Zwierzęta laboratoryjne. Można je adoptować i dać im drugie życie

Testy na zwierzętach są na porządku dziennym, co pokazało niedawne nagranie z Niemiec. Jednak istnieją organizacje, takie jak Lab Rescue, które przygarniają pod swoje skrzydła umęczone zwierzęta oraz pomagają im w dojściu do siebie i znalezieniu domu.

Obraz
Źródło zdjęć: © East News | EWELINA_WOJCIKK
Martyna KośkaKrystian Rosiński

W ostatnich dniach świat obiegł filmik pokazujący jak traktowane są zwierzęta w Laboratorium Farmakologii i Toksykologii spod Hamburga. Pokazywał on m.in. małpy krzyczące z bólu oraz zakrwawione, umierające psy i koty. Brutalne nagranie wywołało wściekłość aktywistów prozwierzęcych, którzy domagają się zamknięcia placówki zamęczającej zwierzęta.

Działamy dla dobra zwierząt

Istnieją jednak organizacje, których celem jest zapewnienie drugiego życia „obiektom” laboratoryjnym. Jedną z nich jest działająca na terenie Polski Lab Rescue.

"Chcemy działać dla dobra zwierząt, nasze działania nie mają na celu budowania złego wizerunku laboratoriów, wręcz przeciwnie – chcemy, aby nasza współpraca przyczyniła się do rozpowszechniania idei adopcji oraz zmiany stosunku do zwierząt, szczególnie tych laboratoryjnych" – tłumaczy na swojej stronie na Facebooku oddolna inicjatywa. Jak jej działanie wygląda w praktyce, tłumaczy money.pl Zofia Pawelska – jedna z założycielek Lab Rescue.

Zobacz także: Wielki przemyt koników morskich

– Organizujemy wszystko od strony formalnej. W pierwszej kolejności podpisujemy z laboratoriami umowę na przekazanie zwierząt. Następnie organizujemy transport i odbieramy zwierzęta. Rozwodzimy je po całej Polsce. Najpierw trafiają do domów tymczasowych, w których przechodzą kwarantannę i są oswajane. Następnie oddajemy je docelowym opiekunom – tłumaczy Pawelska.

Aktywistka nie chciała skomentować sytuacji w Niemczech. Jednak zapewniła, że laboratoria w Polsce chcą współpracować z organizacjami prozwierzęcymi. Lab Rescue ma podpisane porozumienia z placówkami rozmieszczonymi m.in. w Warszawie, w Łodzi czy we Wrocławiu. Zapewnia jednak, że sytuacje takie jak w Niemczech - na pewno nie mają tam miejsca.

– Na początku laboratoria nie miały do nas zaufania, ale pokazaliśmy, że nie jesteśmy ich wrogami, a jedynym, co nas interesuje, jest dobro zwierząt. Od jakiego czasu współpraca jest na tyle owocna, że laboratoria same się do nas zgłaszają z konkretnymi zwierzętami. Widzimy, że informacje o naszych działaniach się rozchodzą – oceniła nasza rozmówczyni.

Istnieje życie po laboratorium

Lab Rescue, choć istnieje od trzech lat, już może się pochwalić pokaźnymi liczbami. W tym czasie udało się im zapewnić przyszłość ok. 2 tys. zwierząt.

– Miesięcznie znajdujemy dom dla kilkudziesięciu zwierzaków – powiedziała Pawelska. Wskazała przy tym, że Polacy są coraz pozytywniej nastawieni do adopcji pupilów z laboratoryjną przeszłością. Najchętniej wybierają szczury i świnki morskie.

Organizacje takie jak Lab Rescue są potrzebne, bo w przeciwnym przypadku zwierzęta nie mają żadnej przyszłości.

– Większość jest usypiana po skończonych doświadczeniach, bo laboratoria nie mają możliwości – finansowych i organizacyjnych – by trzymać je do końca życia. Pamiętajmy, że tych zwierząt jest naprawdę dużo – wskazała Pawelska.

– Trzy lata temu wyszliśmy z inicjatywą, by znajdować dla laboratoryjnych zwierząt nowe domy. Mówimy tu o zwierzętach, które wprawdzie były poddawane różnym doświadczeniom, ale nie były one na tyle inwazyjne, by rzutowały na komfort życia tych zwierząt. Bo jeśli w następstwie zabiegów miałyby cierpieć, to uśpienie ich jest humanitarnym rozwiązaniem – skonstatowała działaczka.

Wytłumaczyła też, że inicjatywa, której jest członkinią, interesuje się również zwierzętami pochodzącymi z "nadwyżki hodowlanej", czyli takich, które były przygotowane do eksperymentów, ale do których ostatecznie nie doszło.

Po laboratorium potrzebują specjalnej opieki

Zwierzęta wychodzące z laboratorium mają osłabioną odporność. Dla osób zainteresowanych adopcją oznacza to, że muszą otoczyć je szczególną opieką i uważać, by nie narazić je na szkodliwe czynniki.

– Po opuszczenia laboratorium zwierzaki maja słabszą odporność, są delikatniejsze, a to dlatego, że warunki laboratoryjne są inne niż domowe. Pamiętajmy, że tam wszystko jest sterylne, więc zwierzęta nie są przygotowane na działania bakterii i wirusów. Mogą się szybciej przeziębiać, więc w pierwszych tygodniach nie należy ich wystawiać na działanie czynników, które mogą wywołać choroby – wskazała Pawelska.

Pierwszy kontakt z laboratoryjnymi zwierzętami może okazać się trudny. Nie są one oswojone, a także mają też obawy co do swoich nowych właścicieli. Ich oswajanie może potrwać nawet kilkanaście tygodni. Pawelska jednak przekonuje, że pod tym względem nie różnią się znacząco od żyjątek ze sklepu. A będą wdzięczne do końca życia, jeżeli zbudujemy im nowy dom.

Wszyscy chętni do współpracy z Lab Rescue powinni skontaktować się za pomocą maila: lab.rescue.adopcje@gmail.com. Natomiast osoby zainteresowane adopcją mogą zgłosić się za pomocą strony grupy na Facebooku.

Według sprawozdań w całym 2018 roku w procedurach wykorzystano łącznie 153 435 zwierząt różnych gatunków. Największą grupę zwierząt przeznaczonych na testy stanowią myszy domowe. W ubiegłym roku testy przeprowadzane były na ponad 81 tys. przedstawicielach tego gatunku. W drugiej kolejności – w liczbie blisko 27 tys. – były szczury wędrowne. Trzecią największą grupą są różnego gatunku ryby – prawie 19 tys. sztuk w ubiegłym roku.

Tak wyglądają testy na zwierzętach w Niemczech:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
"Weźcie głęboki oddech". Sekretarz skarbu USA zaapelował do Europy
"Weźcie głęboki oddech". Sekretarz skarbu USA zaapelował do Europy
Albo Grenlandia, albo cła? Kallas o groźbach Trumpa: bezprecedensowa sytuacja dla UE
Albo Grenlandia, albo cła? Kallas o groźbach Trumpa: bezprecedensowa sytuacja dla UE
Umowa UE–USA zamrożona. Większość w PE mówi "nie"
Umowa UE–USA zamrożona. Większość w PE mówi "nie"
Koniec nadzwyczajnych zasad dla Ukraińców w Polsce. Rząd zdecydował
Koniec nadzwyczajnych zasad dla Ukraińców w Polsce. Rząd zdecydował
Cios w przewoźników i kluczową branżę w Polsce. Więcej płatnych dróg w e-TOLL
Cios w przewoźników i kluczową branżę w Polsce. Więcej płatnych dróg w e-TOLL
"Terror energetyczny" Putina w Ukrainie. Pomoc może nadejść z Polski
"Terror energetyczny" Putina w Ukrainie. Pomoc może nadejść z Polski
Rząd kontra prezydent o budżet. "Reszta jest teatrem"
Rząd kontra prezydent o budżet. "Reszta jest teatrem"
Cła za Grenlandię? USA nie wierzą w europejski odwet
Cła za Grenlandię? USA nie wierzą w europejski odwet
Zmiany w radzie nadzorczej miedziowego giganta
Zmiany w radzie nadzorczej miedziowego giganta
Rekordowe różnice w cenach ładowania. Właściciele "elektryków" muszą kombinować
Rekordowe różnice w cenach ładowania. Właściciele "elektryków" muszą kombinować
Macron o działaniach USA: celem jest chęć osłabienia Europy
Macron o działaniach USA: celem jest chęć osłabienia Europy
Wicepremier Chin przedstawił ambitne plany Pekinu. Koniec z "fabryką świata"
Wicepremier Chin przedstawił ambitne plany Pekinu. Koniec z "fabryką świata"