Rosyjski biznes spanikował po atakach Ukrainy. Padł apel do Putina
Rosyjskie elity biznesowe zwróciły się do Władimira Putina o przekazanie ciężkiego uzbrojenia, systemów walki elektronicznej i wojskowych rezerwistów do ochrony zakładów przemysłowych przed ukraińskimi dronami. To efekt nasilających się ataków na rosyjską infrastrukturę - opisała "Rzeczpospolita".
Rosyjscy oligarchowie i przedstawiciele największych firm przemysłowych alarmują Kreml po kolejnych ukraińskich atakach dalekiego zasięgu. Podczas spotkania z Władimirem Putinem szef Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców Aleksandr Szohin zaapelował o przekazanie przedsiębiorstwom cięższego uzbrojenia do ochrony strategicznych obiektów - podaje "Rz".
– Duże przedsiębiorstwa oczywiście dbają o ochronę swoich obiektów i terytoriów, na których działają firmy. Ale niektóre kwestie wymagają regulacji – powiedział Szohin, cytowany przez kremlowską służbę prasową.
Jak opisuje "The Moscow Times", rosyjski biznes chce dostępu nie tylko do lekkiej broni, ale również do systemów walki elektronicznej, instalacji laserowych i innych technologii przeznaczonych do zwalczania dronów.
"Generalnie przestrzegam". Mówi o błędzie, który popełniają przedsiębiorcy
Rosyjskie rafinerie i fabryki pod presją
Rosyjskie elity finansowe coraz głośniej mówią o problemach po serii skutecznych ukraińskich ataków na infrastrukturę przemysłową i energetyczną. Według dostępnych danych tylko w ubiegłym roku rosyjskie koncerny naftowe mogły stracić około biliona rubli, czyli ok. 11 mld dolarów, po czasowym wyłączeniu z działania wielu rafinerii.
Wiosną 2026 r. ukraińskie drony miały objąć zasięgiem już jedną czwartą terytorium Rosji. Ataki coraz częściej docierają także głęboko za Ural, obejmując m.in. okolice Czelabińska, Jekaterynburga i Permu.
Szohin zwrócił również uwagę na problemy związane z wykorzystaniem wojskowych rezerwistów do ochrony zakładów przemysłowych. Zgodnie z rosyjskimi przepisami firmy mogą angażować rezerwistów do zabezpieczania infrastruktury krytycznej, ale — jak twierdzi biznes — brakuje stabilności kadrowej.
Często zdarza się, że ci rezerwiści są dziś w jednym miejscu, a jutro w innym. Gdy tylko zaczynają przejmować ochronę obiektu, pojawiają się nowe zadania – mówił Szohin.
Kreml reaguje po kolejnych atakach
Narastająca presja miała już doprowadzić do zmian kadrowych w rosyjskim dowództwie wojskowym. Na początku maja Władimir Putin odwołał generała Wiktora Afzałowa, odpowiedzialnego za rosyjską obronę przeciwlotniczą. Według doniesień decyzja zapadła po kolejnej fali ataków dronowych oraz ograniczeniu skali moskiewskiej parady z okazji Dnia Zwycięstwa.
Rosyjskie obawy rosną równolegle z rozwojem ukraińskich technologii bezzałogowych. Firma Fire Point poinformowała niedawno o modernizacji dalekosiężnego drona FP-2.
Według głównego konstruktora Denysa Sztilermana nowa wersja bezzałogowca może przenosić głowicę bojową o masie 200 kg na dystans do 370 km. Konstrukcja ma być także skuteczniejsza w omijaniu rosyjskich systemów walki elektronicznej.
Ukraińscy producenci zapowiadają jednocześnie przechodzenie na krajowe komponenty i silniki, co ma umożliwić szybsze zwiększanie produkcji dronów wielozadaniowych.
Źródło: Rzeczpospolita