"Mówili, że zarażam kaszlem". Pracodawcy w Polsce boją się epilepsji
- Społeczeństwo codziennie mnie odrzuca. To co ja mam ze sobą zrobić? Mam żyć przywiązany do łóżka jak alkoholicy z "Pod Mocnym Aniołem", bo nawet liści nie wolno mi grabić? - takie pytania stawia pan Robert. Jest chory na epilepsję. Od 9 miesięcy nie może znaleźć stałej pracy.