Węgry żądają naprawy rurociągu Przyjaźń. Niemcy odpowiadają
Rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius, odnosząc się do żądania Węgier w sprawie naprawy rurociągu Przyjaźń, oświadczył, że należy powstrzymać się od nieistotnych rozważań. Przypomniał, że Budapeszt w grudniu 2025 r. zgodził się na pożyczkę w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy.
Kornelius skomentował w ten sposób zapowiedziane przez Węgry zablokowanie 20. pakietu sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji i pożyczki UE dla Ukrainy, jeżeli nie wznowi ona tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń. Ropociąg został uszkodzony pod koniec stycznia w wyniku rosyjskiego ataku, przez co wstrzymany został przesył ropy na Węgry i Słowację.
Rzecznik niemieckiego rządu podkreślił w Berlinie, że "Ukraina złożyła Węgrom oferty". Według portalu Ukrainska Prawda Kijów zaproponował UE wykorzystanie alternatywnych tras dostaw, w tym innych elementów swojej infrastruktury przesyłowej, takich jak rurociąg Odessa–Brody, łączącego Morze Czarne z rurociągiem Przyjaźń, do czasu naprawienia tego drugiego.
Była spektakularna upadłość. Dziś legendarna polska marka wraca na salony
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapewnił w poniedziałek w Berlinie o wsparciu Niemiec i Europy dla Ukrainy. - Musimy utrzymać presję na Rosję. Musimy ją nawet zwiększyć. Musimy wysuszyć źródła finansowania wojny przez Moskwę – podkreślił.
Konflikt Kijów-Budapeszt
Władze w Kijowie zapowiedziały, że rozpoczęły naprawę rurociągu Przyjaźń, ale Budapeszt i Bratysława zarzuciły Ukraińcom intencjonalne zablokowanie tranzytu.
Władze Węgier i Słowacji uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy naftowej, wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę, zagroziły wstrzymaniem przesyłu energii elektrycznej, a także - w przypadku Węgier - gazu. Szef węgierskiej dyplomacji oświadczył w poniedziałek, że dopóki Kijów nie wznowi tranzytu ropy, Budapeszt będzie blokować 20. pakiet sankcji UE i jej pożyczkę dla Ukrainy.
- Oczekujemy, że wszyscy przywódcy UE dotrzymają swoich zobowiązań, jeśli chodzi o pożyczkę dla Ukrainy - powiedziała w poniedziałek w Brukseli rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho. Jej zdaniem nieprzestrzeganie zobowiązań stanowiłoby wyraźne naruszenie zasady lojalnej współpracy.
Nowe sankcje na Rosję
W poniedziałek w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych państw UE rozmawiali też na temat 20. pakietu sankcji na Rosję. Nowe sankcje miały zostać przyjęte we wtorek, 24 lutego, w czwartą rocznicę pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę, ale ambasadorom państw UE nie udało się osiągnąć porozumienia co do ostatecznego kształtu dokumentu - m.in. wskutek blokady ze strony Węgier, Grecji, Słowacji i niezdecydowania Malty.
Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że również poniedziałkowe posiedzenie unijnych ministrów spraw zagranicznych w Brukseli nie przyniosło konsensusu w sprawie 20. pakietu sankcji na Rosję z powodu blokady ze strony Węgier.
Jak podkreślił szef polskiej dyplomacji, "szantaż Węgier" wobec Ukrainy spotkał się z niezadowoleniem większości unijnych ministrów spraw zagranicznych, który zaapelowali do Budapesztu, by odstąpił od blokowania sankcji.