Notowania

08.02.2013 15:35

Opory i wsparcia, czyli co warto wiedzieć o analizie technicznej

Tutaj priorytetem jest jak najwcześniejsze rozpoznanie nowego trendu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Polaris Images/East News)

Analitycy techniczni obserwują wykresy i dopatrują się na nich pewnych powtarzających się formacji lub trendów. Ich celem – jak każdego inwestora - jest osiągnięcie jak największego poziomu zysku. Dlatego priorytetem tej analizy jest jak najwcześniejsze rozpoznanie nowego trendu. Dzięki temu stopa zwrotu z inwestycji może być największa.

Analiza wykresu pod względem trendów ma swoje korzenie z przełomu ostatniego stulecia. Ówcześni ekonomiści, którzy podjęli tę tematykę jako pierwsi twierdzili, że kilka wykresów i wyciągniętych z nich średnich zawiera całą wiedzę i wszystkie nadzieje na temat ekonomii i rynku kapitałowego.

Popularność analizy technicznej wystrzeliła jednak dopiero w latach 30-tych minionego stulecia. Ten czas jest w literaturze określany jako złoty wiek analizy wykresów. W tamtych latach powstało mnóstwo teorii o cenach i zachowaniach rynku. Niestety tylko niektóre z nich przetrwały do dzisiaj - większość zweryfikowały czas i zmieniająca się gospodarka. Na przykład do najbardziej popularnych twierdzeń z tamtego okresu można zaliczyć teorię, która mówi, że wykres giełdowy jest graficznym zapisem popytu i podaży. Dopiero w latach 40-tych pojawiły się pojęcia znane dzisiejszym inwestorom, jak trójkąty, głowa i ramiona lub właśnie opory, wsparcia i linie trendu.

Cena akcji to chwilowy consensus, zawarty pomiędzy wszystkimi uczestnikami rynku. Każdy inwestor, nawet najdrobniejszy, może go zmienić, sprzedając lub kupując walor po cenie, w którym inny inwestor zgodzi się zawrzeć transakcję. Jeśli na rynku więcej jest inwestorów, którzy kupują walory, ceny pomału zaczynają rosnąć. Jeśli przeważają sprzedający, podaż się zwiększa, przez co rynkowe wartości spadają. Analiza wykresu polega na analizie tych zachowań.

Jeśli przez pewien czas, w lepszych nastrojach są inwestorzy liczący na wzrosty, ceny rosną. Z upływem czasu apetyt się na ryzyko się zwiększa, dzięki czemu gracze są skłonni za tę samą walutę zapłacić nieco więcej. Z drugiej strony sprzedający czują presję i prognozują, już niedługo nie uda im się sprzedać swoich walut po tak atrakcyjnej cenie jak obecnie. W ten sposób tworzy się trend rosnący. Jeśli jednak na rynku pojawia się odwrotna sytuacja i to obawy biorą górę nad apetytem na ryzyko, tworzy się trend malejący.

Na rynku bardzo często pojawia się tak zwany trend boczny. To sytuacja, w której siły kupujących i sprzedających w dłuższym okresie się równoważą. Ceny w takim przypadku wędrują pomiędzy dwoma liniami– oporu i wsparcia. Te poziomy wyznaczają każdy trend, również rosnący i spadkowy. To ich dolne lub górne ograniczenie. Ocena siły, jaką reprezentują te bariery, pomaga podjąć decyzję o inwestycji zgodnie z trendem lub przeciwko niemu.

Wsparcie to linia, na wysokości której pojawia się bardzo duża liczba zainteresowanych zakupem waloru, dzięki czemu ceny przestają spadać i odbijają się w górę. Wsparcie to poziomy odcinek, który przechodzi przez kilka lokalnych minimów - dołków cenowych. Poziom wsparcia, to poziom cen, przy którym zakłada się, że najprawdopodobniej kurs niżej już nie spadnie.

Opór to przeciwieństwo poziomu wsparcia. W tym przypadku presja sprzedających zaczyna przeważać nad popytem na tyle mocno, że ceny przestają rosnąć i na nowo zaczynają spadać w kierunku poziomu wsparcia. Opór wyrysowuje się łącząc kilka lokalnych maksimów - szczytów cenowych. Poziom oporu, to taki poziom, przy którym część graczy zakłada, że najprawdopodobniej kurs już wyżej się nie wzniesie.

Bardzo często możliwe jest wyrysowanie zarówno linii oporu jak i wsparcia – i to nie tylko w przypadku trendu bocznego. Najlepiej, jeśli te dwa odcinki są równoległe, wtedy mówi się o kanale trendowym. W tym przypadku, wybicie poniżej lub powyżej jednej z linii wiąże się z możliwą zmianą trendu na poziomie następnego lokalnego minimum lub maksimum cenowego. Bariery nabierają jednak większego znaczenia za każdym razem, kiedy ceny dotrą do ich poziomu, odbiją się i powrócą do wcześniejszego stanu. Im więcej takich odbić, tym trend mocniejszy.

Wyrysowanie linii oporu i wsparcia to najważniejsza umiejętność i warto poświęcić jej chwilę czasu. Najważniejsze jest, żeby w przypadku trendu wzrostowego narysować linię od najniższego do najwyższego minimum poprzedzającego bezpośrednio ostatni szczyt. Trzeba się przy tym upewnić, że taki odcinek nie będzie przecinać samego wykresu. Odwrotnie należy postępować w przypadku trendu spadkowego.

W trakcie trwania trendu, najbardziej newralgicznymi momentami są chwile, kiedy cena jest już na poziomie linii oporu lub wsparcia. Żaden trend nie trwa wiecznie, jak więc poznać, czy to już czas na wyjście z inwestycji? Analitycy techniczni twierdzą, że kluczową rolę grają tu obroty na rynku i wolumen przeprowadzanych transakcji. Jeśli wartość handlu na danym walorze zmniejsza się wraz ze zbliżaniem do linii, wszystko wskazuje, że trend będzie trwać dalej. Jeśli jednak inwestorzy z każdą sesją zbliżającą do barier wykazują coraz większe zainteresowanie, rośnie prawdopodobieństwo, że linia zostanie złamana i rynek zmieni trend.

Właściwa interpretacja sytuacji i zajęcie odpowiedniej pozycji w razie zmiany trendu może bardzo się opłacić. Zwolennicy analizy technicznej twierdzą bowiem, że im dłuższy okres trwania w trendzie, tym mocniejszy potem skok cen akcji.

Żaden trend nie trwa wiecznie. W końcu pojawi się ogromna podaż, a na rynku zabraknie chętnych do zakupów. Inwestorzy w tej sytuacji prędzej lub później utworzą nowy consensus. Oszacowanie takiego momentu jest wyjątkowo trudne. Zazwyczaj uważa się jednak, że trend będzie kontynuowany, dopóki kurs nie oddali się istotnie od obecnej linii trendu. Aby określić, co oznacza istotne oddalenie, inwestorzy posługują się zaawansowanym narzędziami statystycznymi. Do ich analiz służą między innymi badanie odchyleń od średniej, badanie zmienności kursu lub analiza współczynnika zbieżności, który określa jaka część wykresu nie pasuje do wyrysowanej funkcji trendu.

Choć są inwestorzy, którzy wyczekują przede wszystkich na momenty zmiany trendu, to jednak jest to bardzo ryzykowna gra. Tylko nieliczni i najbogatsi mogą bowiem próbować iść przeciwnie do tłumu lub przewidywać, kiedy tłum sam pójdzie w odwrotną stronę.

Próba otwierania pozycji długich, kiedy ceny danego waloru spadają, to jednak najlepsza droga do bankructwa i utraty całego depozytu u brokera. Trendem nie sterują bowiem inwestorzy indywidualni, tylko największe instytucje finansowe z ogromnym zapleczem gotówki.

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz