Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Za takie słowa będzie pozywał do sądu

0
Podziel się:

Jarosław Gowin nie kryje zadowolenia po decyzji Krajowej Rady Sądownictwa.

Za takie słowa będzie pozywał do sądu

Krajowa Rada Sądownictwa pozytywnie zaopiniowała wczoraj wniosek ministra sprawiedliwości o odwołanie sędziego Ryszarda Milewskiego ze stanowiska prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Jarosław Gowin powiedział po posiedzeniu KRS, że jest usatysfakcjonowany decyzją. - _ Uważam, że to jest decyzja, która służy budowaniu autorytetu wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli chodzi o kwestię odwołania go ze stanowiska prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, tę decyzję podejmę bezzwłocznie, czyli podtrzymam swoją wolę. Co do kwestii orzeczenia dyscyplinarnego, to minister nie jest stroną w tej sprawie _ - zauważył szef resortu sprawiedliwości.

Minister dodał, że to czy Ryszard Milewski będzie nadal pełnił funkcję sędziego, zależy od decyzji rzecznika dyscyplinarnego i od sądu. Zaznaczył też, że jego zdaniem, linia obrony sędziego Milewskiego była całkowicie nieprzekonująca.

-_ Pan prezes podważał wiarygodność nagrania, twierdził, że jest ono zmanipulowane. Podtrzymywał opinię, że w samym fakcie odbywania takich rozmów nie widzi nic nagannego. Pojawiły się także rozbieżności między jego stanowiskiem, a stanowiskiem jego zastępcy, jak również sprzeczności między tym, co pan prezes mówił Radzie, a informacją, jaką uzyskaliśmy od pani prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku _ - stwierdził.

POSŁUCHAJ WYPOWIEDZI JAROSŁAWA GOWINA

Zdaniem ministra Gowina jest nie do zaakceptowania udzielanie przez sędziów informacji przedstawicielom władzy wykonawczej. - _ Tego typu zachowania są absolutnie naganne. Żaden sędzia nie powinien z żadnym przedstawicielem władzy wykonawczej w ten sposób rozmawiać _ - dodał Jarosław Gowin.

Minister Gowin dodał również, że nigdy nie prosił sędziego Milewskiego o dokumenty dotyczące sprawy Amber Gold. - _ Nie prosiłem pana Milewskiego, ani żadnego innego sędziego w Polsce o udostępnianie mi jakichkolwiek akt. W mojej ocenie byłoby to złamaniem prawa. Jeżeli ktokolwiek, na przykład pan prezes Milewski będzie twierdził w przyszłości, że z takim oczekiwaniem wystąpiłem, to oddam tę sprawę na drogę sądową _ - zadeklarował minister sprawiedliwości.

Wniosek ministra Gowina o odwołanie Milewskiego z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku wiązał się z ujawnionym w mediach nagraniem rozmowy telefonicznej. W jej trakcie której osoba podająca się za asystenta szefa kancelarii premiera miała ustalać z Milewskim szczegóły związane między innymi posiedzeniem sądu dotyczącego zażalenia na areszt szefa Amber Gold.

Czytaj więcej w Money.pl
Jest decyzja w sprawie sędziego Milewskiego Głowy prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku domagał się minister sprawiedliwości. Poszło o Amber Gold.
Prezydent wyrozumiale o wpadce Gowina Bronisław Komorowski uważa, że Jarosław Gowin dobrze zrobił przepraszając za swoją wypowiedź o tym, że _ ma w nosie literę przepisów, ważny jest ich duch _.
Jest już pierwsza dymisja za Amber Gold Po decyzji Prokuratora Generalnego, szefowa gdańskiej prokuratury traci stanowisko. Ważą się losy prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku.
KOMENTARZE
(0)