Mateusz Morawiecki chce "cofnąć" Unię Europejską. Neguje dwa traktaty

Były premier Mateusz Morawiecki podczas sobotniej konwencji przedstawił polityczne założenia Rozwoju Plus. – Chcemy zmieniać Unię Europejską w taki sposób, żeby budować koalicję chętnych, która de facto zbuduje z UE tę przestrzeń gospodarczą, jaką ona była w latach przed traktatem lizbońskim, a może nawet przed traktatem z Maastricht – zadeklarował były premier.

Były premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji Rozwój PlusByły premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji Rozwój Plus
Źródło zdjęć: © Rozwój Plus
Robert Kędzierski

Mateusz Morawiecki przedstawił w sobotę fundamenty stowarzyszenia Rozwój Plus. Polityk niedawno opuścił szeregi Prawa i Sprawiedliwości, a teraz chce na własną rękę skupić się na gospodarce, inwestycjach i przełamywaniu społecznych podziałów.

Głównym motywem wystąpienia była ostra krytyka obecnej sytuacji społeczno-politycznej w Polsce. Morawiecki zwrócił uwagę na głębokie pęknięcia w społeczeństwie. – Kiedy stół świąteczny staje się linią frontu, kiedy kochać Polskę w mniemaniu niektórych formacji politycznych oznacza nienawidzić swojego sąsiada, to sprawy nie idą w dobrym kierunku – mówił założyciel stowarzyszenia. Dodał, że polityka nie może przypominać barykady dzielącej wrogie strony.

Były premier oskarżył obecny rząd o ignorowanie realnych problemów gospodarczych. Wskazał na rosnące bezrobocie w mniejszych ośrodkach. Zarzucił gabinetowi Donalda Tuska kreowanie tematów zastępczych. Według niego władza powinna dbać o pracę, płacę, mieszkalnictwo i perspektywy zawodowe Polaków. Szefa obecnego rządu nazwał "szalbierzem". Stwierdził również, że obecna koalicja opiera się na kłamstwie założycielskim, jakim miało być "100 konkretów".


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Morawiecki chce "cofnąć UE". W tle Traktat Lizboński

Istotnym elementem programu Rozwój Plus jest polityka zagraniczna i relacje z Brukselą. Morawiecki odciął się od dotychczasowego zaplecza politycznego. Stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja to partie antyeuropejskie, natomiast Koalicja Obywatelska i Lewica są antyamerykańskie. Swoją nową inicjatywę pozycjonuje jako ugrupowanie popierające silne sojusze z obydwoma partnerami.

Polityk podkreślił, że miejsce Polski jest w Unii Europejskiej i NATO. Zaznaczył jednak konieczność głębokich reform we wspólnocie.

Chcemy zmieniać Unię Europejską w taki sposób, żeby budować koalicję chętnych, która de facto zbuduje z UE tę przestrzeń gospodarczą, jaką ona była w latach przed traktatem lizbońskim, a może nawet przed traktatem z Maastricht – zadeklarował były premier.

W wizji stowarzyszenia Unia ma wrócić do swoich rynkowych korzeni. Ma być wyłącznie przestrzenią wymiany handlowej i gospodarczej. Morawiecki wprost odrzucił obecny kierunek polityki klimatycznej i migracyjnej Brukseli. Podkreślił, że Europa potrzebuje szybkiego rozwoju gospodarczego. Ten cel ma zostać osiągnięty "bez szaleństw ideologicznych, bez paktu migracyjnego i bez Zielonego Ładu".

Wielkie projekty infrastrukturalne i tło polityczne.

Ważnym punktem konwencji była kwestia strategicznych inwestycji państwowych. Według Morawieckiego Polska stoi przed historyczną szansą na podniesienie swojej siły kapitałowej oraz prestiżu na arenie międzynarodowej. Warunkiem ma być jednak realizacja dużych projektów infrastrukturalnych. Wymienił w tym kontekście Centralny Port Komunikacyjny (CPK), fabrykę samochodów elektrycznych Izera oraz rozbudowę portów morskich, w tym terminala w Świnoujściu. Wskazał też na konieczność budowy silnej armii.

Powołanie stowarzyszenia Rozwój Plus to - wedle komentatorów politycznych - próba zagospodarowania centroprawicowego elektoratu. Morawiecki przekonuje, że jego oferta to "najmądrzejsza polityka gospodarcza". Ma ona stanowić alternatywę zarówno dla obecnej koalicji rządzącej, jak i dla jego byłej partii. Nowa formacja stawia na merytoryczną debatę o przyszłości majątku narodowego i bezpieczeństwa kraju w trudnych czasach.

Wybrane dla Ciebie