Notowania

komentarze walutowe
06.07.2011 16:57

Kiepski dzień dla wspólnej waluty

Środowych notowań wspólna waluta nie będzie mogła zaliczyć do udanych. W ciągu sesji europejskiej kurs eurodolara spadł z poziomu 1,4465 do wartości 1,4325. Dziś wiele czynników sprzysięgło się przeciwko wspólnej walucie.

Podziel się
Dodaj komentarz

Od samego rana inwestorzy z Europy dyskontowali wczorajsze doniesienia o obniżeniu rankingu Portugalii do poziomu śmieciowego. Ta informacja przypomniała im bowiem, że kryzys zadłużenia na peryferiach Strefy Euro nadal istnieje, a chwilowe uspokojenie w Grecji nie załatwia sprawy. To zdecydowanie pogorszyło klimat inwestycyjny i uczestnicy rynku zaczęli przesuwać swoje środki w bardziej bezpieczne aktywa, dzięki czemu na wartości zyskiwała amerykańska waluta. Decyzja agencji Moody’s oprócz inicjacji przeceny wspólnej waluty stała się także przyczyną podwyższenia rentowności papierów dłużnych Portugalii oraz wywołał spekulacje na temat oceny kredytowej Irlandii. Inwestorzy zaczęli się bowiem obawiać, że niedługo i ten kraj straci wiarygodność w oczach agencji ratingowych. To wszystko spowodowało, że jeszcze przed południem kurs eurodolara naruszył ważne poziomy wsparcia.

Chwilowe zatrzymanie nastąpiło dopiero po publikacji danych z Niemiec. Zaskakujący wzrost zamówień w przemyśle poprawił na moment nastrój i pozwolił odetchnąć bykom. Nie trwało to jednak długo, gdyż na rynek napłynęła informacja o podniesieniu przez Ludowy Bank Chin stóp procentowych. Spełniły się zatem ostatnie spekulacje chińskiej prasy, które już wtedy skutecznie psuły humor uczestnikom rynku. Nikt jednak nie spodziewał się, że podwyżka nastąpi jeszcze przed publikacją danych o czerwcowej inflacji. Może to sugerować, że tempo wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych staje się głównym problemem gospodarki Kraju Środka, co źle wróży na przyszłość szczególnie w kontekście ostatnich doniesień o zadłużeniu samorządów. Ostateczny cios dla wspólnej waluty nadszedł o godzinie 16:00, kiedy na rynek napłynęły gorsze dane ze Stanów Zjednoczonych. Indeks ISM dla usług spadł bowiem poniżej prognoz do poziomu 53,3 pkt. To wystudziło rozgrzane oczekiwania po ostatnich publikacjach indeksów Chicago PMI i ISM dla
przemysłu oraz przyczyniło się, że eurodolar pod koniec sesji europejskiej dotarł do poziomu 1,4295.

Złoty traci na gorszych nastrojach

Negatywne nastroje panujące na rynku w czasie całej dzisiejszej sesji europejskiej spowodowały, że złoty tracił na wartości względem dolara i wspólnej waluty. Znacznie bardziej widać to było na parze USD/PLN, na którą mocno rzutowały spadki eurodolara. Druga para zachowywał więcej odporności, a przed silniejszymi wzrostami hamował ją opór na 3,9550. Jednak i ten poziom po dłuższym testowaniu poddał się i kurs zbliżył się do wartości 3,96. Dużego wpływu na rynek nie miała decyzja Rady Polityki Pieniężnej o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie.

Inwestorzy spodziewali się takiego rozwiązania i wcześniej umieścili je w cenach. Także umiarkowany komentarz prezesa NBP nie wpłynął znacznie na złotego, choć pojawił się sygnał, że dalsze podwyżki nie są wykluczone i popiera je większa część Rady. Pod koniec handlu w Europie za dolara trzeba było zapłacić 2,7680, zaś za euro 3,96 zł.

Tagi: komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
FMCM
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz