Polska ustępuje tylko Chinom. Mówi, co się stało od 1989 roku
- W 1989 roku nasz PKB sięgał 67 mld dol., podczas gdy w ubiegłym roku PKB przekroczył bilion dolarów. Jest tylko jedno państwo na świecie, które w tym okresie miało większe tempo wzrostu. Były to Chiny - mówi minister Andrzej Domański w reportażu Bloomberg TV poświęconym polskiej gospodarce.
Telewizja Bloomberga opublikowała w piątek materiał poświęcony szybkiemu rozwojowi gospodarczemu Polski. Pytany o to, co stoi za takim skokiem, Andrzej Domański odpowiada w materiale, że "przede wszystkim reformy podjęte na początku lat 90., silne instytucje, które wtedy powstały, duch przedsiębiorczości Polaków i bez wątpliwości wejście do Unii Europejskiej w 2004 roku".
- Często jesteśmy pytani, jaki sektor bądź firma są najważniejsze dla polskiej gospodarki. Na takie pytanie trudno odpowiedzieć. Oceniam to jako siłę Polski, ponieważ gospodarka jest dobrze zdywersyfikowana. Jest ona dobrze zintegrowana z gospodarkami innych krajów UE oraz z globalnymi łańcuchami wartości. Jesteśmy też zarazem dość ważnym rynkiem z 37 mln ludzi, więc rynek wewnętrzny jest solidny. Zatem motorów napędowych wzrostu polskiego PKB jest wiele - stwierdził polski minister finansów i gospodarki.
Nie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatków [OPINIA]
Ekspert: konsolidacja finansów publicznych głównym wyzwaniem
Bloomberg zwrócił też uwagę na problemy polskiej gospodarki. W reportażu opowiedział o nich Maciej Albinowski z Instytutu Badań Strukturalnych. - Głównym krótkoterminowym wyzwaniem dla Polski jest konsolidacja finansów publicznych. Mimo że dług publiczny jest wciąż na umiarkowanym poziomie około 60 proc. PKB, to mamy duży deficyt - tłumaczy.
- W ubiegłym roku sięgnął on około 7 proc. PKB. Nie jest to więc sytuacja zrównoważona w dłuższym terminie i musimy znaleźć sposób, by zracjonalizować wydatki publiczne i prawdopodobnie podnieść podatki. Prawdopodobnie potrzebujemy też zmierzyć się z faktem, że zwiększone wydatki na obronność wymagają podwyżki podatków - dodaje.
- To prawda, mamy wysoki deficyt, ale podejmujemy kroki, by go stopniowo zmniejszyć - zapewnia w reportażu Bloomberga Andrzej Domański. - Uważamy, że nie znajdujemy się w sytuacji, która pozwoliłaby zmniejszyć wydatki na obronność - dodaje.