Zełenski ostrzega: USA będą znosić sankcje wobec Rosji

Prezydent Ukrainy spodziewa się dalszego łagodzenia amerykańskich sankcji wobec Rosji. Wołodymyr Zełenski ocenia, że niedawne porozumienie paliwowe to dopiero początek. Kijów liczy jednak, że nowa administracja w Waszyngtonie powstrzyma rosyjskie ataki na cele cywilne.

Ukrainian President Zelensky speaks during a press conference on the second day of a European Council summit in Brussels, Belgium, 16 October 2026. European Union (EU) heads of state and government are meeting with Ukrainian President Zelensky as they focus on continued support for Ukraine, European defence and security, Russia-linked hybrid threats, migration, and the situation in the Middle East.in Brussels, Belgium, 16 October 2026. EPA/OLIVIER HOSLET OH Dostawca: PAP/EPA.Prezydent Zelenski
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Robert Kędzierski

Wołodymyr Zełenski odniósł się do ostatnich decyzji politycznych Waszyngtonu. Prezydent Ukrainy uważa, że Stany Zjednoczone będą kontynuować proces znoszenia restrykcji gospodarczych wobec Federacji Rosyjskiej. Jego zdaniem takie działania nie przyniosą oczekiwanego skutku i nie powstrzymają Władimira Putina. Ukraiński przywódca podkreśla, że gospodarcze ustępstwa wywołują u prezydenta Rosji jedynie zadowolenie.

Niestety, znoszenie sankcji będzie kontynuowane. Uważam, że porozumienie dotyczące dostaw oleju napędowego to pierwszy krok – ocenił Zełenski w komunikatorze WhatsApp, odpowiadając na pytania dziennikarzy. Dodał jednocześnie, że ograniczanie ukraińskich możliwości militarnych do obrony również nie zatrzyma agresora.

DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Porozumienie paliwowe i decyzje Waszyngtonu

W ubiegły piątek prezydent USA poinformował o uchyleniu części sankcji i ceł nałożonych na Rosję. Decyzja ta wynika z przepisów tak zwanej ustawy Lindseya Grahama. Dokument ten został podpisany we wrześniu bieżącego roku. Amerykańska administracja uzasadniła ten krok dbałością o interes narodowy Stanów Zjednoczonych.

To kontynuacja wcześniejszych ustaleń na linii Waszyngton-Moskwa. Przypomnijmy, że 9 października Donald Trump ogłosił zawarcie porozumienia z Władimirem Putinem. Umowa dotyczy importu rosyjskiego oleju napędowego. Zgodnie z jej założeniami do USA i innych państw ma trafić łącznie 4,8 miliona ton tego paliwa. Dostawy mają być realizowane w ciągu najbliższych kilku miesięcy. W praktyce oznacza to pełne zawieszenie amerykańskich sankcji na rosyjski diesel aż do kwietnia 2027 r.

Mimo trudnej sytuacji Kijów nie ustaje w wysiłkach dyplomatycznych. Ukraińska grupa negocjacyjna skontaktowała się ze stroną amerykańską w ubiegły piątek. Głównym tematem rozmów jest organizacja bezpośredniego spotkania na najwyższym szczeblu. Pierwotnie planowano, że amerykańska delegacja przybędzie do Brukseli. Ostatecznie ten termin nie odpowiadał przedstawicielom USA. Ukraiński prezydent spodziewa się, że nowy format i termin spotkania zostaną ustalone jeszcze w tym tygodniu.

Kijów ostrzega przed ruchami na Białorusi

Równolegle Ukraina przygotowuje się na eskalację działań zbrojnych. Władze w Kijowie dostrzegają rosnące zagrożenie dla zachodnich obwodów kraju. Kluczową rolę w rosyjskich planach ofensywnych ma odgrywać terytorium Białorusi. Rosyjskie wojsko już teraz instaluje tam specjalistyczne urządzenia retransmisyjne. Sprzęt ten służy do obsługi i nawigacji dronów uderzeniowych, co pozwala na tworzenie nowych korytarzy powietrznych.

Ukraiński wywiad zakłada, że Moskwa będzie naciskać na Alaksandra Łukaszenkę w sprawie dalszych ustępstw wojskowych. Chodzi przede wszystkim o możliwość rozmieszczenia rosyjskich pocisków balistycznych na białoruskim terytorium. Taki krok stanowiłby bezpośrednie zagrożenie dla zachodniej części Ukrainy.

Jestem przekonany, że Putin rozważa taki scenariusz. Oznaczałoby to bezpośrednie wciągnięcie Białorusi w tę wojnę – podkreślił prezydent Ukrainy, dodając, że byłoby to skrajnie niebezpieczne również dla samego Mińska.

W odpowiedzi na rosnące zagrożenie ukraińska armia dostosowuje swoją strategię obronną. Wojsko wzmacnia systemy obrony przeciwlotniczej w tych regionach, które są najczęściej atakowane przez rosyjskie siły. Jednocześnie władze w Kijowie liczą, że Donald Trump podejmie stanowcze działania, które zmuszą Moskwę do zakończenia wojny i wstrzymania uderzeń w cywilną infrastrukturę energetyczną.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie