Kilkadziesiąt stanowisk do obsadzenia. Oto, co ugrał nowy prezydent Krakowa

Łukasz Gibała wygrał II turę wyborów w Krakowie - i to on zostanie prezydentem miasta na najbliższe lata. Jak wynika z naszej analizy, może to oznaczać zmiany nawet na ponad 80 stanowiskach w miejskich spółkach, które podlegają pod ratusz. W niektórych zarabia się nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.

Łukasz Gibała
Łukasz Gągulski
debata, kandydaci, kandydatów, polityka, prezydent Krakowa, radny, samorządowiecNowy prezydent Krakowa Łukasz Gibała
Źródło zdjęć: © PAP | Łukasz Gągulski
Jacek Losik

W niedzielę 11 października odbyła się II tura wyborów prezydenckich w Krakowie. Wygrał kandydat niezależny Łukasz Gibała, zdobywają 61 proc. głosów wobec 39 proc. kandydatki Moniki Piątkowskiej, według sondażu exit poll Ipsos. Frekwencja wniosła 44,7 proc.

Będzie trzęsienie ziemi w krakowskich spółkach?

Zmiana na stanowisku prezydenta oznacza też potencjalnie karuzelę kadrową w spółkach powiązanych z miastem. Z analizy publicznie dostępnych dokumentów i danych, m.in. z KRS, wykonanej przez Centrum AI Dla Biznesu dla Wirtualnej Polski, wynika, że do obsadzenia po wyborach będą nawet 83 stanowiska. I mówimy tylko o prezesach spółek, członkach zarządów oraz członkach rad nadzorczych.

Wśród kluczowych spółek i instytucji krakowskiego magistratu znajdują się m.in. Agencja Rozwoju Miasta Krakowa, MPO Kraków, Krakowska Agencja Rozwoju Turystyki, Krakowski Holding Komunalny czy spółki wodociągowe.

Ile zarabiają szefowie krakowskich spółek miejskich?

Z analizy wynika, że najmniej w tym gronie zarabiają członkowie rad nadzorczych: 5300-7300 zł brutto. Ale już stanowiska prezesów to łakomy kąsek - tam zarobki mogą dobijać do naprawdę solidnych kwot.

Jak wynika z informacji podawanych w tym roku przez TVN24, w spółkach takich jak Wodociągi, MPEC, MPO czy MPK prezesi zarabiali nawet do 38 tys. zł brutto. Niewiele mniej dostawali członkowie zarządów: nawet 36 tys. zł brutto. Do tego dochodzą bonusy. Członkowie zarządów miejskich spółek otrzymali łącznie 3 mln zł premii w 2025 r. Rekordziści, jak pisał TVN, dostali nawet 100 tys. zł.

Przypomnijmy, że przedterminowe wybory w Krakowie odbyły się po odwołaniu byłego już prezydenta Aleksandra Miszalskiego (KO). Teraz nowy prezydent będzie musiał zmierzyć się m.in. z problemem wprowadzonej niedawno Strefy Czystego Powietrza oraz przede wszystkim ogromnego zadłużenia Krakowa. Jak opisywaliśmy, stolica Małopolski jest najbardziej zadłużonym miastem w Polsce.

Wybrane dla Ciebie