Złote spadochrony w państwowych spółkach. Są jednak warunki

Ustawy kominowa wprowadza ograniczenia dotyczące odszkodowań za zakaz konkurencji, ale tylko dla członków zarządu. Pracowników z drugiej linii już nie dotyczą - informuje we wtorek "Rzeczpospolita".

Prezes Orlenu Daniel Obajtek i Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, który nadzoruje spółki Prezes Orlenu Daniel Obajtek i Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, który nadzoruje spółki
Źródło zdjęć: © East News | Przemek Swiderski/REPORTER

Wyniki podawane przez Państwową Komisję Wyborczą pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość - mimo zwycięstwa w wyborach - będzie mieć problem z utworzeniem rządu, który uzyska wotum zaufania. Opozycja złożona z Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi oraz Lewicy ma bowiem łącznie 248 mandatów w Sejmie, co daje jej parlamentarną większość. Opozycja już przygotowuje się więc do przejęcia władzy i nowego rozdania.

Złote spadochrony - są pewne zasady

Money.pl już opisywał zbliżające się tsunami w spółkach Skarbu Państwa. W 16 spółkach, które są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych, z funkcjami członka rady nadzorczej lub członka zarządu może pożegnać się 240 osób. Ale to dopiero początek, bo w podmiotach, w których udziały ma państwo pracę może stracić ponad sześć tysięcy osób.

Takie osoby nie odejdą z pustymi rękami.

Szczera rozmowa z deweloperem, który sprzedał 9 tysięcy mieszkań - Michał Sapota - Biznes Klasa #2 

Umowy wyższej kadry zarządzającej często przewidują różnego typu gratyfikacje niedostępne dla pracowników niższych szczebli. Przykładem tego typu świadczenia jest złoty spadochron (ang. golden parachute). Osoba posiadająca w swojej umowie tego typu klauzulę ma prawo do uzyskania znacznych korzyści finansowych w przypadku utraty pracy.

"Rzeczpospolita" zwraca jednak uwagę, że zakaz konkurencji u osób pełniących funkcje w spółkach Skarbu Państwa może trwać maksymalnie sześć miesięcy.

- Jest to istotne ograniczenie, którego nie ma w innych spółkach (tylko spółki Skarbu Państwa są nimi objęte) - mówi w rozmowie z dziennikiem Łukasz Kuczkowski, radca prawny z kancelarii Raczkowski.

Co ważne tego rozwiązania nie można wprowadzić, gdy dana osoba zajmowała swoje stanowisko tylko jeden miesiąc. I odszkodowanie za każdy miesiąc zakazu konkurencji nie może być wyższe niż 100 proc. wynagrodzenia miesięcznego podstawowego.

Jeżeli chodzi o innych pracowników, to nie ma już takich ograniczeń, decyduje wola stron podpisujących umowę.

Wybrane dla Ciebie