Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PFR ma pomysł, jak Polska może dogonić najbogatszych. To tylko kilka punktów

Blisko trzy dekady rozwoju gospodarczego to wciąż za mało, by zbliżyć się do największych i najbogatszych gospodarek na świecie. Potrzebna jest zmiana sposobu kształcenia i myślenia o przedsiębiorcach – sugeruje Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. I podkreśla, że to wspólne zadanie Polaków na najbliższe kilkadziesiąt lat.

LiveChat, docplanner, Salesmanago, Silvair, Fibaro, Brainly czy Synerise. Polsce nie brakuje firm z potencjałem do tytułu jednorożca, czyli spółki z miliardową wyceną. Z raportu „Pionierzy rozwoju” przygotowanego przez Polski Fundusz Rozwoju, Allegro i Fundację PFR wynika jednak, że aby w końcu dogonić Zachód – w kwestii technologii, majątku obywateli i liczbie innowacyjnych firm – nie wystarczy biec szybko. Rozwój gospodarczy musi być zrównoważony i trwały i pozostawać na wysokim poziomie przez kilka dekad. Dlaczego? Bo krótkotrwałe zrywy niewiele dają.

- Mówiąc o innowacjach, musimy przyjmować szeroką optykę. Nowinki technologiczne to element toczącego się przez dekady i wieki postępu. Dzisiejsze działania będą ważne nie tylko jutro, ale również za kilkadziesiąt lat – mówi Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

Z badań przytoczonych w raporcie wynika, że biedne społeczeństwo może się stać średniozamożne po pół wieku ponadprzeciętnego rozwoju. To 50 lat nieustannego modernizowania gospodarki, prawa i poszukiwania nowych rozwiązań. Tak stało się na przykład w krajach azjatyckich czy w państwach dawnego bloku wschodniego.

Niestety, państwo średniozamożne – a takim właśnie jest Polska – potrzebuje około wieku ponadprzeciętnego rozwoju, by dogonić najbogatsze kraje.

Paweł Borys, prezes PFR, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdrój podkreślał, że ostatnie trzy dekady to zaledwie epizod w rozwoju kraju. Żeby na dobre zagościć wśród najlepszych, potrzebujemy kolejnych kilkudziesięciu lat wzrostu.

Przed Polską jeszcze wiele pracy

Wbrew pozorom dystans, który dzieli Polskę od Zachodu, wcale nie jest mały. Jeszcze 30 lat temu polskie PKB na mieszkańca wynosiło zaledwie 40 proc. PKB Niemiec i USA. Dziś to odpowiednio 50 proc. w przypadku USA i około 60 proc. w przypadku Niemiec. Dystans jest wciąż spory.

Inne wskaźniki obrazują, że ekonomicznym sukcesem minionych dekad nie można się tak bardzo zachwycać. Twórcy raportu wskazują, że dystans do najbogatszych mamy większy, niż wskazuje na to tylko porównanie za pomocą PKB.

Dlaczego? Produkt Krajowy Brutto to miara corocznej aktywności gospodarczej. Z wypracowanego corocznie PKB kumuluje się rok po roku majątek.

Z dostępnych danych wynika natomiast, że... Polska jest najmniej majętnym krajem w Unii Europejskiej. A to szalenie istotna sprawa dla innowacji. Dlaczego?

Bardziej majętny człowiek jest w stanie dłużej przeżyć bez etatu, a gdy planuje na przykład założyć własną działalność – jego zgromadzone oszczędności często pozwalają mu na sfinansowanie nowego biznesu.

Średnia majętność Polaka to 8,6 tys. euro. Średni majątek Greka? 36 tys. euro. Z kolei majętność Niemców jest na poziomie 132 tys. euro.

I chociaż w PKB brakuje nam do Niemców 40 proc., to pod względem majętności dzieli nas przepaść. Majętność zachodniego sąsiada jest średnio aż 15 razy większa. Spokojnie może zostawić etat i spróbować własnych sił w biznesie. Dla Polaka to duże wyzwanie.

Oczywiście, jeszcze kilka lat temu pracy nie miało 2 mln Polaków. Z kolei zarobki były niższe od dzisiejszych o blisko 25 proc. Przez prawie dekadę w Polsce powstało milion mieszkań, a przemysł urósł o połowę. Z importera staliśmy się eksporterem, gdy spojrzymy na statystyki handlu zagranicznego. Z punktu widzenia statystycznego Kowalskiego zmieniło się sporo. Z punktu widzenia polskiej gospodarki i pozycji w międzynarodowej układance, zmieniło się wciąż za mało.

Zdaniem PFR i Allegro dostęp do nowych technologii musi być w Polsce na najwyższym poziomie. Same nowiki i trendy technologiczne dają rozpęd na kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat. Aby ich wpływ na gospodarkę był trwały, potrzebne są rozwiązania systemowe – np. odpowiednio skonstruowane prawo, polityka podatkowa, dostęp wsparcia finansowego. . Potrzebni są też ludzie otwarci na zmiany i przygotowani do nich.

Najlepszym tego przykładem jest chociażby silnik spalinowy, który potrzebował pół wieku, żeby jego efekt stał się odczuwalny w gospodarce. Jak to możliwe? Wszystko przez przyzwyczajenia ludzi. Pierwsze ciężarówki były małe. Owszem, zastąpiły wóz konny, ale funkcjonowały zupełnie tak jak on. Woziły towary na krótki dystans (tak jak konie), nie były pojemne (tak jak konne wozy). W efekcie wymiana konia na wóz w pierwszych latach tej innowacji niewiele dała. Ludzkość, choć to górnolotnie brzmi, nie była gotowa na taką zmianę.

Dopiero duże ciężarówki przyniosły istotną zmianę. W połączeniu z siecią dróg, siecią sklepów oraz potencjałem silnika spalinowego, przyczyniły się do kolejnej rewolucji. Spadły koszty transportu, zmieniły się koszty produkcji. Gospodarka zaczęła przyśpieszać, ale dopiero lata po odkryciu silników i zbudowaniu pierwszych pojazdów. Wtedy konie odeszły w zapomnienie.

Szansa dla 50 najlepszych

Aby szybszy skok cywilizacyjny był możliwy, Polski Fundusz Rozwoju, Allegro i Fundacja PFR we wrześniu uruchomiły program Szkoła Pionierów. PFR w jednym miejscu zebrał 50 młodych i innowacyjnych osób z całej Polski, aby stworzyć dla nich nowatorski program edukacyjny, który uczy współczesnych kompetencji biznesowych. Dostać się do niej nie było łatwo. Przez ostatnie kilka tygodni do PFR trafiło blisko 300 podań (od osób w wieku od 20 do 35 lat). Wybrana pięćdziesiątka przez najbliższy miesiąc będzie rozwijać umiejętności biznesowe pod okiem fachowców.

Uczestnicy programu skorzystają z wiedzy ekspertów z różnych dziedzin. To specjaliści od marketingu, znawcy funduszy inwestycyjnych, start-upowcy z powołania.Wszyscy w jednym miejscu, wszystko za darmo. Żadnej teorii, za to sama praktyka i rozwiązywanie realnych biznesowych problemów, czyli tak zwana edukacja przez wyzwania. Jednym z elementów kursu jest tygodniowy pobyt w University of Cambridge, który przygotował specjalnie dla uczestników unikalny program edukacyjny.

To jeden program, ale stanowi dobry start.

- Stworzenie środowiska do rozwoju oraz pielęgnacji powyższych zdolności stanowi olbrzymie wyzwanie dla polityki publicznej. Realizując tego typu program, stawia się na rozwój kompetencji kluczowych w kontekście dziejącej się na naszych oczach rewolucji technologicznej, która całkowicie przekształca hierarchię potrzeb i celów społecznych – zaznacza Borys.

Szef PRF wyjaśnia, że należy szybko rozpocząć reformowanie systemu edukacji w kierunku interdyscyplinarnego, praktycznego i kolektywnego transferu wiedzy. Taka ma być Szkoła Pionierów.

