Obiecują szybki zysk? Rzecznik Finansowy ostrzega: kończy się zadłużeniem na lata

Kuszą, nęcą i obiecują. Szybki zysk, inwestycje na Forexie i gigantyczne pieniądze - tak reklamują się oszuści. Rzecznik Finansowy ostrzega - będą problemy z odzyskaniem pieniędzy, a nawet ogromne straty i zadłużenie na lata!

Rzecznik finansowy ostrzega przed oszustamiRzecznik finansowy ostrzega przed oszustami. Naciągają między innymi na Forex i kryptowaluty
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Biuro Rzecznika Finansowego otrzymuje coraz więcej skarg od osób, które zostały skuszone ofertami wielkich zarobków przez inwestycje w Forex oraz kryptowaluty. Finalnie zostali oszukani i mają bardzo duże problemy z odzyskaniem swoich pieniędzy.

- W pierwszej fazie oszustwa z klientem kontaktuje się przedstawiciel platformy. Zapewnia o jej skuteczności oraz nierzadko oferuje wsparcie inwestycyjne doświadczonego analityka lub bota - czytamy w informacji przekazanej przez BRF. Aby rozpocząć inwestowanie, należy przelać na rachunek platformy pieniądze, co ma pozwolić na otwarcie rachunku inwestorskiego. Ponadto, jak dodają specjaliści, oszuści często zachęcają do zainstalowania na komputerze specjalnego oprogramowania, które ma "pomóc" w zasileniu rachunku. W rzeczywistości jest to złośliwe oprogramowanie szpiegujące, które owszem pomaga - ale oszustom w uzyskaniu dostępu do rachunku bankowego, czy danych karty kredytowej.

Oszustwa na koronawirusa. Na co trzeba uważać?

Biuro Rzecznika Finansowego bije na alarm - tego typu złośliwe oprogramowanie daje naciągaczom możliwość realizowania przelewów z naszych kont, a nawet zaciągania kredytów!

Kuszą i zachęcają, potem grożą

BRF informuje, że mechanizm działania naciągaczy jest podobny. Na początek klient otrzymuje dostęp do platformy inwestycyjnej, gdzie widzi jak wpłacone środki "pracują". Ponadto ma możliwość wykonywać czynności, które do złudzenia przypominają inwestowanie w instrumenty finansowe. Wówczas oszuści przechodzą do kolejnej fazy działania.

Jak przekazuje BFR, klient za pomocą swojego konta na platformie dostaje informacje o swoich środkach. Osoby podające się za analityków, czy doradców raportują o zyskach lub startach. Ma to na celu wywołanie odpowiedniej reakcji. - Pierwszy przypadek ma zachęcić klienta do lokowania kolejnych środków i powiększania tak łatwo uzyskanych profitów. Drugi ma zmobilizować do kolejnych wpłat, celem szybkiego odrobienia straty. W obu przypadkach najczęściej utrzymywany jest stały kontakt telefoniczny między klientem a analitykiem platformy, który uspokaja i zachęca do kolejnych inwestycji - przekazuje Biuro Rzecznika Finansowego

Ponadto, jak zaznaczają specjaliści z BFR, w tej fazie oszuści intensyfikują kontakty z klientem i często stosują presje, wymuszając szybkie wpłaty. Najczęściej tłumaczą to krótkimi terminami na podjęcie decyzji inwestycyjnej. Metoda kija i marchewki trwa do czasu, gdy klient wyraża zainteresowanie "dalszym inwestowaniem".

"Nie mamy Pańskiego płaszcza i co nam Pan zrobi?"

Ostatni etap oszustwa następuje w sytuacji, gdy klient ma stanowczo dość dalszych "inwestycji" i zwraca się do platformy z wnioskiem o wypłatę pieniędzy. - Wówczas okazuje się, że pojawiają się problemy techniczne po stronie platformy lub banków zagranicznych. Niekiedy pojawia się informacja o zablokowaniu zleconego przez platformę przelewu ze strony Komisji Nadzoru Finansowego lub innego organu wzbudzającego zaufanie klienta -informuje BRF.

Działania oszustów mają jeden cel - służą do zmotywowania do dalszych wpłat. - Zdarzają się nawet przypadki, kiedy niewielka część środków istotnie zostaje zwrócona klientowi, celem uwiarygodnienia dobrej woli po stronie platformy - przestrzega BRF. Finalnie jednak klienci nie odzyskują swoich środków. A to i tak jeden z lepszych przypadków. W najczarniejszym scenariuszu oszukani przez "inwestorów" zostają z długami i zobowiązaniami kredytowymi zaciągniętymi na poczet inwestycji.

Platformy są zarejestrowane często - na co zwraca uwagę BRF - w egzotycznych rajach podatkowych. Zdarza się, że aby uwiarygodnić swoją działalność jako legalną, mają siedziby w państwach europejskich, jednak nie są to podmioty, które podlegają pod nadzór finansowy, ani tym bardziej nie posiadają zezwoleń na prowadzenie ani działalności inwestycyjnej, ani doradztwa inwestycyjnego.

Biuro Rzecznika Finansowego apeluje, by przy jakichkolwiek inwestycjach zachować szczególną ostrożność, a także skrupulatnie prześwietlać platformy i podmioty, którym chcemy powierzyć nasze środki. Zdarza się bowiem, że firmy już są na liście ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Krok bliżej do pierwszej linii Kolei Dużych Prędkości. Pociągi pojadą do 350 km/h
Krok bliżej do pierwszej linii Kolei Dużych Prędkości. Pociągi pojadą do 350 km/h
Koniec ery telewizorów Sony? Jest umowa z TCL
Koniec ery telewizorów Sony? Jest umowa z TCL
Škoda napędza sprzedaż Grupy VW w Polsce. Jedna marka zaliczyła spadek
Škoda napędza sprzedaż Grupy VW w Polsce. Jedna marka zaliczyła spadek
Chyba nie o to chodziło Trumpowi. Eksperci mówią o wzroście wpływów arcyrywala USA
Chyba nie o to chodziło Trumpowi. Eksperci mówią o wzroście wpływów arcyrywala USA
Sąd Najwyższy USA nie wydał orzeczenia ws. ceł Donalda Trumpa
Sąd Najwyższy USA nie wydał orzeczenia ws. ceł Donalda Trumpa
Sieć 5G w UE nie dla Huawei i ZTE z Chin. Jest ruch Brukseli
Sieć 5G w UE nie dla Huawei i ZTE z Chin. Jest ruch Brukseli
"Weźcie głęboki oddech". Sekretarz skarbu USA zaapelował do Europy
"Weźcie głęboki oddech". Sekretarz skarbu USA zaapelował do Europy
Albo Grenlandia, albo cła? Kallas o groźbach Trumpa: bezprecedensowa sytuacja dla UE
Albo Grenlandia, albo cła? Kallas o groźbach Trumpa: bezprecedensowa sytuacja dla UE
Umowa UE–USA zamrożona. Większość w PE mówi "nie"
Umowa UE–USA zamrożona. Większość w PE mówi "nie"
Koniec nadzwyczajnych zasad dla Ukraińców w Polsce. Rząd zdecydował
Koniec nadzwyczajnych zasad dla Ukraińców w Polsce. Rząd zdecydował
Cios w przewoźników i kluczową branżę w Polsce. Więcej płatnych dróg w e-TOLL
Cios w przewoźników i kluczową branżę w Polsce. Więcej płatnych dróg w e-TOLL
"Terror energetyczny" Putina w Ukrainie. Pomoc może nadejść z Polski
"Terror energetyczny" Putina w Ukrainie. Pomoc może nadejść z Polski