Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w środę pakiet zmian, jakie mają zostać wdrożone w ochronie zdrowia. To między innymi limit płacowy dla pracowników tego sektora do 240 zł brutto za godzinę, zakaz zawierania umów przez szpitale z tzw. spółkami, obowiązek pracy medyków na co najmniej pół etatu w jednym miejscu czy stworzenie centralnej e-kolejki.
Propozycję maksymalnej stawki skomentował w piątek w serwisie X Bartosz Fiałek, lekarz reumatolog. "Przy przyjmowaniu 3 pacjentów na godzinę w placówce za 240zł/h, wychodzi 80zł/pacjent, gdzie w prywacie zarabia się ok. 200-300 zł/pacjent, a w kraju za Odrą 100 euro/pacjent" - zwrócił uwagę medyk. "Jestem przerażony skalą zaburzeń ekonomicznych części polskiego społeczeństwa" - dodał.
Budżet na rok wyborczy. Minister finansów mówi, co nas czeka
"Przy takiej propozycji to chirurg zoperuje jeden pęcherzyk w ciągu dnia pracy, a nie 4 - po co więcej? Większe ryzyko, większa odpowiedzialność, więcej pracy, a wynagrodzenie takie samo" - ocenił.
Fiałkowi odpowiedział m.in. Jakub Kosikowski, lekarz rezydent onkologii klinicznej i rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej (funkcję tę pełni jeszcze tylko do końca lipca). "Jak chirurg będzie robić jeden pęcherzyk dziennie, to go wywalą z pracy, bo nie wyrabia kontraktu, to raz. Dwa - na chirurgii ogólnej z racji wycen stawka na procent to rzadkość, więc ich to nie dotknie, chyba że podwyżka" - stwierdził.
"Trzy - chyba niektórym się przyda ochłodzić głowy, bo może ludzie nie znają się na ekonomii, ale niektórzy zapomnieli, jakie są w Polsce zarobki. Cztery - idź pracować prywatnie. Pięć - jakby Ci to delikatnie napisać - no nie pomagasz" - dodał.
"Wkurza mnie gadanie głupot"
Głos w temacie, choć nie bezpośrednio jako odpowiedź na wpis Fiałka, zabrał też w sobotę m.in. anestezjolog Damian Patecki. "Wkurza mnie gadanie głupot, że ludzie bez stawki za procedurę będą wolniej pracować. To tak jakby zakładać, że są pozbawieni etyki zawodowej poza finansową. Będą siedzieć i patrzeć w sufit? To nudne i bez sensu. Anestezjolodzy mają stawkę godzinową i normalnie pracują" - stwierdził w serwisie X.
Źródło: money.pl, PAP