I ma być przykładem, jak uczyć biznesu młode pokolenie. A jednocześnie – młodzi w takich zespołach mają się uczyć, jak dobierać sobie partnerów. Tak działają wysokomarżowe gospodarki. Do biznesu wciągają ludzi z różnorodną wiedzą.

Dialog pomoże w zmianie prawa

Polski Fundusz Rozwoju w raporcie sugeruje również konieczną zmianę podejścia do tworzenia przyjaznego i prostego otoczenia prawno-instytucjonalnego, dobrych warunków prowadzenia biznesu. Pionierzy rozwoju sugerujeTu znów warto posłużyć się przykładem. Skomplikowane prawo podatkowe niejako popchnęło część przedsiębiorców do unikania opodatkowania. Służby skarbowe odpowiedziały na to... Jeszcze większą rozbudową prawa, aby ściągać należne podatki. W raporcie eksperci sugerują wprost, by zacząć mierzyć poziom skomplikowania systemu podatkowego.

"Powinniśmy porównywać skomplikowanie regulacji polskich do zagranicznych, we współpracy władzy i sektora pozarządowego, by polski przedsiębiorca nie tylko nie był bardziej obciążony regulacjami niż zagraniczny przedsiębiorca, ale wręcz działał w lepszym otoczeniu instytucjonalnym" – sugerują autorzy raportu.

Jednocześnie analitycy sugerują, że nie sposób stworzyć jednej i prawdziwej listy bolączek polskich przedsiębiorców. Dlatego konieczny jest dialog społeczny. To, że jest możliwy, udowodniły wszystkie strony podczas rozmów o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Uwagi związkowców i uwagi pracodawców pozwoliły na doprecyzowanie projektu.

- Rozwoju gospodarczego nie da się zaimportować. Każdorazowo musi być wypracowany lokalnie. Pionierzy rozwoju, przedsiębiorcy wypracowujący najlepsze techniki użytkowania nowoczesnych technologii, ulepszający nowoczesne technologie i wynajdujący nowe zastosowania istniejących technologii dają nam rozwój gospodarczy. Dalszy rozwój wymaga od nas zmiany tych elementów otoczenia społeczno-gospodarczego, które ograniczają pionierów rozwoju – wyjaśnia Paweł Dobrowolski, główny ekonomista Polskiego Funduszu Rozwoju.

Pełny raport Pionierzy rozwoju jest dostępny na stronie: https://www.startup.pfr.pl/pl/aktualnosci/pionierzy-rozwoju-raport-specjalny-pfr-allegro

rozwój gospodarczy, krynica, pfr
Czytaj także
Polecane galerie
woot
2018-09-15 10:42
hahahahhahahahahhahahahahha, my chcemy przegonic zachod i wszystkie gospodarki azjatyckie, vivat wszechpolska,
KX
2018-09-15 08:15
Co za tępa propaganda . Niemcy są najpotężniejszą gospodarka europy i generują 35 % PKB całej UE.. nam do nich to jak porównywanie mrówki i słonia i twierdzenie że są zbliżonych rozmiarów
z_pozdrowieniami
2018-09-15 07:46
Nam nie potrzeba wszelkiej maści montowni czy centrów logistycznych których sprowadzaniem do Polski chwalą się ciągle od 30 lat politycy każdej opcji, nam potrzebna jest gospodarka zaawansowana oparta na wiedzy i dużej wartości dodanej, na wartości intelektualnej, a oparte na tym produkty będą eksportowane na cały świat.
WTEDY i TYLKO WTEDY DOGONIMY NAJWIĘKSZYCH tj. Niemców czy USA, Te kraje wydają 4-5% swojego PKB na badania i rozwój, Polska wydaje 0,4%.
Puki co jesteśmy rezerwuarem taniej siły roboczej i takim pozostaniemy dopóki nie zrozumieją tego politycy i rząd
Pokaż wszystkie komentarze (58)