Czechy patrzyły na Polskę z zazdrością. Teraz media piszą o "mrocznej stronie sukcesu"

Złoty i czeska korona wyraźnie osłabiły się wobec dolara. Jak zauważa czeska prasa, inwestorzy traktują waluty Europy Środkowej jako ryzykowne. Polska waluta traci jednak mocniej. Wpływ na to mają między innymi wyższy deficyt budżetowy i obniżenie perspektywy ratingowej – czytamy w portalu e15.cz, który pisze o "mrocznej stronie" polskiego sukcesu.

Czeskie media o polskiej gospodarce. Na zdjęciu Andrej Babis i Donald TuskCzeskie media o polskiej gospodarce. Na zdjęciu Andrej Babis i Donald Tusk
Źródło zdjęć: © East News | IMAGO, Imago Stock and People, Michael Indra, Nur Photo, ZipZapic.com
Robert Kędzierski

Czesi przez lata z zazdrością patrzyli na polski cud gospodarczy. Obecnie jednak prasa u naszych południowych sąsiadów zauważa również problemy. Zdaniem ekspertów cytowanych przez portal e15.cz widać to wyraźnie na rynku walutowym.

W ciągu ostatniego miesiąca zarówno czeska korona, jak i polski złoty zanotowały wyraźne spadki wobec amerykańskiego dolara. Korona straciła do dolara 4,5 proc. w skali miesiąca. Złoty osłabił się jeszcze bardziej. Różnica wynosi jeden punkt procentowy na niekorzyść polskiej waluty. Dzieje się tak, chociaż stopy procentowe banków centralnych w obu krajach wynoszą po 3,75 proc. Mimo to rynki przypisują złotemu wyższą premię za ryzyko.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Ucieczka kapitału do dolara

Osłabienie walut naszego regionu ma szerszy kontekst. Inwestorzy mają wątpliwości co do stabilności długów Francji, która jest drugą siłą gospodarczą strefy euro. W efekcie kapitał szuka bezpiecznej przystani.

– Globalni inwestorzy wrzucają waluty państw Europy Środkowej do jednego koszyka. Dokładniej rzecz ujmując, traktują je jako waluty ryzykowne, których pozbywają się w czasach niepewności i w okresie powrotu do dolara – mówi Tomáš Pfeiler, strateg inwestycyjny cytowany przez czeski portal e15.cz.

Dlaczego jednak złoty traci mocniej niż korona? Według czeskich analityków rynki bardziej wierzą w jastrzębią retorykę Czeskiego Banku Narodowego (ČNB) niż w działania polskiego banku centralnego.

Deficyt i oceny agencji ratingowych

Tomáš Dvořák, analityk Oxford Economics, wskazuje na kolejne powody rynkowych różnic. Korona jest stabilniejsza dzięki reputacji Czech oraz dużym rezerwom dewizowym tamtejszego banku centralnego. Ekspert dodaje, że kurs złotego osłabia również polityka budżetowa polskiego rządu.

Czeski rząd zakłada w przyszłym roku deficyt budżetowy na poziomie 3,5 proc. PKB. Z kolei polski rząd planuje deficyt ponad dwukrotnie wyższy. Wyższe schodki budżetowe i rosnące zadłużenie wpływają na spadek atrakcyjności polskich aktywów wśród globalnych inwestorów.

Potwierdzają to niedawne ruchy agencji ratingowych. Trzy tygodnie temu agencja Moody's obniżyła perspektywę wiarygodności kredytowej Polski o jeden stopień. W tym samym miesiącu konkurencyjna agencja S&P podniosła perspektywę dla Czech.

Złoty jako lustro całego regionu

Czescy ekonomiści dostrzegają jednak także słabe punkty własnej gospodarki. Agencja Fitch ostrzegła Pragę przed zbytnim poluzowaniem polityki fiskalnej.

Tomáš Dvořák zauważa na łamach e15.cz, że czeski deficyt jest w dużej mierze iluzją. Gdyby Czesi chcieli spłacać stare długi i realizować wszystkie zobowiązania, ich rzeczywisty deficyt wyniósłby 6 proc. Polska w przeszłości inwestowała strategicznie w drogi, energetykę i obronność, podczas gdy Czechy szukały w tych obszarach oszczędności.

Szybszy spadek wartości złotego ma też podłoże techniczne. Polski rynek jest większy i bardziej płynny. Zagraniczni inwestorzy traktują go jako odzwierciedlenie sytuacji w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

Dlatego polska waluta jest częściej i szybciej kupowana oraz sprzedawana. W przypadku zewnętrznych wstrząsów złoty reaguje z większymi wahaniami niż czeska korona i inne lokalne aktywa – podsumowuje Dvořák.

Wybrane dla Ciebie