Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Analiza między rynkowa. Czym jest i jak z niej korzystać?

0
Podziel się:

Wielu początkujących inwestorów przegląda dziesiątki wymyślnych wskaźników lub oscylatorów w celu zapewniania sobie przewagi na rynku. W dobrym miejscu szukają?

Analiza między rynkowa. Czym jest i jak z niej korzystać?
(peepo/iStockphoto)

Wielu początkujących inwestorów przegląda dziesiątki wymyślnych wskaźników lub oscylatorów w celu zapewniania sobie przewagi na rynku. Poszukują oni słynnych dywergencji, ślepo wierząc w ich wskazania. Później nadchodzi porażka i pytanie co było nie tak. Dopiero po latach samodzielnych inwestycji dochodzą w większości do wniosku, że najcenniejszym wskaźnikiem jest sam rynek i ustalona na nim cena.

W tym momencie płynie ważne przesłanie do graczy. Cena konkretnego instrumentu nie jest samodzielnym tworem wyobraźni zarządzających funduszami, jest raczej efektem gry rynkowej między siłą popytu a podaży wszystkich uczestników, co może wynikać z okresowej mody na dany instrument, bądź potrzeby chwili (np. trzęsienie ziemi). Najważniejsze jest jednak to, że cena nie jest wyrwana z rynkowego kontekstu. Warto sobie uświadomić, że ceny poruszają się parami. Właściwie można tu nawet mówić o grupach, chodź nawet odnajdując w gąszczu ofert jedynie drugi instrument skorelowany z tym, na jakim zawieramy transakcje, można osiągnąć już sporą przewagę.

Zanim przejdziemy do rozważań na temat par instrumentów finansowych, warto wyróżnić cztery podstawowe segmenty rynku. Są to: akcje, obligacje, towary i waluty, a na zdecydowanej większości tych segmentów masz możliwość zawierania transakcji za pośrednictwem platformy Forex.

Jeśli mowa o walutach, to nie sposób nie wyróżnić tu dolara, który odgrywa kluczową rolę w podejściu między rynkowym. Dolar amerykański wciąż posiada dominującą pozycję jako waluta rezerw krajowych, a co najważniejsze surowce i towary notowane są właśnie w dolarze amerykańskim. Załóżmy więc, że baryłka ropy Crude na nowojorskiej giełdzie paliw kosztuje 80 $. Przy założeniu, że cena ropy jest stała, każdy spadek wartości dolara będzie skutkował wzrostem cen ropy, bowiem 1 $ wart będzie mniej niż poprzednio, a wartość surowca pozostała bez zmian. Jeśli natomiast wartość dolara wzrośnie, to ceny surowców notowane w dolarze będą dostępne po niższej cenie. Im bardziej będzie wzrastała wartość dolara, tym tańsze będą surowce. Taniejące surowce i towary to w konsekwencji niższe ceny krańcowych produktów, a niższe produkty to niższa inflacja, bądź nawet jej brak. Banki centralne regulujące politykę monetarną często zwracają uwagę na wartość inflacji jako jeden z głównych czynników determinujących decyzję w sprawie
stóp procentowych. A niższe stopy procentowe przekładają się na wyższe ceny obligacji, skąd już tylko krok do zwyżki na rynku akcyjnym. Reasumując: idealny stan na rynku istnieje wówczas, gdy wszystkie wymienione zależności między czterema segmentami zgrywają się, a inwestor na podstawie analizy dochodzi do tych samych wniosków na każdym rynku z osobna. Warto tu jednak nadmienić, że taka sytuacja nie występuje cały przez cały czas na rynku, a inwestor sam powinien podjąć pracę w tym kierunku, by zbadać owe zależności. Poświęcony tak czas z pewnością przyniesie wymierne korzyści, nie tylko w postaci wiedzy, ale również przełoży się na lepsze decyzje inwestycyjne, które pomogą zwiększyć wartość rachunku.

Wracając do rynku towarowego można zapytać, który instrument wybrać do badania zależności. Tutaj z pomocą przychodzi indeks Commodity Research Bureau (CRB), który przedstawia ceny terminowe 19 towarów. Obecnie pełna nazwa brzmi: Thomson – Reuters/Jefferies CRB index. Dzięki jego obserwacjom można w stosunkowo krótkim czasie zdobyć wiedzę na temat trendów w jakich się poruszają rynki towarowe, co ma niebagatelne znaczenie dla całego podejścia między rynkowego. Analizując indeks CRB warto wiedzieć, że największy wpływ na niego ma amerykańska ropa Crude, która wraz z benzyną i olejem opałowym stanowią aż 1/3 wartości całego indeksu. Nie zmienia to jednak faktu, że stanowi on bardzo użyteczne narzędzie ułatwiające podejmowanie inwestycyjnych decyzji. Dla analityków technicznych najcenniejszym źródłem informacji jest wykres, aby więc zapoznać się z nim, wystarczy otworzyć stronę stooq.pl i wpisać do wyszukania symbol CR.F.

Mówiąc o zależnościach występujących między czterema segmentami rynku, trzeba wspomnieć, że sygnały płynące z poszczególnych rynków nie występują jednocześnie. Dzięki temu rozbieżność w ich zachowaniu może stać się cenną wskazówką dla inwestora. Jako przykład można podać spadające ceny amerykańskich obligacji 10-letnich, które dały sygnał ostrzegawczy przed załamaniem na giełdzie w 2008 roku.

Rozpatrując rynek z perspektywy długoterminowej można zauważyć, że sygnały ostrzegawcze przed ważnymi zwrotami na rynku napływają do inwestora z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem dzięki czemu czasu na reakcję jest bardzo dużo, a z pomocą analizy technicznej można również wybrać dogodny moment na zamknięcie dotychczasowej pozycji. Dla inwestorów długoterminowych jest to bardzo dobra wiadomość, ale czy krótkoterminowi spekulanci mogą skorzystać z analizy między rynkowej?

Dla praktyków rynku odpowiedź jest oczywista i w tym momencie wracamy do zagadnienia „łączenia w pary”, instrumentów finansowych. Do tego celu najlepiej wybierać na początek instrumenty z tego samego segmentu, np. w przypadku badania globalnego sentymentu na rynku akcji można wybrać główne światowe indeksy, takie jak: S&P 500, DAX, FTSE 100, Nikkei, czy nawet rodzimy WIG 20. Te same sygnały wejścia płynące z różnych indeksów należy traktować jako potwierdzenie słuszności analizy, natomiast rozbieżne kierunki w tym samym czasie powinny być dla inwestora ostrzeżeniem. W ten sam sposób można rozpatrywać cenę ropy Crude i Brent, bądź srebra, złota i platyny. Inną grupę natomiast mogą stanowić pary walutowe, w których dolar jest walutą bazową.

Waluta bazowa stanowi odniesienie do ustalenia kursu, który jest wyrażony w wielkości waluty kwotowanej. Dla przykładu, gdy widzimy w kantorze kurs kupna USD za 3,21, oznacza to, że za jedną jednostkę waluty bazowej (w tym wypadku jeden dolar) trzeba zapłacić 3,21 zł. Innymi słowy notowanie USD/PLN wynosi 3,2100. I tutaj odnosimy się do oznaczenia par walutowych dostępnych na rynku Forex. Pierwsza waluta stanowi zawsze walutę bazową, natomiast druga walutę kwotowaną. Jeśli więc zbierzemy grupę kilku par walutowych, w których dolar stanowi walutę bazową, to wszystkie te pary powinny poruszać się w tym samym kierunku. Podobnie jeśli weźmiemy do koszyka kilka par walutowych, gdzie dolar stanowić będzie walutę kwotowaną, również kursy powinny wykazywać wspólne kierunek, np. AUD/USD, EUR/USD, NZD/USD powinny poruszać się zgodnie, a jednocześnie ich kierunek powinien być przeciwny do notowań USD/PLN, czy USD/CAD. Dołączając do tego analizę cen obligacji, głównych indeksów giełdowych, towarowego wskaźnika CRB, bądź
poszczególnych towarów z osobna zaopatrujemy się w arsenał broni, jakiej nie dałby żaden wskaźnik, czy oscylator. Jedyne co musisz teraz zrobić, to przemyśleć powyższe założenia, sprawdzić ich działanie i zastosować w praktyce.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)