Oto największy problem, z którym musi zmierzyć się nowy prezydent Krakowa

Łukasz Gibała, nowy prezydent Krakowa, przejmuje władzę nad najbardziej zadłużonym miastem w Polsce. Planowany na 2026 r. dług Krakowa to 8,9 mld zł, a wskaźnik długu do dochodów sięga 81,4 proc. Finanse miasta były jednym z głównych wątków zarówno referendum odwołującego poprzedniego prezydenta, jak i kampanii przed wyborami przedterminowymi.

Łukasz Gibała musi zmierzyć się z wielkim długiem KrakowaŁukasz Gibała musi zmierzyć się z wielkim długiem Krakowa
Źródło zdjęć: © PAP, Adobe Stock | ZipZapic.com, Łukasz Gągulski
Jacek Losik

Łukasz Gibała w II turze wyborów prezydenckich w Krakowie zdobył 61 proc. głosów, według sondażu exit poll Ipsos, wygrywając z Moniką Piątkowską, popieraną przez KO i PSL. Jako nowy prezydent miasta będzie musiał zmierzyć się z niemałym problemem samorządu: ogromnym długiem, który lawinowo narasta od kilku lat.

Zadłużenie Krakowa. Największy problem nowego prezydenta

Według danych magistratu w 2020 r. zadłużenie Krakowa wynosiło ok. 3,5 mld zł. Rok później przekroczyło 4 mld zł, w 2022 r. zbliżyło się do 4,7 mld zł, a w 2023 r. przebiło poziom 6 mld zł. Największy skok nastąpił właśnie w 2023 r. — w ciągu jednego roku dług wzrósł o ponad 1,35 mld zł. W 2024 r. wartość długu sięgnęła ok. 6,8 mld zł.

Z prognoz miejskich wynika, że do końca 2026 r. ma on wzrosnąć do niemal 9 mld zł. W efekcie Kraków stał się najbardziej zadłużonym miastem w Polsce pod względem nominalnej kwoty długu.

Kraków coraz bardziej zadłużony
Kraków coraz bardziej zadłużony © Urząd Miasta Kraków

Jak Kraków wypada na tle innych miast?

Z oficjalnych sprawozdań Ministerstwa Finansów, przeanalizowanych money.pl, wynika, że w zestawieniu 18 miast wojewódzkich to Kraków ma najwyższą relację długu do dochodów. Dla porównania:

  • Warszawa — 22,4 proc.;
  • Gdańsk — 22,9 proc.;
  • Poznań — 30,4 proc.;
  • Kraków — 81,4 proc.

Średnia dla miast wojewódzkich wynosi 43,8 proc. Planowana na 2026 r. wartość długu Krakowa — 8,9 mld zł — jest dwukrotnie wyższa niż w 2021 r.

Istotnym wskaźnikiem jest wynik operacyjny, czyli różnica między bieżącymi dochodami a wydatkami samorządu — bez wydatków inwestycyjnych. W 2023 r. Kraków zamknął ten rachunek deficytem na poziomie −740 mln zł. W tym samym roku Poznań osiągnął +229 mln zł nadwyżki operacyjnej, a Gdańsk — +203 mln zł.

W latach 2017–2023 Kraków przeznaczył na inwestycje ok. 8,6 tys. zł na mieszkańca, a wzrost długu wyniósł ok. 4,7 tys. zł na mieszkańca. To oznacza, że w Krakowie na każde 100 zł wydane na inwestycje aż 54 zł pochodziło z nowego długu. Dla porównania — w Poznaniu było to tylko 17 zł, przy nakładach inwestycyjnych rzędu 9,8 tys. zł na mieszkańca.

Zadłużenie Krakowa efektem inwestycji?

Urząd Miasta Krakowa wskazywał przed wyborami, że zadłużenie wiąże się z realizacją wieloletnich projektów infrastrukturalnych.

Kraków realizował w ostatnich latach kluczowe, potężne projekty infrastrukturalne, takie jak Trasa Łagiewnicka czy linia tramwajowa na Górkę Narodową, które będą służyć mieszkańcom przez dekady. Szoki makroekonomiczne, rzutujące na dochody z PIT, dotknęły nas szczególnie mocno z racji skali miejskich zadań. Wskaźniki na lata 2025–2026 pokazują już wyraźny powrót do dodatniego wyniku operacyjnego i stabilizację finansów - twierdził ratusz.

Warto jednak podkreślić, że były prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski w rozmowie z RMF przyznał, iż "zadłużenie miasta to była jego wina". Teraz Łukasz Gibała, jako nowy prezydent miasta, musi zmierzyć się z gigantycznym problemem. Wśród jego planów jest wprowadzenie m.in. wyższej opłaty turystycznej.

Wybrane dla Ciebie