Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Jest decyzja

Premier Robert Fico poinformował, że wstrzymał dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Zapowiedział, że jeżeli strona ukraińska zwróci się do Słowacji o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, takiej pomocy nie otrzyma.

BRUSSELS, BELGIUM - DECEMBER 18: Czech Prime Minister Andrej Babis (L) talks with the Slovak Prime Minister Robert Fico (R) prior the start of an EU Summit in the Europa building, the EU Council headquarter on December 18, 2025 in Brussels, Belgium. Today's EU Summit will focus on Ukraine aid, the next multiannual budget and enlargement, while the EUMercosur trade talks remain stalled as Italy and France say a signing is premature and the EU has only secured provisional safeguards on farmproduct imports. (Photo by Thierry Monasse/Getty Images)Premier Słowacji Robert Fico
Źródło zdjęć: © GETTY | Thierry Monasse
Marcin Walków

- Od dzisiaj obowiązuje zasada, że jeśli strona ukraińska zwróci się do Słowacji z prośbą o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, nie otrzyma takiej pomocy - ogłosił premier Robert Fico.

Takie rozwiązanie zapowiadał on już w niedzielę, przekonując, że Słowacja ma prawo do takiej reakcji po niewznowieniu przez Kijów dostaw rosyjskiej ropy naftowej na Słowację przez rurociąg Przyjaźń. Rząd w Bratysławie ogłosił stan wyjątkowy w sektorze naftowym.

Jak Trump może zmusić Ukrainę do Ustępstw? Ekspert nie ma złudzeń

Ropa nie płynie przez Ukrainę na Słowację

Jedyna znajdująca się na terytorium Słowacji rafineria ropy - Slovnaft, której właścicielem jest węgierski MOL, nie otrzymuje surowca od końca stycznia tego roku.

Fico zarzuca Zełenskiemu celowe wstrzymanie dostaw rosyjskiej ropy poprzez rurociąg Przyjaźń, co ma mieć związek z wyborami na Węgrzech. Rurociąg w pobliżu stacji kompresorowej w Brodach na Ukrainie został zniszczony podczas rosyjskiego nalotu pod koniec stycznia br. Premier Słowacji, powołując się na źródła wywiadowcze, utrzymuje, że rurociąg mógłby podjąć już normalną pracę.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl