. Statystyki naszego zatrudnienia mówią same za siebie – kobiety mają w AstraZeneca zapewnione możliwości rozwoju. Obecnie w AstraZeneca w Polsce prawie 71% pracowników stanowią kobiety. Jednocześnie ponad połowa (57%) stanowisk wyższego szczebla zajmują panie. Połowa zarządu polskiej spółki AstraZeneca to kobiety.

Jedną z kluczowych wartości, którą kierujemy się jako pracodawca, jest wspieranie kultury różnorodności i przynależności (po angielsku: „Diversity & Inclusion”). Nie chciałabym jednak, żebyśmy wpadli w pułapkę utożsamiania Diversity&Inclusion z uzyskaniem równouprawnienia płci w zatrudnieniu, bo ma ono znacznie szersze znaczenie. Mamy ambicję stworzenia miejsca pracy, w którym każdy będzie czuł się dobrze i będzie mógł w pełni wykorzystać swój potencjał i umiejętności.

Ja sama tak właśnie się czuję – pracuje w AstraZeneca już 20 lat, a moja zawodowa podróż była i jest fascynująca. Swoje doświadczenie zdobywałam zarówno w warszawskim biurze, jak i w jednych z naszych największych centrów naukowych AstraZeneca, w szwedzkim Goeteborgu. Wiele ról, wiele wyzwań, ogromna różnorodność – to jest dla mnie jak źródło energii. To, co najbardziej sobie cenię, to możliwość stałego uczenia się, rozwijania swoich kompetencji i pracy w środowisku naukowym. To wielkie wyzwanie, ale też niezwykła szansa i przekonanie, że to właśnie nasza praca ma przełożenie na dostarczenie pacjentom na całym świecie przełomowych terapii lekowych i rozwiązań medycznych, które ratują życie i zdrowie.

Jakie w takim razie działania w ramach Diversity&Inclusion prowadzi AstraZeneca w Polsce?

Zacznijmy od definicji, bo Diversity&Inclusion to taki trudno przetłumaczalny na język polski termin. Ja lubię określenie kultura różnorodności i przynależności lub kultura włączająca. W organizacji, która liczy 2000 osób o bardzo różnych umiejętnościach, różnorodność zawsze będzie istniała. Ważne, żeby stworzyć taką kulturę i warunki pracy, w której każda z tych 2000 osób będzie czuła, że może być sobą - tylko wtedy będzie mogła się w pełni się realizować, a nie tracić energię na swoje obawy, lęki czy dostosowanie się do organizacji. Różnorodne zespoły są bardziej twórcze i kreatywne, a różnice pomiędzy pracownikami są wartością, z której firma powinna czerpać jak najwięcej.

Kultura włączająca to otwartość, szacunek i poczucie bezpieczeństwa. Brzmi trywialnie, ale zbudowanie tych wartości w dużej organizacji wymaga skupienia i działań na każdym poziomie organizacji, a przede wszystkim dialogu z pracownikami. 

Na co dzień w AstraZeneca wspieramy kulturę „Speak Up”, czyli promujemy zachowania, w których pracownicy, niezależnie od zajmowanej funkcji, otwarcie mogą dzielić się swoimi pomysłami i wizjami, ale też tematami trudnymi. Powołaliśmy dedykowany komitet sterujący D&I, w którego skład wchodzą przedstawiciele wszystkich szczebli organizacji, a którego celem jest m.in budowanie i realizacja strategii różnorodności firmy. Mamy w bardzo aktywnie działająca grupę AZ Pride, skupiającą się na tematach LGBTQ. Ważnym tematem jest dla nas również neuroróżnorodność. Dużo mówimy o różnorodności kulturowej - pracuje u nas 6% cudzoziemców, którzy dzielą się wiedzą na temat swoich krajów i kultur. Szkolimy naszych liderów i managerów jak wspierać różnorodność w zespołach i jak zapewnić, żeby wszyscy ich członkowie czuli się dobrze.

Okazją do pochylenia się nad tym obszarem funkcjonowania firmy jest udział w globalnej inicjatywie, jaką jest „Tydzień różnorodności”, w ramach którego organizujemy wiele wydarzeń inicjowanych przez pracowników – to oni decydują na jakich aspektach chcieliby się skupić i o czym rozmawiać. Dodam jeszcze że jesteśmy także sygnatariuszem Deklaracji D&I Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (The Association of Business Service Leaders).

Chciałam jeszcze na koniec podkreślić pewną, jak myślę, specyficzną dla polskiego oddziału firmy cechę – a mianowicie współpracę pomiędzy działami i funkcjami. Organizacja w Polsce rosła równolegle w kilku obszarach i to spowodowało, że niezwykle istotna jest współpraca międzyfunkcyjna. Tworzymy jedną organizację, rozmawiamy, współpracujemy, nie zamykamy się w funkcyjnych silosach. To też część naszej kultury włączającej.

W Polsce, jednym z głównych obszarów działalności AstraZeneca jest R&D?

Rozwój innowacyjnych firm farmaceutycznych i ich sukces na rynku determinuje działalność badawczo-rozwojowa, która jest też kluczowym filarem naszej działalności w Polsce. Decyzja, aby właśnie w Warszawie uruchomić Globalne Centrum Operacyjne Badań Klinicznych, jest wyrazem docenienia, na poziomie globalnym, potencjału polskiego rynku pracy. Cały czas inwestujemy w Polsce - Centrum stale się rozwija. Powiększamy liczbą pracowników, tworzymy nowe działy.

Wzmacniamy współpracę z uniwersytetami i kadrą akademicką. Na początku września otrzymaliśmy status Centrum Badawczo-Rozwojowego, co – w mojej opinii - jest przypieczętowaniem dotychczasowego wkładu firmy w rozwój naszej działalności w tym obszarze w Polsce. Jesteśmy pierwszą globalną firmą biofarmaceutyczną w Polsce, która dołączyła do grona przedsiębiorstw ze statusem Centrum Badawczo-Rozwojowego. Warszawskie centrum R&D to jedno z najważniejszych centrów badawczo-rozwojowych firmy na świecie – cieszę się z tego i jestem dumna.

Osobiście jest Pani związana z warszawskim centrum badawczo-rozwojowym. Od początku była Pani zaangażowana w jego powstanie?

 Centrum powstało dzięki zaangażowaniu i ogromnej pracy zespołu ludzi z pasją. Ja miałam ogromną przyjemność bycia liderem tego zespołu na początku, potem jego aktywna członkinią i cały czas z ogromną dumą patrzę na jego rozwój. Myślę, że 9 lat temu nie spodziewaliśmy się, że dynamika tego rozwoju będzie aż tak ogromna. Jednocześnie jest to także ogromna odpowiedzialność – bo nasi pracownicy w R&D nadzorują kluczowe dla firmy projekty badawcze, w dziale finansowym zarządzają budżetami największych rynków czy fabryk, w dziale zakupów prowadzą negocjacje wielomilionowych kontraktów globalnych. W ostatnich miesiącach zobaczyliśmy, jak wielką wagę dla naszego społeczeństwa ma nauka, badania i innowacje oraz jak istotna jest efektywna współpraca pomiędzy uniwersytetami, firmami farmaceutycznymi i stroną publiczną w stawianiu czoła bezprecedensowym wyzwaniom, takim jak epidemie. Każdy z naszych pracowników ma w tym udział – niezależnie w jakim dziale pracuje.

Tak jak Pani wspomniała, personel w Polsce to między innymi pracownicy z tytułami naukowymi. Jak ocenia Pani potencjał polskiej kadry naukowej do współpracy z takimi gigantami z branży, jak AstraZeneca?

 Decyzję o lokalizacji tak kluczowego biura w Polsce podjęliśmy nie bez przyczyny – niezwykle istotną rolę odgrywał profil kadr, które są dostępne na polskim rynku pracy. Osobiście uważam, że potencjał polskiej nauki drzemie właśnie w wybitnych, często na skalę światową, naukowcach. Potencjał polskich naukowców oceniam więc bardzo wysoko. To, czego nam w Polsce brakuje, to efektywnych mechanizmów prawnych pozwalających na bliższą współpracę pomiędzy naukowcami a prywatnymi firmami. Jednak i to się zmienia, czego sygnałem jest chociażby umożliwienie prowadzenia tzw. doktoratów wdrożeniowych, których przykłady podejmowania mamy również w naszym polskim biurze. Lokalizacja w Polsce centrum R&D ma też jeszcze jeden, bardzo pozytywny w mojej ocenie, efekt. Umożliwia realizację zawodową polskich naukowców w ojczyźnie, tworząc dla nich wysokospecjalistyczne i wysokopłatne miejsca pracy z możliwością kontynuacji dotychczasowej kariery naukowej.

Jak obecnie wygląda współpraca AstraZeneca ze środowiskami akademickimi w Polsce? Jakie są plany zacieśniania współpracy na najbliższe lata?

Współpraca z uniwersytetami i inspirowanie młodych naukowców jest dla nas niezwykle ważne. Myśląc o swojej przyszłości, firmy innowacyjne, zwłaszcza te działające w obszarze badawczo-rozwojowym nie mogą lekceważyć ośrodków naukowych i młodych naukowców, którzy niedługo będą wchodzić na rynek pracy. Niewątpliwie najwięcej mówi się o naszej współpracy z Uniwersytetem w Oksfordzie w związku z pracami nad szczepionką przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2. Jednak również i w Polsce AstraZeneca aktywnie współpracuje z uniwersytetami. Od 2019 roku nawiązujemy z Uniwersytetem Warszawskim współpracę na różnych płaszczyznach. Nasza firma i Porozumienie Akademickich Centrów Transferu Technologii wypracowują obecnie umowę, w ramach której AstraZeneca będzie mogła w szerokim zakresie wspierać prace nad innowacjami z polskich uniwersytetów, a pośrednio studenci i naukowcy UW zyskają szerszy dostęp do naszych ekspertów. W rezultacie my, jako firma farmaceutyczna, będziemy mogli rozwijać wybrane pomysły naukowców uniwersyteckich m.in. w poszukiwaniu nowych terapii.

W czerwcu tego roku zorganizowaliśmy we współpracy z Nobel Media wyjątkowe wydarzenie w ramach Nobel Prize Inspiration Initiative - wirtualne spotkanie dla studentów z noblistą w dziedzinie chemii, Aaronem Ciechanoverem. Ponad 600 młodych naukowców wzięło udział w webinarium. To tylko kilka przykładów naszej działalności w tym obszarze.

Jakie są priorytety firmy i na jakich obszarach skupia się AstraZeneca Polska?

 Obszarami terapeutycznymi, w których firma opracowuje przełomowe terapie to przede wszystkim onkologia, choroby kardiologiczne, metaboliczne i schorzenia układu oddechowego. Poza działalnością będącą podstawą naszego biznesu, angażujemy się również w działalność społeczną i edukacyjną. W ostatnim czasie włączyliśmy się w kampanię Polskiej Ligi Walki z Rakiem - „Rak nie poczeka”. Celem akcji jest zmotywowanie osób potencjalnie zagrożonych nowotworem do pokonania obaw spowodowanych lękiem przed koronawirusem i zmobilizowanie ich do jak najszybszego kontaktu z lekarzem w celu wykluczenia nowotworu lub, w przypadku jego rozpoznania, rozpoczęcia leczenia. Niedawno rozpoczęliśmy również kampanie edukacyjne kierowane do pacjentów z astmą i ich rodzin – „Posłuchaj swoich płuc” oraz „Astma. Leczenie doraźne stosuj rozważnie”. Doceniona została również nasza działalność w obszarze kardiologii - podczas XXIV Międzynarodowego Kongresu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, zostaliśmy uhonorowani tytułem „Przyjaciela Polskiej Kardiologii 2020”.

 Nie jest tajemnicą, że w obliczu pandemii, we współpracy z Uniwersytetem w Oksfordzie rozpoczęliśmy prace nad szczepionką na COVID-19. Jesteśmy już na zaawansowanym etapie badań klinicznych, a równolegle podjęliśmy szereg działań, aby zabezpieczyć moce produkcyjne i kanały dystrybucji tak, by w przypadku dopuszczenia szczepionki do obrotu jak najszybciej być w stanie dostarczyć ją możliwie szerokiemu gronu pacjentów, chcącemu się zaszczepić. Staramy się również pomagać doraźnie – przekazaliśmy darowiznę w wysokości 200 tysięcy złotych na rzecz Caritas, z której w ramach akcji #WdzięczniMedykom zostały zakupione środki ochrony osobistej dla szpitali. Przekazaliśmy również w darowiźnie 45000 testów RT-PCR w kierunku SARS-CoV-2 na rzecz Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie oraz Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny.

 Partnerem materiału jest ImpactCEE.

Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)