Tak latają najbogatsi. "Nie kupują samolotu, lecz czas". I budzą kontrowersje
Przekonują, że prywatny odrzutowiec za kilkanaście milionów dolarów to nie zabawka, a narzędzie pracy. I najważniejsza jest oszczędność czasu, gdy samolot jest "na telefon" i zawsze zaczeka. Prywatne lotnictwo budzi jednak spore kontrowersje w dobie zmian klimatu. Greenpeace apeluje o zakaz takich lotów.