A jednak problemy z paliwem. We Frankfurcie Lufthansa tankuje na zapas

Największe niemieckie lotnisko mierzy się z ograniczeniami w dostawach paliwa lotniczego. Lufthansa wprowadza specjalne procedury dla pilotów, aby utrzymać siatkę połączeń. Samoloty tankują dodatkową kerozynę przed przylotem. Pasażerowie na razie nie odczują zmian.

We Frankfurcie problemy z paliwem lotniczymWe Frankfurcie problemy z paliwem lotniczym
Źródło zdjęć: © East News | AFP, KIRILL KUDRYAVTSEV
Robert Kędzierski

Na lotnisku we Frankfurcie nad Menem pojawiły się problemy z zaopatrzeniem w kerozynę. Niemiecki przewoźnik Lufthansa potwierdził, że musiał podjąć działania zapobiegawcze. Mają one na celu utrzymanie płynności ruchu lotniczego w jednym z najważniejszych węzłów przesiadkowych w Europie.

Główne działanie polega na tankowaniu większej ilości paliwa na lotniskach startowych. Maszyny lecące do Frankfurtu zabierają dodatkowe zapasy kerozyny. Dzięki temu przewoźnik zmniejsza zapotrzebowanie na tankowanie w swoim głównym porcie. Przedstawiciele linii poinformowali, że na ten moment nie przewidują odwoływania lotów z powodu braków zaopatrzeniowych.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Problemy z rurociągiem i niski stan Renu

Lufthansa tłumaczy obecną sytuację ograniczoną przepustowością rurociągu doprowadzającego paliwo do lotniska. Dodatkowym czynnikiem jest niski poziom wody w Renie. Utrudnia to transport kerozyny drogą wodną. Statki dostawcze i barki rzeczne nie mogą być w pełni załadowane, co zmniejsza wolumen dostarczanych surowców do regionu.

Zupełnie inny komunikat wydał operator lotniska, firma Fraport. Spółka potwierdza trwające prace konserwacyjne rurociągu zasilającego port w kerozynę. Zaznacza jednak, że są to działania rutynowe i cykliczne. Fraport uspokaja, że port lotniczy posiada duże zbiorniki magazynowe i korzysta z alternatywnych dróg dostaw.

Zdolność operacyjna lotniska nie jest przez to zaburzona – przekazał operator w oficjalnym oświadczeniu. Według władz portu obecne prace nie powinny wywołać wąskiego gardła w łańcuchu dostaw, co jest istotne dla całej gospodarki regionu.

Procedura "tankeringu" w praktyce

Instrukcje Lufthansy dla pilotów dotyczą procedury zwanej w branży lotniczej "tankeringiem". Oznacza to celowe zabieranie na pokład większej ilości paliwa, niż wymaga tego bezpieczne pokonanie danej trasy. Praktyka ta obejmuje obecnie głównie loty krótko- i średniodystansowe. Przewoźnik zaczyna ją jednak stosować również na wybranych trasach dalekiego zasięgu.

Zgodnie z wytycznymi operacyjnymi, samoloty z rodziny Airbus A320 mogą zabrać maksymalnie osiem ton dodatkowego paliwa. Taki zapas pozwala na wykonanie kolejnego rejsu z Frankfurtu bez konieczności pełnego dotankowania na miejscu.

Dodatkowy ciężar wpływa na proces planowania lotu. Cięższy samolot zużywa więcej paliwa w trakcie rejsu, co podnosi koszty operacyjne. Przewoźnik zaznacza jednak, że rezerwy paliwowe nie mogą ograniczać zdolności przewozowych. Limity wagowe są tak dobrane, aby nie wymuszały zmniejszania liczby zabieranych pasażerów ani redukcji płatnych ładunków cargo.

Wprowadzone przez Lufthansę środki zapobiegawcze będą obowiązywać do odwołania. Niemieckie linie lotnicze zamierzają na bieżąco monitorować stany magazynowe i dostosowywać procedury do rozwoju sytuacji logistycznej we Frankfurcie.

Źródło: rnd.de

Wybrane dla Ciebie