Zgłaszają się, ale nie przychodzą. Problem ws. wojskowych szkoleń dla cywilów

Frekwencja na wojskowych szkoleniach dla cywilów okazuje się wyraźnie niższa od liczby zgłoszeń - donosi portal WNP. Na pojedyncze zajęcia w programie "wGotowości" przychodzi zwykle ok. połowy zapisanych, choć w tym roku przeszkolono już ponad 10 tys. osób.

Dobrowolne szkolenie obronne "wGotowości"Dobrowolne szkolenie obronne "wGotowości"
Źródło zdjęć: © East News | Mateusz Kotowicz/REPORTER
Paweł Gospodarczyk

W środę dane o frekwencji przedstawił podczas posiedzenia jednej z sejmowych podkomisji pułkownik Arkadiusz Kawka, szef Oddziału Współpracy Cywilno-Wojskowej w Dowództwie Wojsk Obrony Terytorialnej. To właśnie WOT są główną formacją zaangażowaną w organizację powszechnych szkoleń dla cywilów.

- Jeżeli chodzi o program "wGotowości", ja chciałbym nadmienić, że w tym programie społeczeństwo troszeczkę powiedzmy, może nie to, że pływa, ale powiem przykładowo, że na 20 czy 30 zgłoszeń na dane szkolenie w programie "wGotowości" przychodzi połowa, 40 proc. Ci ludzie się zgłaszają, natomiast nie przychodzą - poinformował oficer.

Według komunikatu Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej opublikowanego w środę, w tym roku w ramach programu "wGotowości" przeprowadzono dotąd blisko 300 szkoleń, w których uczestniczyło ponad 10 tys. osób. WOT zaznacza, że tempo rośnie. Spośród tej grupy 1385 osób wzięło udział w kursach tylko w ubiegłym tygodniu, a tysiąc stanowili pracownicy instytucji uczestniczący w szkoleniach grupowych. Szkolenia rozpoczęły się w marcu i mają potrwać do 21 listopada.

Polacy ocenili SAFE. Nie zostawili na Tusku suchej nitki

Program ruszył pilotażowo 22 listopada 2025 r. w 132 jednostkach wojskowych. Organizatorzy oparli go głównie na Wojskach Obrony Terytorialnej, ale zaangażowali też żołnierzy zawodowych podległych Dowództwu Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych. Po zakończeniu pilotażu w grudniu 2025 r. resort obrony informował portal WNP, że na szkolenia w ścieżce "Odporność" zapisało się 18 tys. osób, a przeszkolono ponad 16 tys. uczestników w szkoleniach indywidualnych, grupowych i medycznych. W dużych ośrodkach od 30 do 40 proc. chętnych trafiało wtedy na listy rezerwowe.

Szkolenia trwają osiem godzin i odbywają się w weekendy. Jak informował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, najstarszy uczestnik miał 91 lat i ukończył kurs cyberhigieny. W ścieżce "Odporność" dostępne są m.in. podstawowy kurs bezpieczeństwa, pierwsza pomoc przedmedyczna i kurs przetrwania. W tym roku uruchomiono też kursy grupowe dla instytucji oraz szkolenia w ścieżce "Rezerwy" dla kandydatów bez przeszkolenia wojskowego, żołnierzy rezerwy i kandydatów na oficerów rezerwy.

Na początku lutego wiceminister Tomczyk szacował, że w 2026 r. uda się przeszkolić ok. 70 tys. dorosłych Polaków, w tym ok. 30 tys. w szkoleniach dla osób indywidualnych i ok. 40 tys. w grupowych. Jak pisze WNP, były to jednak górne limity liczby osób, które można przeszkolić w tym roku. W lutym w ciągu tygodnia zgłosiło się ponad 9 tys. osób.

W ubiegłym tygodniu Sztab Generalny Wojska Polskiego przypomniał, że osoba z listy rezerwowej nie może wejść na szkolenie w miejsce kogoś, kto się nie pojawił. "Niestety nie ma takiej możliwości, udział w szkoleniu mogą wziąć wyłącznie osoby z potwierdzoną rejestracją" - przekazał SGWP w mediach społecznościowych. Sztab wyjaśnił, że powodem jest organizacja zajęć na terenie jednostek wojskowych. Rezygnację można zgłosić wyłącznie przez aplikację mObywatel do godz. 13 dnia poprzedzającego szkolenie.

Resort obrony podkreśla, że udział w szkoleniach pozwala zdobyć praktyczne umiejętności przydatne w sytuacjach kryzysowych. Uczestnicy uczą się reagowania w kryzysie, udzielania pomocy, wspierania służb ratowniczych, radzenia sobie ze stresem i działania w warunkach zagrożenia. Ministerstwo zaznacza też, że jeśli ktoś nie może przyjść, powinien zwolnić miejsce dla osób z listy rezerwowej.

Wybrane dla Ciebie