Zaskakujący ruch prezesa PiS. Zakończy spór z Radosławem Sikorskim?

Jarosław Kaczyński wykonał krok, by wygasić spór prawny z Radosławem Sikorskim. Prezes Prawa i Sprawiedliwości przelał pieniądze na konto Sił Zbrojnych Ukrainy. Jak stwierdził w swoim oświadczeniu, jeżeli ta wpłata kończy spór między politykami, to czyni to "z satysfakcją". Jest już odpowiedź polityka PO.

Na zdjęciu Jarosław Kaczyński w ławach sejmowych i potwierdzenie przelewuJarosław Kaczyński wpłacił 50 tys. zł na fundusz wsparcia Sił Zbrojnych Ukrainy
Źródło zdjęć: © East News, Twitter | Jacek Dominski, REPORTER
oprac.  KRO

Jarosław Kaczyński wykonał krok, aby zakończyć spór z Radosławem Sikorskim, który mógł go kosztować nawet 700 tys. zł. Prezes PiS przelał 50 tys. zł na konto Sił Zbrojnych Ukrainy w Narodowym Banku Ukrainy (NBU). Sekretarz generalny partii opublikował na Twitterze oświadczenie prezesa i dowód wpłaty.

Prezes PiS przelewa pieniądze na Siły Zbrojne Ukrainy

Dzisiaj Ukraina walczy o swoją niepodległość i wolność, ale również o nasze bezpieczeństwo. Wspieramy ją i będziemy wspierać. Skoro wpłata na fundusz wsparcia Sił Zbrojnych Ukrainy zamyka mój kontrowersyjny spór z Radosławem Sikorskim, czynię to z satysfakcją – czytamy we wpisie Krzysztofa Sobolewskiego.

Na krok prezesa PiS zareagował już Radosław Sikorski. "Przyjmuję przeprosiny Jarosława Kaczyńskiego za nazwanie mnie 'zdrajcą dyplomatycznym' w formie wpłaty na walczące w obronie całej Europy siły zbrojne Ukrainy. Cieszę się, że znaleźliśmy patriotyczne rozwiązanie" – napisał polityk na Twitterze.

W oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej pełnomocnik polityka Adrian Salus dodaje, że jego mocodawca od pierwszych dni wojny aktywnie wspiera Ukrainę, dlatego przyjął ofertę polityka Platformy Obywatelskiej. Mecenas dodał też, że wpłata kończy spór, który – jego zdaniem – zaistniał "wskutek kontrowersyjnego orzeczenia zasądzającego astronomiczne koszty przeprosin, bulwersował opinię publiczną".

Tym samym Jarosław Kaczyński zareagował propozycję na wyrażoną publicznie przez Radosława Sikorskiego. Europarlamentarzysta ogłosił, że zaniecha dochodzenia roszczeń, jeżeli do końca stycznia prezes PiS wpłaci 50 tys. zł na fundusz Sił Zbrojnych Ukrainy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Obajtek może obawiać się kontroli NIK? "Cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL"

Spór Sikorskiego i Kaczyńskiego

Spór obu polityków rozpoczął się w 2016 r., kiedy prezes PiS w wywiadzie udzielonym Onetowi zarzucił Radosławowi Sikorskiemu "zdradę dyplomatyczną" w związku z katastrofą smoleńską. Były szef MON złożył sprawę do sądu.

Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł w lipcu 2020 r. To właśnie wtedy Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że Jarosław Kaczyński naruszył dobra osobiste Radosława Sikorskiego i musi go przeprosić. Prezes PiS wyroku jednak nie wykonał, więc sprawa ponownie trafiła do sądu.

Ostatecznie Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie dwa miesiące temu nakazał publikację przeprosin w serwisie Onet.pl. Dokonać tego miał sam polityk PO. Koszty tej publikacji, oszacowane przez sąd na ponad 708 tys. zł, pokryć miał sam Jarosław Kaczyński. Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny.

Ekspresowe zmiany w prawie

Lider Zjednoczonej Prawicy sugerował, że będzie musiał sprzedać dom, by pokryć te koszty. PiS też w ekspresowym tempie postanowił znowelizować Kodeks postępowania cywilnego, o czym pisała jako pierwsza Wirtualna Polska. Zmiana polegała na dopisaniu paragrafu 4 w artykule 1050. Zakładała ona, że jeżeli dłużnik nie składa oświadczenia odpowiedniej treści, mimo wyznaczenia mu terminu pod groźbą grzywny, sąd wymierzy mu karę do 15 tys. zł i nakaże zamieszczenie przeprosin na jego koszt w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.

Media i politycy natychmiast zasugerowali, że to przepis skrojony pod sytuację Jarosława Kaczyńskiego i ochrzcili go mianem "lex Kaczyński". Mecenas prezesa PiS jednak odżegnuje się od takiego twierdzenia. W ocenie Adriana Salusa wpłata na rzecz funduszu wsparcia Sił Zbrojnych Ukrainy "jednoznacznie przesądza, iż wszelkie insynuacje pojawiające się w domenie publicznej, dotyczące związku nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego ze sprawą jego Mocodawcy, są całkowicie bezpodstawne i tym samym krzywdzące dla Jarosława Kaczyńskiego".

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy